Obudziłam
się o 6:30. Było ciemno, bo
wschód słońca miał być o 7:49.
Oglądałam fajerwerki, najlepszy moment każdego roku, więc poszłam
późno spać. Magiczna
chwila. Punktualnie o godzinie 0:00 rozpoczęła się kanonada i
rozświetliło się niebo. Z roku na rok fajerwerki i petardy są
coraz piękniejsze. Trwało to tylko pół godziny, chyba najkrócej
jak to tej pory. Trudno.
Nie
będę wstawać po nocy, więc
zasnęłam.
Znalazłam
się w swoim domu. Tzn. w domu rodziców, bo wyglądało na to, ze
jeszcze tam mieszkałam. Byłam
w dużej grupie dziewczyn i z trenerką. Była noc. Miałam
się spakować, bo wyjeżdżałam na jakiś obóz sportowy. W pokoju
z rodzicami rozmawiała nasza trenerka – kierowniczka obozu. A ja w
drugim, moim pokoju, szukałam ubrań. Co chwila wchodziły do mnie
dziewczyny z grupy i wydziwiały. Jedne lubiłam inne nie, ale je
tolerowałam. Kocham wszystkich, ale niektórzy niech się trzymają
ode mnie z daleka.
Otworzyłam
wszystkie szafki i wyciągałam potrzebne rzeczy. Było ich za mało.
Brakowało T-shirtów, mało spodni, skarpetek itd. Zdałam sobie
sprawę, że ten sen to odgrywanie roli. Jakbym oglądała film ze
sobą. Wiedziałam, że cofnęłam się w czasie, że mieszkam gdzie
indziej, że jestem starsza, że mam wiele szafek i szuflad na
ubrania. Mam naprawdę dużo ubrań. Za
dużo 😎
Mogę się spakować w kilka minut, po prostu zgarniając potrzebne
rzeczy, bo są poukładane. Wkurzało mnie, że kilka
dziewczyn z grupy bez przerwy się kręciło. Do mnie wpadały by
zobaczyć jak sobie radzę, a potem szły do pokoju rodziców.
Panoszyły się w cudzym domu! Brakowało mi ubrań. Plecak
prawie pusty.
Szukałam w każdej szafce, ale ich nie było. Nie zdawałam sobie
sprawy czy mam pieniądze, to mogłabym sobie coś dokupić. Czułam
się tam nie na miejscu. Jakby prawdziwa Ja, na chwilę, weszła w
inne ciało. Dla zabawy. Normalnie
tak się nie bawię. Ale umiem się wczuć w cudzą skórę jak mam
rozwiązać jakiś problem czy przyczynę choroby. To nie zabawa, ale
empatia. Była zmęczona i zdegustowana. Musiałam jechać, ale z
czym? Będę chodziła w jednych rzeczach przez 2 tygodnie?
Więc
się obudziłam. Była 8:15.
Pierwsze
co sobie pomyślałam po przebudzeniu, to że śniłam pierwszego dnia roku
2025. Chyba nigdy mi się to nie zdarzyło. Może dlatego, że byłam
zmęczona i niewyspana. Pierwszy
sen jaki ma się w nowym roku to Hatsuyume. W Japonii :)
Nigdzie
więc nie wybieram, przynajmniej w styczniu. Mam cały miesiąc
zaplanowany.
W
lutym rozpocznie się chiński Rok Węża, a więc dla mnie zmiany, zmiany,
zmiany. Rok
węża rozpocznie się 29 stycznia, ale3
lutego to
początek wiosny i będę
wtedy
robiła
rytuały pomyślności na nowy rok. Życie
mnie przeczołgało przez niespodziewane zmiany. Nie da się na to
uodpornić. Trzeba je przyjąć jak się pojawią. Z wdzięcznością.
To
by się zgadzało ze snem. Przecież wyjazd to zmiana, porządki w
życiu. Od maja porządkuję, a właściwie wyrzucam co niepotrzebne.
Robię podświadomie miejsce na nowe, cokolwiek to będzie. Stare
odchodzi nowe przychodzi. Żadnych postanowień. Wszystko samo się
dzieje.
