17/01/2026

ZZ

Świetny dzień 😎
Rano miałam masaż, po którym czułam się znakomicie. Od razu miałam lepszy nastrój. Dzień był słoneczny z lekkim mrozem. Śnieg wysłałam w kosmos. Jest dobrze.
Spotkałam kilkoro maleńkich dzieci na spacerze. Znowu przyglądały mi się, a potem uśmiechały się szeroko, jakbym im sprawiła jakąś radość. Naprawdę nie wiem co one widzą. Są za małe, nie mówią, tylko robią się spokojne i zadowolone. Jak podrosną, to nie będą tego pamiętały.
Kolejna roślina w moim domu wypuszcza nowe pędy. To Zamiokulkas zamiolistny - ZZ.
To ten sam, o którym pisałam prawie 5 lat temu tu 

rosliny-w-domu-zz

Jest na 4 zdjęciu. Ta sama doniczka, mniej ziemi, bo roślina się rozrasta. Malo podlewam, nie nawożę, nie przesadzałam jeszcze. A powinnam.

Sansewiera też ma się dobrze. Nowe liście są już duże. Malo podlewam, bo jestem zajęta.

Na początku zimy wysłuchałam porad profesjonalnego ogrodnika, który nie polecał zakupu Kalatei. Bo jest trudna w pielęgnacji, nie wypuszcza liści, albo więdną. Miały być z nią same kłopoty. Mam kalateę chyba już 3 lata i jest dobrze. Gdy powiedziałam jej, że powinna być trudna, to się uśmiała 😎 Oczywiście wn języku roślin 😎
Przez całą zimę wypuszczała kolejne liście, choć było mało widno. Teraz stoi na parapecie i ma się dobrze. Kolejne 2 liście zaraz się rozwiną. Tak to już jest. Rośliny mają swój rozum i są nieprzewidywalne. Rosną kiedy i gdzie chcą. Za to je lubię. Za niezależność.

O 17:36 uchwyciłam Jowisza.

Jak na niebie

To widok na wschód z mojego balkonu pokoju biurowego (już niedługo). Od razu widać, że jest w gwiazdozbiorze Bliźniąt. Po lewo na dole jest Polluks, a wyżej Kastor. Gołym okiem Kastor mrugał, myślałam, że nie będzie go widać. Do fotki się pojawił na ułamek sekundy. Jakby wiedział 😎

Więc sprawdziłam w apce Stellarium

tak na ziemi 

Wszystko się zgadza. A teraz obserwuj swoje życie. Jowisz jest w retrogradacji. Możesz sam to zauważyć jeśli przez kolejne dni będziesz robił fotki. Zastanów się jakie obszary w twoim życiu eksploruje dobroczynny Jowisz? Czy to przetwarzanie informacji, komunikacja czy sprawy związane z domem (Rak). Nie mieszaj teraz w sprawach domowych, bo to za wcześnie, nic nie zyskasz. Teraz działa Merkury, a potem w Raku będzie działał Księżyc. Teraz jest czas działania, wymiany informacji, licznych kontaktów z ludźmi. Zapisałam się na dwa kursy komputerowe, by wykorzystać tą energię. Ciągle z kimś rozmawiam, w sklepie na ulicy, na przystanku, na wykładach czy innych zajęciach. Bo mój Jowisz jest w sekstylu do natalnego Merkurego i Wenus. Dlatego tak się tym interesuję teraz. Ludzie łakną komunikacji i świeżych informacji, można się czegoś ciekawego dowiedzieć. Obserwujmy, doświadczajmy. Skuteczność jest miarą prawdy (zasada PONO), czyż nie 😎

W raku będzie czas na emocje.

Wykorzystajmy wskazówki jakie widzimy na niebie nad nami w tym czasie. Będzie się żyło lżej. Chyba po to Stwórca umieścił tam planety, gwiazdy i konstelacje. 😎

Ludzie w końcu się kapną, że byli oszukiwani. Elity będą miały problem. 😎

Jutro nów, a więc dzisiaj paliłam świece, by rozjaśnić mrok przed boginią Hekate. 

Na pierwszych 10 stopniach Koziorożca mamy 5 planet: Pluton, Wenus, Słońce, Mars i Merkury. Księżyc jutro dołączy i pędzi już ze Strzelca. Księżyc przejdzie przez każdą planetę osobistą po kolei, a potem przez Plutona - planetę pokoleniową. To zawsze jest znaczące. Będzie to o 22:52 u mnie. Nie śpijmy 😎

A to zrzut z apki Sky Map.