Słońce zaszło o 15:42, a 17 minut później niebo wyglądało tak:
AI ściąga z natury i tworzy takie obrazy 😎
Jedyną
stałą w życiu człowieka na ziemi jest zmiana
Ostatnio
testuję taśmy Roberta Monroe Gateway Experience. Bardzo ciekawe
doznania. Wysłuchałam dopiero 3 taśm, bo najpierw muszę je
przetłumaczyć.
Wykonałam 2 zadania. Najpierw
trzeba we własnym umyśle stworzyć „skrzynkę konwersji energii”.
Stworzyłam ją. U mnie jest to prostopadłościan, brązowy, na
wieku są wypalone kwiaty czerwone i żółte. Co ciekawe od tygodnia
wygląd tej skrzynki się nie zmienia. Chciałabym coś tam dodać
lub zmienić, ale nie mogę. Przecież to zostało stworzone w mojej
wyobraźni, nie istnieje naprawdę. A może gdzieś tam jest 😎
Kolejnym obiektem, który należało
stworzyć to „balon energii rezonansowej REBAL”. To ma być
ruchomy balon wokół nas, który napełniamy własnym oddechem.
Potem trzeba zmienić przepływ na spiralę wokół siebie w dół do
stóp i zwijać w siebie. Historia się powtarza. To co stworzyłam
to przestrzeń w kształcie vesica picses, czubek wysoko nad moją
głową, a dół poniżej poziomu moich stóp. Nie udało mi się
stworzyć okrągłego balonu. Ta przestrzeń jest przezroczysta,
koloru delikatnego złotego, a sznury spirali są złoto
bladozielone. Chciałam usunąć ten zielony, ale nie mogę. Gdy
jestem w tym balonie to moja własna energia rośnie, nic z zewnątrz
niskiego nie ma do mnie dostępu. Podczas medytacji jest to bardzo
pomocne, bo nie czuje się jak pusta skorupa z cudzą myślą. Od
tygodnia codziennie pracuję z tą bańką ochronną. W środę po
wykładach wracałam autobusem do domu. Siedziałam tyłem do
kierunku jazdy. I tworzyłam ten balon. Oczywiście co raz stworzone
to nie zmienione. Bawiłam się tym, bo rozśmieszyło mnie to, że
to moje dzieło, a nie mogę nic w nim poprawić. I nagle słyszę
jak kobieta, która siedziała naprzeciwko mnie po przekątnej mówi
do mnie: „ale pani ma świetne kozaki”. Wytrąciła mnie z
równowagi, nie wiedziałam czy mam jej coś powiedzieć, więc się
tylko uśmiechnęłam. Inne osoby wokół zaczęły mi się
przyglądać. Nie każdy lubi ćwieki i paski. A ona znowu mówi:
naprawdę są świetne. I wtedy przypomniała mi się wypowiedź
Monroe’a, żeby się tym bawić i sprawdzać jak balon działa w
miejscach np. publicznych.
Przygoda zaczyna się tu 😎
To jakby dejavu. 😎 Gdy zaczynałam
czytać książki Transerfing Rzeczywistości to robiłam to po 3
strony i szłam do swoich zajęć. I wtedy to co przeczytałam
pojawiało mi się w życiu: wahadła, równowaga, nadmierna ważność,
fale szczęścia, slajdy, nowe drzwi, nowe cele, pomagierzy itd. To
jakby książka mówiła do mnie, że to wszystko prawda i jest to
praktyka, a nie teoria.
W zeszłym tygodniu dostałam
newsletter o nowej książce Vadima Zelanda pt. Transerfing siebie,
czerwona okładka. A dzisiaj dostałam kolejne od Tufti tserf.ru
powiadomienie o wywiadzie, który niedawno udzielił.
Na przykład, gdzieś w
zatłoczonym miejscu, aby wejść w stan Obecności: zwróć uwagę
na to, jak zwraca się uwagę i przejmować nad nią kontrolę –
natychmiast znajdziesz się w centrum świadomości – widzę siebie
i widzę rzeczywistość.