Czyż to nie fascynujące? 😎
Codzienność jest fascynująca. 



 

16/01/2026

Chiron (Kheiron)

Miałam zrobić ten wpis 2 tygodnie temu 😎 Dużo spraw.

2 stycznia rano coś poczułam. Coś się wydarzyło. Nie była to intuicja, lecz prawdziwe zdarzenie. Spojrzałam w niebo i już wiedziałam – coś się zmieniło.

Tego dnia po południu Chiron miał rozpocząć ruch prosty. Ale zanim z retrogradacji wyjdzie do przodu musiał się zatrzymać. I to właśnie ten hamulec poczułam.

To nieprawdopodobne. Wszystko musi być ze sobą połączone, żeby tego doświadczać.

Ciągle nam mówią:

Jak na górze tak na dole

Jak na niebie tak i na ziemi

(Na – ponieważ nie wiem jak jest w)

To są wskazówki, ale ludzie nie za bardzo są tym zainteresowani.

Astronomia

astrologia

astronauka

astrobajka

astro coś tam

zawsze gwiazda 

Miliardy dolarów idą na obserwacje nieba. Pełno jest obserwatoriów. Każdy ma dostęp do aktualnych danych. Nie da się dłużej kłamać w sprawie nieaktualnych położeń planet. To się zmieni, gdy ludzie zaczną zadawać pytania i kwestionować dotychczasowe bzdety, które nie działają i wprowadzają w błąd. Wygląd rzeczywistego nieba jest bardzo ważny i pomocny ludziom w ich życiu. Prawdziwy, a nie sprzed 2 tysięcy lat. Jezus nie żyje dzisiaj.

Maunakea i wiele innych na YT na żywo, obserwuj 😎

Chiron (2060) został odkryty w 1977 roku przez astronoma amatora Charlesa T. Kowala.  Charles_T._Kowal - bardzo zdolny człowiek, odkrył o wiele więcej. Polecam przeczytać jego życiorys. Amator 😎

To asteroida i kometa. To wyjątkowy obiekt w Układzie Słonecznym. Należy do klasy obiektów zwanych Centaurami, krążących miedzy Saturnem a Uranem. Jest hybrydą asteroidy i komety. Wykazuje aktywność komety (jak powłoka gazowa - koma) przy jednoczesnym krążeniu w pasie planetoid - centaurów. Posiada też zagadkowe pierścienie. Badania z 2023-2025 potwierdziły, że Chiron ma 4 cienkie zmieniające się pierścienie, składające się z lodu i pyłu, co czyni go podobnym do "mini-Saturna".  Ma średnicę 200-215 km, nieregularny kształt, wygląda jak "galaretowaty pączek". 

Słusznie została przez niego nazwana imieniem mądrego uzdrowiciela Chirona.


Symbol to litera K od Kheirona (bo tak go nazywali uczniowie i bliscy) albo od Kowala - odkrywcy. K to też klucz do ducha (owal).

Chiron był synem Kronosa i nimfy Chariclo. Wyglądał jak człowiek z doczepioną połową konia. Nazywany jednym z centaurów ze względu na kończyny. Różnił się od nich jak pięść od nosa. 😎

Był bardzo mądry, uczył nawet Asklepiosa. Był nieśmiertelny. Aż do czasu zranienia strzałą zatrutą krwią hydry. Centaury miały w tym swój udział. Na nic się zdała jego mądrość, bo nie umiał sobie poradzić z bólem i błagał o śmierć. Co ciekawe jedna z jego córek - Melanippe, ujawniła mu wcześniej, że tak będzie. Powiedziały jej to Mojry, o których pisałam tu 3-mojry

Ojciec myślał, że jest dziewicą, a ona była już ciężarna, bała się ojca. Sama została zamieniona w klacz.

To ciekawe. Lachesis musiała już utkać jego los. Nie było ratunku. Nie miał wolnej woli.


Mówiło się o nim ranny uzdrowiciel. Ale on siebie nie uzdrowił. Jak każdy lekarz 😎 Wobec bólu każdy wymięka.

Chiron jest dla mnie ważny. Od urodzenia. To jedyne ciało niebieskie, które było wtedy w retrogradacji. Ostatnio podczas kwadratury Chirona do natalnego Saturna dał mi popalić. Teraz mam trygon Chirona do natalnego Saturna, ciągle w Rybach. 5 marca 2026 wejdzie do Barana, więc będzie czas na działanie.

4 lutego Uran wyjdzie z retrogradacji, a 11 marca również Jowisz. Będzie się działo. 😎

Jeśli myślisz, że Saturn niedługo wejdzie do Barana, to się mylisz. Spójrz na pierwszą fotkę. Nie widać tam Neptuna, bo jest za daleko. Nie zacznij działać za wcześnie, bo źle się to skończy. Przekonasz się sam. Nie ufaj  nikomu.

Chiron nie był zainteresowany naprawianiem swoich ran. Niczego nie zaakceptował, poddał się. Przyjął, że niektóre rany zostały wypisane w gwiazdach (Mojry). Nie przebudził się, nie szukał przyczyny rany kolana.

Chiron niczego nas nie uczy, bo wybrał śmierć. Jak my mamy teraz na to patrzeć. Poddać się losowi w razie choroby, czy pracować nad sobą? Jak uleczyć swoje rany i traumy, gdy najmądrzejszy człeko-koń nie dał rady?

 

Myślę 😎 

Chat GPT na to:

Tranzytujący Chiron natalny trygon Saturn to harmonijny aspekt symbolizujący naturalną zdolność do uzdrawiania, dyscypliny i mądrości, gdzie cierpienie (Chiron) przekształca się w konstruktywną siłę i trwałą strukturę (Saturn), wskazując na dojrzałe, powolne, ale pewne uzdrowienie poprzez wysiłek i mądrość, często w obszarach materialnych, zawodowych lub związanych z autorytetem, co prowadzi do głębokiego, trwałego rozwoju osobistego. 

Stoisz przed trudnymi wyzwaniami, a mimo to dysponujesz zasobami, wsparciem i samodyscypliną by je teraz pokonać. Masz teraz siłę potrzebną do przezwyciężenia dawnych ram i traum.

Co oznacza ten aspekt:

  • Uzdrowienie poprzez strukturę: Twoje głębokie rany (Chiron) mogą zostać uleczone przez dyscyplinę, ciężką pracę i wytrwałość (Saturn).

  • Mądrość i nauczanie: Możesz stać się przewodnikiem dla innych w dziedzinach, w których sam doświadczyłeś cierpienia, używając swojej wiedzy i doświadczenia.

  • Długoterminowy rozwój: Uzdrowienie nie jest szybkie, ale trwałe, budowane na solidnych fundamentach.

  • Zdolności praktyczne: Saturn daje praktyczne umiejętności, które pomagają w procesie samoleczenia i rozwoju. 

W praktyce może oznaczać:

  • Kariera: Możliwość osiągnięcia sukcesu zawodowego poprzez ciężką pracę i budowanie autorytetu, zwłaszcza w dziedzinach związanych z uzdrawianiem, psychologią, lub rzemiosłem.

  • Poczucie bezpieczeństwa: Lęk lub brak poczucia bezpieczeństwa (Chiron) może być transformowany w realne, materialne bezpieczeństwo.

  • Dyscyplina w trudnościach: Naturalna zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami i ograniczeniami, przekuwając je w siłę. 

Ten aspekt jest darem, który pozwala przekształcić ból w mądrość i stać się stabilnym, godnym zaufania wsparciem dla siebie i innych.

Może trochę w tym prawdy jest. Saturn wymaga dyscypliny. A ja od 869 dni dzień rozpoczynam gimnastyką. Codziennie, nie było wyjątku. I nie będzie. 😎 To jest mój rytuał uzdrowienia.

Saturn to kości i jak to uzdrawiać? 

Jeśli Lachesis utkała mój życiowy gobelin do końca to nic nie da się z tym zrobić. Przecież nie będzie go pruła i tkała nowy dla mnie, skoro nie zrobiła tego dla Chirona 😎 To nie jest śmieszne, ale co mi pozostaje. Wg zdjęć rtg nie powinnam chodzić, a chodzę i nic mnie nie boli. Jak przeżyję to dam znać. W międzyczasie przetrawię stare rany, dowiem się więcej o sobie. Nic nie tracę.