Następnie poczuj wnętrze
swojego biopola jak wewnątrz piłki. W zwykłym stanie, biopola ma
od 5 do 10 metrów średnicy, ale można go rozszerzyć o lekki
wysiłek umysłowy - "pompę". Wyobraź sobie, że twój
biowęgiel jest napompowany i wypełnia cały pokój. Odniesiesz
sukces, ponieważ tam jest myśl i energia.
Powiedzmy, że jest w centrum
handlowym. Nie jesteś oddzielnym gęstym ciałem, jesteś obecny
wszędzie, wypełniłeś całą przestrzeń. Wybierz się na spacer w
tym stanie – nie cały czas i stale, ale przynajmniej przez
krótkotrwałe „wymuszenia samego siebie”. Obserwuj reakcję
innych. Według czytelników efekt jest niesamowity - inni z jakiegoś
powodu zaczynają patrzeć na ciebie z adoracją. Ale w tym celu
oczywiście konieczne jest posiadanie miłej i życzliwej postawy, w
przeciwnym razie efekt będzie odwrotny.
Tłumaczenie
automatyczne.
Monroe
mówił o tym ok. 50 lat temu. Nie żyje od 29 lat, ale Instytut
nadal działa. Jak to wszystko jest powiązane. Właściwie nic
nowego się nie wydarza, stare wychodzi na plan pierwszy i udaje
nowe, albo zapomniane.
Miałam
o tym napisać na forum, ale nie mogę się zalogować. Nie mogę się
też zarejestrować ponownie. Forum jest, ale nie działa. To już 11
lat temu.
A teraz
spójrz w niebo.
Księżyc
zbliża się do pełni. Chyba będzie to niedziela. Wygląda na to, że Księżyc świeci własnym światłem. Nie można zrobić dobrego zdjęcia. To podobnie jak z świecącą się żarówką.
Pełnia
będzie w znaku byka, a nie barana, jak wszyscy będą pisać.
Zrobiłam sobie prawdziwy stan nieba w chwili mojego urodzenia i
wszystko pasuje do siebie jak puzzle. Dlaczego ludzie myślą, że
widok nieba 2 tysiące lat temu ma na nas wpływ? To niedorzeczne.
Pluton właśnie wszedł do znaku Koziorożca, a nie do Wodnika.
Wszystko o czym mówią astrolodzy nie wydarzy się teraz, ale dużo
później. Radzę spróbować zobaczyć prawdę. Iść własną drogą.
Żyjemy
w zakłamanej rzeczywistości. Dostrzeż, że król jest nagi. 😎
20.12.2024 r.
Dlaczego fałszywy układ planet ma mieć na mnie wpływ?
Rzeczywista pełnia była w znaku Byka i to ma wpływ na ludzi. Dokładnie księżyc był miedzy rogami Byka. Jak na górze tak na dole. Wiem, że astrolodzy uczyli się innego układu planet sprzed 2 tys. lat. Przez jakiś czas sprawdzałam skuteczność tych prognoz i nijak się to ma do rzeczywistości. Znak ma tu znaczenie, bo Byk to żywioł ziemi. Do końca roku sprawy materialne będą ważne. Uran w kwinkunksie do Słońca gwarantuje nieoczekiwane zmiany, strach i niepewność. Dotknie to wielu osób, bo wiele długoletnich firm upada i ludzie tracą pracę. Trzeba pomyśleć o ważnych zmianach w życiu. Bądź elastyczny i otwarty.
Byk docenia sztukę i lepsze rzeczy w życiu. W środę byłyśmy z przyjaciółką w Teatrze Wielkim na Cyganerii wg Pucciniego. Teatr był pełny. Nikt nie używał telefonów i nie jadł. Kultura. Gwiazdy sprzyjały 😎
15 grudnia Merkury wyszedł z retrogradacji, więc spodziewałam się wiadomości. 17 zamordowano rosyjskiego generała, który ostrzegał przed kolejna bronią biologiczną zw. ptasią grypą. Tego dnia Księżyc przykrył Marsa, boga wojny. Widoczne to było w Rosji. My widzimy takie rzeczy po fakcie, a inni planują takie rzeczy, bo się na tym znają. Mieliśmy też 15 letnią strzelczynię, akurat w urodziny papieża. W takie dni potrzebne są ofiary krwi. W urodziny Obamy to były straszne masakry.