Nie śmiertelny Chiron nie przeżył, a wszyscy mówią o nim "ranny uzdrowiciel". To był martwy od rany mądry uzdrowiciel. Nie przepracował jednej rany, bo wierzył, że Los zapisany jest w gwiazdach. Trafił w końcu na nieboskłon.


informacje z mitologii greckiej pochodzą najlepszej jak dotąd dla mnie strony theoi.com




04/01/2026

2026 rok

 

Miałam się już nie zajmować numerologią. Podczas odkurzania odkryłam dawno nie czytane książki z numerologii. Przejrzałam je po latach. 

Dobra okazja, bo zmienił się rok na 2026. Wszyscy piszą, że to rok Jedynki. Mam inne zdanie. Dlatego się wypowiem 😎

To zwykłe dodawanie. Poziom szkoły podstawowej. Ludzie nie lubią zera, bo zawiera za dużo informacji, albo się go boją. 

Pisałam o Zerze tu Zero i tu zero-cd

Zero w Indiach oznacza "pusty". Na Wschodzie pojecie pustki jest cenione, a na Zachodzie traktowane z pogardą. Za wyjątkiem miliarderów, którzy cenią sobie zera, im więcej tym lepiej. Na koncie 9 zer jest lepszych niż 6 zer (1 000 000 czy 1 000 000 000) 😎

Zero to ostatnia cyfra odkryta przez arytmetykę, ponoć w IV wieku n.e. Zero to pustka, skupienie, cisza. To granica między liczbami ujemnymi i dodatnimi.

Jedynka to indywidualista. Jest jak dziecko, wszystkiego ciekawy, wszystkiego chce spróbować. Nikogo nie słucha i wkłada rękę do wrzątku. Sparzy się niejeden raz, ale wyjdzie z tego z doświadczeniem własnym. Jedynka to aktywność, pasja, ambicja, słońce które oślepia i przyciąga. Nie liczy się z niczym i z nikim.

Dziesiątka jest inna. Pokazuje to Koło Fortuny 10 Arkan Wielki Tarota.

Jedynka mówi o wielu rzeczach, Dziesiątka mówi o zmianie, dobrej lub złej. To działanie oparte na doświadczeniu. Bądź mądry, nie popełniaj tych samych błędów. To "nowy" początek.

10 to liczba doskonałości, jeśli pierwszy krok został wykonany prawidłowo i w dobrym kierunku.


Dziesiątka nie jest samotną jedynką z pustką 😎 To suma 4 pierwszych cyfr, to 10 przykazań, czyli porządek boski i ludzki, który przestrzegany da radość i porządek.

Koło Fortuny ma kształt gwiazdy wpisanej w koło. To astrologiczna mandala. To całość trzymana w rękach człowieka lub losu. Od tego zależy pomyślność. Zakręcić mocno (ślepy los), włożyć kij w szprychy (ingerencja człowieka spontaniczna i bezmyślna), można wznieść się na wyżyny lub spaść nisko. Możliwa jest odmiana losu, byle nie walczyć z szansami, jakie niesie życie. Czasem można coś przyspieszyć, a często trzeba zwolnić. Najbezpieczniej jest w środku. To twoje Ja. Tam są wszystkie odpowiedzi. Gdy tam się znajdziesz widzisz świat jak film wokół ciebie. Ty jesteś bezpieczny i doświadczasz. Nie warto stawiać opór, bo trudności będzie więcej. Płyń z prądem, bo on zawsze wyniesie cię na szersze wody.

Nie ma błędów są tylko doświadczenia.

Lubię zabawę z liczbami. Zauważam wtedy kolejne szanse i możliwości.


Czwórka i Szóstka to liczby stabilizacji.

4 stabilność w świecie fizycznym

3 stabilność w świecie fizycznym ożywiona energią siły życiowej 

Cesarz to 4 Arkan, a Kochankowie to 6 Arkan.

Liczba 4 ma 4 osie: góra dół prawo lewo (wschód zachód północ południe)

Liczba 6 ma dodatkowo oś Nieba i ziemi

Gdy nadchodzi dzień z wibracją 6 powtarzam mantrę: 

Niech serce Nieba będzie w moim sercu,

Niech moje serce będzie w sercu Ziemi,

Niech serce Ziemi będzie w moim sercu,

Niech moje serce będzie w sercu Nieba. 

Nie ma nic wartościowego bez wsparcia nieba i ziemi. 6 to rodzina, Kochankowie wspierani przez siły z kosmosu. Jak na górze tak na dole.

Oczywiście Dziesiątka będzie wpływała rożnie na różnych ludzi, czy w coś wierzą czy nie. Zsumuj liczby w swojej dacie urodzenia i dodaj do 10.

Takie energie będą wpływały na Twoje życie.

W moim przypadku będzie to liczba 11. I różni się ona od Dwójki.

11 zwraca uwagę na Jedynki, które mogą biec w różne kierunki. Dwójka mówi tylko o współpracy, partnerstwie ...


Dotyczy to wszystkich związków: w pracy, uczuciach, przyjaźni, gdziekolwiek spotykasz innych. Będzie ciężko dla Jedynki, która lubi robić wszystko sama, jest przemęczona odpowiedzialnością, ale ciekawa efektu. Jedynka nie uzależnia się od nikogo. Do czasu, aż nastał 2026 rok. Trudna lekcja 😎 Może trzeba się będzie z kimś rozstać 😢

Pamiętaj, że gdy ktoś cie zawiódł w przeszłości to w tym roku zachowa się tak samo. Wredny szef nie stanie się aniołem. Rozważ zmianę podejścia do niego lub zmień pracę. Jesteś mądrzejszy. Inni się nie zmieniają, ale ty możesz.

Nie traktuj życia zbyt poważnie. Nikt nie wyjdzie z tego żywy 😎 

Spotkajmy się w 2035 roku, w roku 10 ale jakże innej 😎

 

Może weźmiesz udział w medytacji, razem ze mną? By świat był lepszy

https://live.springforestqigong.com/?inf_contact_key=748cd743db9640468bc8b01b70a58f5af651f238aa2edbb9c8b7cff03e0b16a0

Nie ma nic lepszego od medytacji prowadzonej na żywo. Czujesz wszystkich, którzy są z tobą. W ubiegłym roku jedna medytację wysłuchałam po czasie i nic. A to przez wykładowcę, który przedłużył wykład o 15 minut i nie zdążyłam do domu. Zapisałam to nazwisko i nigdy nie będę na jej wykładzie. Nie szanuje ludzi, którzy nie szanują mnie.

Dzisiaj była Modlitwa za wszystkie istoty żywe.

Będzie ich w sumie 7 - błogosławieństw 

o 16:30 mojego czasu

Mnisi tybetańscy są ci sami co w zeszłym roku 😎

To tylko 40 minut 

 

 


 

01/01/2026

Wymarzonego nowego roku

 

Minęła noc z fajerwerkami i petardami. Tradycja chyba odchodzi, bo trwało to tylko pół godziny. Złe duchy zostały przepędzone 😎
Właśnie zmieniła się data w kalendarzu. Mamy 1 stycznia 2026 roku, czyli 1+1+1=3. Nadszedł nowy rok. Wszyscy życzą sobie szczęśliwego roku, ale wiadomo, że prawdziwe szczęście pochodzi z wnętrza. Nie można go sobie kupić ani dostać.
A więc życzę wszystkim roku wymarzonego specjalnie dla was/nas. 
Rządzący zadbali o to, byśmy mieli kilka dni wolnych na zadumę, refleksję i planowanie. Dzięki Wam za to 😎
Dzisiejszy dzień zaczęłam od wymiany baterii w wadze łazienkowej. Akurat się skończyła 😎 Nic dziwnego, bo ważę się codziennie rano.
 