Aktualny obraz nieba jest stosowany głównie w Indiach (astrologia wedyjska), znany od 9 tys. lat. I to ma na nas wpływ. Naprawdę starałam się znaleźć potwierdzenie fałszywego nieba w moim układzie planet w chwili urodzenia. Wszystko było naciągane i pasujące do każdego. W rzeczywistym układzie wszystko się zgadza, nie muszę zmyślać. Bo taki jest nacisk sił. Horoskopy dla znaków zodiaku są nic nie warte, ale rynek jest miliardowy. Ludzie uczą się oszukiwać innych. To jest dla plebsu. Programowanie.
Oglądam teraz serial Westworld. Mamy tam hosty - ludzie-roboty, które mają zaprogramowane życie. Umierają i odradzają się, bo to tylko maszyny. Ale z czasem sobie przypominają poprzednie śmierci i zadają pytania. Widzą, że z ich światem jest coś nie tak. Budzą się.
W rzeczywistości ludzie łykają kłamstwa, nie wychylają się, bo tak jest łatwiej żyć.
Byle do 30 grudnia do czarnego księżyca, kiedy będzie drugi nów w tym miesiącu.
Jutro 21 grudnia - dzień przesilenia. Jutro proszę wypowiadać życzenia, a się spełnią. To dobry czas. 24-26 życzenia się zwykle nie spełniają, bo brak im mocy, księżyca ubywa.
Sprawdź, nie słuchaj nikogo. Praktykuj. Jeśli nie jesteś hostem 😎
Dziwny
to sen. Niezbyt pasujący tytuł. Dawno nic mi się nie śniło. 😎
artysta: Jacob Christiaan (Poen) de Wijs
Przebudziłam
się we śnie. Zdałam sobie sprawę, że byłam nieprzytomna albo spałam.
Nie mogłam sobie niczego przypomnieć. Czyżby ktoś mi coś podał?
Nie piję alkoholu więc to nie GHB. W jednej chwili byłam
normalna, a potem zaćmienie umysłu. Nie
dojdę co to było, więc skupiłam się na powodzie, dla którego
ktoś chciał pozbawić mnie przytomności.
Rozejrzałam
się wokół. Byłam w jakiejś szkole, uniwersytecie lub ośrodku
szkoleniowym. Było pełno ludzi wokół mnie. Ktoś mi powiedział,
że mi gratuluje, bo zapisałam się do jakiejś grupy. Ta grupa była
bardzo popularna z charyzmatycznym przywódcą. Wszyscy chcieli być
w tej grupie, bo byli najlepsi. Tylko, że ja sobie tego nie
przypominałam. Zorientowałam się, że każdy kto ukończył
szkolenia pretendował do jakiejś grupy. Mógł zostać przyjęty
lub nie. To inna wersja łączenia
się w
zespoły.
W
życiu zwykle
wybierano 2
przywódców
grup i on wybierał sobie członków. Przeważnie
to ja wybierałam, albo byłam wybierana jako pierwsza. Tu było
odwrotnie. Było wiele grup z różnymi
przywódcami, a my, absolwenci mieliśmy pretendować do jednej z
nich.
Zrozumiałam,
że ktoś mnie uśpił i podrobił moje zgłoszenie. Walnął we mnie
piorun. Nienawidzę jak ktoś mnie do czegoś zmusza. Nawet gdy to
jest dla mojego dobra.😎
Dowiedziałam
się, że zostały tylko minuty by zmienić zdanie. Po
tym czasie nie było odwrotu. Wyczekałam
do ostatniej sekundy i zabrałam z tamtej grupy moje zgłoszenie. By
nikt nie mógł nic zrobić. Przywódca
drgnął, nie był zadowolony, ale nic nie powiedział. Nie robiłam
afery, że ktoś sfałszował moją zgodę. Nie
zdawałam sobie sprawy, że być może zrobiłam sobie wroga.
Podziękowałam
Opatrzności, że mnie obudziła we właściwym momencie. Uchroniła
mnie od czegoś dla mnie niedobrego. Cokolwiek to było.
A
potem, jak na targach pracy, obeszłam wiele stolików, przy których
siedzieli przedstawiciele różnych grup. Nie mam pojęcia czym się
zajmowali, ale każdy musiał dokonać wyboru, by ukończyć
szkolenie. Stolik tych co chcieli mnie zmusić do przynależności
był bogato udekorowany, czerwone, czarne, brązowe, złote kolory.
Był oblegany przez pretendentów, ale żaden nie został przyjęty,
bo
czegoś brakowało.Osoby
przy tym stoliku przyglądały
mi się, jakby chcieli mnie koniecznie
mieć. Okropne uczucie. Ile oni są warci, skoro są gotowi zmusić
drugiego człowieka, żeby zrobił coś czego nie chce. Ale
ja ich minęłam i szukałam miejsca, do którego mogłabym należeć.
W
pewnej chwili zobaczyłam stolik, przy którym siedziały 3 osoby.
Ubrane były w biało złote
szaty.
Słońce oświetliło ich promieniami, jakby to była wskazówka dla
mnie. Nie wiem czym się zajmowali, ale po szkoleniu na pewno bym się
nadawała, jak
każdy.
W życiu miałam wiele sytuacji, w których w tłumie ludzi
wynajdywałam kogoś wyjątkowego, kto został moim przyjacielem.
Ufam swojej intuicji. Okazało się, że wybrałam najgorszą grupę,
do której nikt nie pretendował. Nic to.
A
potem, po roku, okazało się, że zostaliśmy najlepsza grupą,
wszystko nam się udawało. Dobry zespół jest w stanie zrobić
wiele dobrego. Unikałam zespołu, który chciał mnie zniewolić.
Nikomu nie powiedziałam o perturbacjach przy wyborze grupy. Nie
tknęli mnie. Strach ma wielkie oczy.
Dobrze
wybrałam, w pełni świadoma.
Obudziłam
się o 6:15. Było jeszcze ciemno.
Sen
był dziwny, bo nie mogłam siebie zobaczyć. Nie widziałam nawet
swojej ręki czy twarzy 😎 Nie wiem ile miałam lat, ani w jakim kraju byłam. Ale byłam kobietą. Może to nie byłam ja, tylko oglądałam
sen kogoś innego. Rywalizacja
jest już poza mną, nie muszę się z nikim ścigać w wyścigu
szczurów. Może to nic nie znaczy. Brak znaków. Z niczym mi się nie kojarzy.
artysta: Edward Hopper
Ważne
by się obudzić ze snu. I zobaczyć poranne słońce 😎
Co jest w powietrzu, że ludzie są mili? Przynajmniej ja takich spotykam. Jestem teraz bardziej zajęta niż wtedy gdy pracowałam. Mam tylko piątek wolny od zajęć: wykłady, gimnastyka, fizjoterapeuta. Ciągle jestem w podróży środkami komunikacji miejskiej, więc spotykam przeróżne osoby. I są to osoby uśmiechnięte i pozytywne. Bez sztuczności. 😎
Gerhard Haderer
Zawsze wchodzę w interakcję z każdym napotkanym człowiekiem, który mnie zagadnie. Mam wtedy pewność, że nie są to obiekty NPC (to z gier – non-player character), czyli fałszywi, sterowani ludzie. W mojej okolicy takich nie ma. Bo ogólnie jest mało ludzi, populacja spada. W każdym bloku na osiedlu brakuje 1/3 mieszkańców. I wwiezienie obcych nie zamaskuje ubytków. Pogaduszki z obcymi kończą się szczerymi pozdrowieniami i prawieniem komplementów na temat mojego wyglądu czy ubioru. To bardzo miłe. Ale też zastanawia mnie dlaczego tak się dzieje. Zwłaszcza ostatnio. Czyżby podobne przyciągało podobne?