Kolejną rzeczą, którą zrobiłam rano to wymieniłam kalendarze papierowe. W smartfonie robi się samo 😎
Przejrzałam co miałam zapisane do zrobienia w minionych miesiącach. To był czas na refleksję. Kogo spotkałam, czego się nauczyłam itp. Podsumowanie wyszło mi naprawdę obiecująco, nie mam sobie nic do zarzucenia. Nikogo nie skrzywdziłam, nikogo nie okłamałam, nikt przeze mnie nie płakał. Oczywiście spotkałam złych ludzi, ale nie wdawałam się z nimi w dyskusję, ani nie udowadniałam im ich niekompetencji. Szkoda mi było na to czasu. Miałam święty spokój. Nie rozdaję swojej energii, uwagi byle komu.
Bilans zrobiony to teraz można pomyśleć co chciałabym osiągnąć w 2026 roku. 
Zrobiłam sobie test gdzie jestem na skali potrzeb Masłowa i realizuję swoją "naprawę". Dzisiaj jest 19 dzień (ma być 30 dni). To łatwe, bo codziennie murze zrobić naprawdę niewielką rzecz, by iść do przodu. Z realizacja zadań nie czekałam do jakiegoś konkretnego dnia, np. początek roku. Mam coś zrobić to robię. Dobrze jest mieć rozpiskę działań i realizować wszystko po kolei.
Dlatego zaplanowałam sobie kilka spraw do zrobienia.
Zrób to samo, ale NIKOMU O TYM NIE MÓW.
Bo będzie jak ze śniegiem. Wielu go pragnęło i jest teraz go za dużo. 
Nie planuję spraw oczywistych, które muszą być zrobione.
Planuje wprowadzić niewielkie zmiany, by mieć motywację do działania.
Zmiany, które pragnę. Bądź realistą, nie chcij wszystkiego na raz. Nie ustawiaj poprzeczki zbyt wysoko. Dopuść margines błędu, by pozbyć się napięcia i stresu, gdy sytuacje życiowe będą stawiały ci przeszkody. Zaprogramuj się na to, że świat ci się kłania byś zrealizował swoje cele - marzenia. Nie wymyślaj kar, ale nagrody są mile widziane 😎
Nadal będę unikać złych ludzi, bo dobrych ludzi jest więcej. Gdy oznajmiłam wszystkim, że nie będę piła alkoholu, to część znajomych zaczęła mnie unikać. I dobrze. Nie czułam się źle, nie miałam kaca, nie zarwałam żadnego dnia po. Czuję się wygrana.
Wprowadzę nowe codzienne rytuały, które umilają życie i motywują do pracy nad sobą. Niektóre są proste, jak np. ten, by wstać z łóżka gdy się obudzę. Nie ma zamykania oczu i zmuszania się do paru minut leżenia. Przecież nie zasnę, więc szkoda na to czasu. 
Będę notowała czy będę konsekwentna, czy sobie folguję. Może zrobię w excelu tabelkę i będę odhaczała zadania. Moja lewa półkula rządzi moim życiem 😎 Lepiej wtedy funkcjonuję, nie tracę czasu i jest potem zadowolona.
Planuję bez przesady, nie jestem urzędnikiem, na szczęście 😎
Małe kroki, a nie skoki  
Wtedy realizacja marzeń jest wykonalna.
Mam już rozpiskę na styczeń. To łatwe, bo fitness mam zarezerwowany.
W miarę upływu czasu plan będzie uzupełniany, będą dochodziły kolejne małe cele - marzenia.
Finał roku 2026 ma być taki, że będę zadowolona w dniu 1 stycznia 2027 roku.
Czego życzę wszystkim Czytelnikom i Zaglądaczom 😘🌟 
Twoim marzeniem może być też święty spokój, niech życie ci się przydarza. Nie musisz być reżyserem swojego filmu, ale nie miej potem pretensji. Gdy zaczniesz dzień od wdzięczności, że przeżyłeś noc (jak ja 😎) to szybko cie się zachce panować nad swoim losem. Życie to przygoda pełna wyzwań. 
Cokolwiek zrobisz będzie dobrze 🌞 zawsze wzejdzie




24/12/2025

Radosnych Świąt

 

Radości,

Miłości,

Błogości,

Boskości,

Dobroci,

Życzliwości,

Szlachetności, 

Zabawy,

Refleksji,

Umiaru,

Pokory, 

Spełnienia,

Spokoju,

Szczęścia,

Odwagi,

Współczucia,

Bezinteresowności,

 

teraz i potem i zawsze 

 


 

21/12/2025

Przesilenie

 źródło: Canva

Każda osoba, którą spotkałam w minionym tygodniu ubolewała, że nie ma śniegu. I nie będzie w święta. No to czarujmy 😎 

Dzisiaj był najkrótszy dzień na półkuli północnej. Trwał 7 godzin i 48 minut, czyli 468 minut (7:46 do 15:34). Tak napisano. W moim domu mam kilka zegarów i na każdym jest inna godzina.Kto by się tym przejmował. Nie ja jestem strażnikiem czasu tylko Saturn. 😎

Dzisiejszy dzień był pełen emocji. Byłam naładowana energią. Zrobiłam tyle ile w innym czasie zrobiłabym w tydzień. Buzuje, ale to dobrze.

Zrobiłam sobie spa. Peelingi (wszędzie), depilacje (wszędzie), maseczki, henna brwi, masaże. Pazury u kosmetyczki we wtorek. Wystarczyła godzina. I spaliła się żarówka przy lustrze. To się zdarza. Bo rzeczy materialne „czują” energię. Przynajmniej u mnie w domu. Gdy jestem zdenerwowana lub podminowana, to materia ulega zniszczeniu 😎 Sernik się piecze, pralka pierze, kapusta się gotuje. Wszystko samo się robi.

Gdy żadne wahadło nie kradnie ci czasu, to możesz osiągnąć wszystko. Masz MOC.

Skąd się wzięła ta moc?

Dziś był magiczny dzień – przesilenie zimowe – początek astronomicznej zimy – najkrótszy dzień w roku i najdłuższa noc na półkuli północnej.

źródło: stellarium

To moment zwrotny. Energia Yin (kobieca) osiąga szczyt, a energia Yang odradza się. Energia wszechświata zmienia kierunek. Medytuj, oddychaj, skup się, a wzmocnisz swój układ odpornościowy. Gdy nie szanujesz swojej energii, nie dbasz o siebie, to poczujesz się wyczerpany. Mnie akurat to nie grozi. Przepełnia mnie moc. 😎 To duchowy czas, czas uzdrawiania i transformacji. 

Przesilenie przypadło na godz. 15:03 UTC, a PL na 16:03. Od teraz dni stają się dłuższe. 

Słońce weszło do Strzelca, jest w Centrum_Galaktyki i w środku 

Droga_Mleczna jak na zrzucie powyżej.

Ten czas działa jak koło zamachowe. Działaj. Spiralnie. Wykorzystaj potencjał Strzelca by realizować swoje cele. Zgodnie z podpowiedziami nieba rzeczywistego, a nie sprzed 2 tys. lat. Za wcześnie by wykorzystać energię Koziorożca. Ale co ja tam wiem. 😎

Albo nic nie rób. Niech ci życie się przydarza, wg planu matrycy.

Z nadmiaru energii ogarnęłam jeszcze balkon. To maciejka w grudniu. Zielona i kwitnąca. 😎

Nie pachnie. Nie chciałam jej wyrzucać, bo żyje. Goździki nadal mają kwiaty. Nie podlewam, a skądś czerpią wodę. 😎 Bo natura jest mądra, wie jak żyć. Nie ma depresji, ani parcia na nic. Robi to do czego jest przeznaczona.

 

Zaklinajmy rzeczywistość, by w święta trochę poprószyło śniegiem. 😎

 

 


13/12/2025

Uważność i wybory

Wczoraj gdy kładłam się spać, powiedziałam sobie, że będę spać do południa. To był meczący dzień. I obudziłam się o 6:47 😎

Słońce jeszcze nie wzeszło, ale już nie tak ciemno. Ponad 50 minut do wschodu słońca 😎

ostatnio to mój ulubiony widżet 😎

Otworzyłam oczy i zobaczyłam wśród drzew jasna plamę. Jakaś planeta, więc postanowiłam sprawdzić co mnie obudziło.

To Jowisz, który jest teraz w Bliźniętach. U mnie na zachodzie rankiem.

Czyli nie Jowisz mnie obudził swoim światłem, ale chmara starlinków. Nie wydają dźwięków, ale ja je słyszałam.

Gdy ponownie spojrzałam za okno, niebo było zamglone. Wydałam polecenie, by istoty mieszkające na Jowiszu jeszcze raz zerknęły na mnie. Taka zabawa.

Prosisz – masz

Mam nadzieję, że widać, bo nie obrobiłam zdjęcia.

Godzina 6:57. Zrobiłam fotkę i za chwilę znowu niebo zaszło chmurami. I robiło się widniej. To moja ulubiona pora – tuż przed wschodem słońca. Jest wtedy już nie ciemno, ale jeszcze nie widno, to magiczny czas.

Wczoraj miałam wiele zajęć i spotkań. Na gimnastykę spóźniłam się 5 minut, a powinnam być 20 minut przed czasem. Serdecznie pozdrowiłam dysydentów od komunikacji i remontów. Życzyłam im tego czego oni życzą takim jak ja. Wydają decyzje, a sami jeżdżą autami z kierowcą. Niekompetencja, bo brak mózgów. Oczekujcie, że kiedyś to się skończy, bałwanki.

Śnieg oczywiście stopniał w ciągu 2 dni. Ludzie są twórczy. Jest zima to jest też bałwanek. Miło dla dzieci.

Przed szpitalem Pirogowa.