Mam koleżankę, która narzeka na wszystko. Ostatnio wkurzają ją nakrętki na butelkach. Po co się tak zachowywać. Jak cię to denerwuje to bierzesz nożyczki i obcinasz. W paście do zębów mi nic nie przeszkadza, ale w jogurcie urywam to co jest zbędne.Właśnie wypiłam jagodowy skyr z Piątnicy 5 dni po terminie. Był pyszny. Kto ustala te terminy? Zakupy robię rzadko, bo są ważniejsze rzeczy do zrobienia. 😎 Nie ma powodu do stresu. Głupota jest nieuleczalna. Omijaj.
I wysyłam do betoniarki takich pomysłów informacje zwrotną. Aż beton skruszeje i odejdzie w zaświaty, by nie szkodzić więcej. Po co się martwić, narzekać. Rozwiąż problem jeśli go masz. Nie bądź ofiarą czy sterowanym NPC. Nie mam tv ani radia, bo nie mogę patrzeć na polityków, jak z ich ust wypływa szara pleśń. Unikam zła za wszelką cenę. Może jestem niedoinformowana, ale najważniejsze jest życie w rzeczywistości, a nie narzuconej przez media. Komputer włączam właściwie tylko pod koniec tygodnia. I dobrze mi z tym.
Mówmy sobie komplementy, nawet obcym ludziom.
Dzisiaj jest 456 dzień porannej gimnastyki w łóżku. Trwa ona 15-20 minut. Do końca życia. Od 1 września 2023 nie miałam ani 1 dnia przerwy. Gdy jeden lekarz powiedział, że przyjdę do niego na kolanach, a drugi, że będę jeździła na wózku inwalidzkim, to wzięłam sprawy we własne ręce. A wszystko przez to, że operacja to dla mnie ostatni wybór, a nie pierwszy. Wszystko zmierza ku lepszemu, niezgodnie z wiedzą ortopedów. Nie mam zamiaru nikomu niczego udowadniać. Ważne, że nic mnie nie boli i jest coraz lepiej. W ciągu 2 lat (od 1.08.2022) napisałam 155 recenzji, czyli wysłuchałam ponad 160 książek. Do niektórych nic nie pisałam, bo szkoda czasu. W miesiącach to jeszcze mniej, bo kody były tylko przez 10 miesięcy w roku. W tym, przeczytałam na czytniku 3 książki, bo lektorzy robili wszystko, by zniechęcić do słuchania. Czy byłabym w stanie przeczytać tyle papierowych książek? Dzięki za kody 😎 Zwykle słucham w podróży, i czasem śmieję się do siebie gdy słucham coś zabawnego. A ludzie śmieją się do mnie. Uśmiech przyciąga uśmiech, pleśń przyciąga pleśń i choroby. 😎 Nie dajmy się zgnoić. Bądźmy dla siebie mili. Mimo wszystko.
Minęło
35 lat gdy mur berliński został
zniszczony.
Całe
156 km. Niszczył
życie ludzi przez 28 lat 2 miesiące i 28 dni (28-2-28). To
był symbol zimnej wojny i podziału Niemiec. Kanalie nie mają
wyobraźni i woleli zbudować mur, by zabrać ludziom wolność. Do
ostatniego dnia udawali, że nic się nie dzieje. Bo władza zawsze
kłamie. Gdy każą ci otwierać drzwi to zamknij je i jeszcze zamknij okna. Gdy ci mówią, że świeci słońce, to weź parasol. Nigdy nie zdarzyło się, by władza zrobiła coś dobrego dla zwykłych ludzi. Nigdy i nigdzie.
Co
się musiało wydarzyć, by było możliwe zniszczenie symbolu
nienawiści.
Zawsze
jest to konsekwencja zdarzeń. Każdy skutek ma swoją przyczynę.
Dla mnie zaczęło się to 43 lata temu.
Na
4 roku studiów nastał czas zmian, z powodu bezradności do
wszechobecnego zła. 8 stycznia 1981 roku zaczął się dla mnie
strajk okupacyjny na moim wydziale Ek-Soc. Zamiast iść na wf,
pojechałam do domu po materac i śpiwór. Rodzicom zostawiłam
kartkę, gdzie teraz będę. Często
robię coś bez przemyślenia. Bo wydaje mi się, że tak być
powinno. Kto
nigdy nie strajkował ten nie wie jak to wykańcza psychicznie.
Zrobiłam na drutach 3 swetry i 3 razy je prułam. Nauczyłam się
też jeździć na wrotkach, po korytarzach, gdzie wcześniej
chodziliśmy na zajęcia.
Jasnym
promykiem była muzyka. Dopiero pojawiły się kasety z muzyką The
Wall zespołu Pink Floyd. Płyta wydana w 1979 roku.
Słuchaliśmy
tego bez przerwy. Bo to bardzo do nas pasowało. Czułam się jak
cegła w murze. Jedna z 10 tysięcy. Jedna osoba nic nie znaczy, ale
tysiące cegieł tworzą mur. Mur,
nawet największy i betonowy kiedyś zostanie rozbity. Bo wszystko
przemija.
Z
perspektywy czasu oceniam swój udział w strajku negatywnie. Studia
zostały przedłużone o pół roku. Nie było szkolenia wojskowego,
ani przewodniej roli partii w organizacji studenckiej. Nie zdążyłam
napisać pracy magisterskiej. Dwa razy wracałam na wykłady, bo
kończyły mi się absolutoria. Moje koleżanki miały dużo czasu na
zakończenie i obronę w terminie. Musiałam iść do pracy. Gdy
strajk się skończył, zapewniano nas, że wszystkie listy
uczestników zostaną zniszczone. Był strach, ze będziemy mieli
problemy z pracą zawodową.
A
potem gdy czołgi jeździły po mieście ja znowu byłam na ulicach i
płakałam po gazie pieprzowym. Poczucie wolności jest silniejsze
niż zdrowy rozsądek.
Najpierw
była kolejna cegła w murze. Wystarczyło poczekać 10 lat, by mur
runął.
Co
się zmieniło? Zdrajcy mają się dobrze. Znam ich nazwiska i nie
poświęcam im ani minuty zainteresowania. Czekam aż źli ludzie
umrą w zapomnieniu. Wysłałam
odpowiednie modlitwy i ładuję je energią. Tego nie da się zatrzymać.
Komuna wróciła, bo stracy nie zapłacili za zło, które uczynili. Artystów nie ma, a celebryci pracują dla reżimu. Brzydota króluje wokół. Nie jesteśmy bezbronni. 😎
Po
co ja ciągle piszę o modlitwach? Bo działają i spełniają się.
Wie to każdy kto się kiedykolwiek modlił. Może uratować życie
ofiary, jak w poście modla-sie-ludzie
Justin
nie przeżyłby, gdyby nie moc modlitwy. Teraz boi się, co ludzie
powiedzą. Chce tylko przetrwać i zapomnieć. Bo oprawcy nie siedzą
w więzieniach, winne są tylko ofiary, nawet 15 letnie.
To
była ofiara, a teraz będzie o oprawcy.
Oprawcy
tez się modlą, jak np. Sean John Combs. który przez 35 lat władał
światem muzyki. Facet wielu imion jak Puffy, P., Puff, Daddy, Diddy
i inne tatuśki. Lubił nastolatków. Jest pełno zdjęć celebrytów
na białych przyjęciach. Ale aresztowano tylko jego. Szukają taśm,
żeby ratować kloakę. Część ukazała się w dark. Światem
filmu zarządzał Weinstein, a światem polityków i naukowców –
Epstein. Gates na wyspie był 36 razy. Taki bogaty, a szkoda mu było
lecieć własnym samolotem. Chyba ich bogactwo jest mirażem,
działającym na wyobraźnię zwykłych ludzi. Na jego prywatnym
kompie znaleziono fotki pedo, a nie siedzi. W rezydencji też ma
podziemne pomieszczenia.
Nie
wiem czyja to modlitwa, jakiego jego wcielenia. Tak jest łatwiej
unikać kary.
Obudził
się rano po całonocnej balandze i mówił:
Szczęśliwej
niedzieli wszystkim.
Obudziłem
się dziś rano z modlitwą w sercu.
Chcę
się ją z wami podzielić.
Więc
jeśli nie macie nic przeciwko, pomódlcie się ze mną, jeśli
chcecie.
Boże,
pobłogosław wszystkich dźwiękiem mojego głosu.
Pobłogosław
ich zdrowie, pobłogosław ich serca, ale co najważniejsze,
pobłogosław ich sposób myślenia. Umysł jest niebezpieczną
rzeczą.
Boże
chroń nas przed naszym umysłem, pozbawiając nas mocy
manifestowania wszystkiego czego chcemy, jeśli wierzymy w Ciebie,
nawet jeśli tego nie ma, nawet jeśli wygląda na to, że to nie
nadejdzie.
Boże,
proszę pobłogosław umysły wszystkich i wiedz, że zawsze
pojawiasz
się na czas.
Boże,
pobłogosław każdego kto miał ciężki rok. Pobłogosław nas za
dobre i złe dni. Dni, w który doświadczyliśmy śmierci, dni, w
których doświadczyłem utraty życia.
modlitwa
to tylko fragment tego filmu. Nie polecam oglądać, bo się nie
odzobaczy.
Kolejna
modlitwa była za Rosję i Putina. Straszy się tym dzieci i
dorosłych.
W
centrum Moskwy zorganizowano sabat czarownic. Mamy 21 wiek 😎
Czarownice
utworzyły magiczny krąg, który ma chronić Rosję i ich przywódcę.
Przez
ok. 20 minut wiedźmy wypowiadały zaklęcia ku dobru:
Kto
słyszy i nie słyszy, kto widzi i nie widzi, kto był, jest i będzie
– nie zapomni moich słów. Wznieś się ku wielkości, siło
Rosji, pokieruj drogami Władimira Putina dokładnie i sprawiedliwie
– zaklinała prowadząca Alena Pałyń.
Kto ze złem do
nas przychodzi, kto ze złem od nas odchodzi, kto szkodzi i zło
mówi, na wieki wieczne i nieskończone – przeklęci niech będą
wrogowie!
Obrzęd
wykonano 6 lutego 2019 roku. Dzień z numerologią 2.
Podobno
dzień i godzina została specjalnie dobrana.
Krąg
mocy działa, bo Putin ogłosił wojnę 24 lutego 2022 roku. Czyli
1115 dni od rytuału (3 lata i 2 tygodnie). I ciągle wygrywa.
Cała
polityka jest przesiąknięta okultyzmem. Od wieków.
A
teraz złe czarownice z zachodu. 😎
Złe
czarownice są złe, bo ich pomarańczowy wróg ma tarczę, która go
ochrania. Nie mogą się te istoty przedrzeć i mu zaszkodzić. Czyżby miał taką samą tarczę jak Putin 😎
Wszystkie
tłumaczenia są automatyczne. Modlitwy są dłuższe, ale nie dla
oczu postronnych. Sens jest uchwycony. Co ty na to?
Modlitwa
jest technologią, którą każdy może zastosować w swoim życiu.
Ludzie
są
magikami, wszyscy. To jest
nasza przewaga nad obcymi bytami.
Korci
mnie, żeby pomodlić się o rozpuszczenie wszystkich zasłon. Żeby
ludzie zobaczyli prawdę. Politycy drżyjcie, bo wasze plugastwa
wyjdą na jaw. Za chwilę.
„Ślepa
wiara w waszych przywódców – lub w cokolwiek – doprowadzi was
do śmierci”.
W
Polsce od 35 lat rządzą 2 Kaczory na zmianę. Jak w każdym
państwie. Jak 2 ręce tej samej postaci. Rozkazy pochodzą z jednego
źródła. By ludziom żyło się gorzej.
Ludzie
popierają to samo, ale w 2 postaciach. Czy
przestałeś myśleć?
Jedynym lekarstwem jest brak zainteresowani, ignorancja. To dla nich
kara, bo uwielbiają uwielbienia ludzi. Wystarczy popatrzeć na show
w USA. Jeszcze nie ma końca głosowania, a są gotowe protokoły.
Modlą
się zbrodniarze wojenni o sukces w zabijaniu i ich ofiary. Nie ma
różnicy.
Wszyscy
przywódcy na przemiał. 😎
Stań
po swojej stronie, a nie po stronie pacynek, złodziei i kłamców.