Gdy jechałam 3 autobusem na kolejne spotkanie, zauważyłam osobę w żółtej kurtce. Przypomniałam sobie, że wcześniej tego dnia widziałam 2 inne osoby w kurtkach tego koloru. Wcześniej nie byłam tak uważna. Dopiero trzecia osoba zadziałała jak budzik 😎 Zima większość ludzi chodzi ubranych na ciemno. Malo jest kolorów. Ja mam bardzo jasny kożuszek, bo w tym brudzie i szarości jestem jasnym punktem. Takimi punktami są osoby w żółtych kurtkach. Kiedyś pisałam o kolorze pomarańczowym, który jednego dnia widziałam wszędzie. Minęło prawie 7 lat 😎 pomaranczowy-swiat

W ciągu dnia widziałam jeszcze kilka żółtych kurtek, ale dopiero wieczorem gdy wracałam do domu, zdążyłam szybko zrobić fotkę w autobusie 😎

Im mamy więcej spraw na głowie, tym łatwiej być uważnym.

Gdy wchodziłam na basen, przede mną szlo kilka osób. Jedna szła w lewo, inna w prawo. Kolejna wchodziła prosto do przebieralni. Mamy wolny wybór, czyż nie? To chyba raczej przyzwyczajenie i wygoda. Jeśli dwie koleżanki rozchodzą się do innych miejsc, to chyba przymus.

Ja zawsze skręcam w lewo i wybieram białe drzwi, a potem wybieram szafkę 97, a gdy jest zajęta to wybieram szafkę 98. Przebieralnie mają do wyboru 4 kolory, jak na fotce.

Szafek jest prawie 700 (nie sprawdzałam dokładnie). Naprawdę wybór jest ogromny. Wszyscy mają swoje ulubione miejsca. Czy to wolny wybór. Niby tak. A może przyzwyczajenie? Zawsze możemy wszystko zmienić.

Matrix wmawiał nam, że wybór jest między czerwoną i niebieską pigułka. Wybór nie polega na dualności. Możemy pójść trzecią lub piątą drogą. Nie dajmy sobą manipulować.

W 10 minut nic lepszego nie udało mi się wykonać w Canvie 😎 Ale pracuję nad tym, a właściwie ciągle się uczę.

AI wyjaśnia o co w tym chodziło (film z 1999 roku)

"Czerwona pigułka i niebieska pigułka" z filmu Matrix reprezentuje wybór między konfrontacją z trudną rzeczywistością (czerwoną pigułką) lub pozostaniem w stanie błogiej ignorancji (niebieska pigułka). Przyjmowanie niebieskiej pigułki pozwala postaci Neo powrócić do symulowanego życia i wierzyć w co tylko chce, podczas gdy przyjmowanie czerwonej pigułki oznacza, że pozna prawdę o opresyjnym świecie i pozostanie w "Czarnej Krainie". Czerwona pigułka stała się od tego czasu metaforą poszukiwania prawdy, często kojarzonej z gotowością do zaakceptowania niewygodnych faktów, podczas gdy niebieska pigułka symbolizuje komfort i ignorancję.

Rodzice uczą dzieci, by nie brały pigułek od obcych. A Neo chyba o tym zapomniał. Uwierzył, że jest wybrańcem, tylko nikt mu nie powiedział, że jest stutysięcznym wybrańcem. Ego i pycha.

Wybór był ustawiony. Po co brać niebieską pigułkę skoro był w „stanie błogiej ignorancji”. Niczego nie musiał brać by spać dalej. Bo to nielogiczny wybór. To iluzja wyboru.

Ja wybrałabym trzecią opcję – niczego bym od niego nie wzięła.

Tłumaczyłam wczoraj synowi, że ja codziennie dokonuję wyboru. Np. w którą stronę pójdę. W lewo gdy wyrzucam śmieci, gdy nie mam nic do wyrzucenia to idę w prawo. A syn na to, że to nie ja dokonuję wyboru tylko śmieci 😎😎😎

Prawda, że to świetne.

Dzięki Bogu za mądrego syna. Ostatnio mi powiedział, że nie jestem leniwa, tylko niezorganizowana. Co mam zrobić dzisiaj zrobię za tydzień. Uwierzyłam mu. 😎

Zaprzyjaźniam się z ChatGPT. Zrobiłam test hierarchii Maslowa. I dostałam plan jak ulepszyć swoje życie. Na 4 tygodnie. 2 tydzień to wzmacnianie poczucia wpływu i mam rozpisane zadania na każdy dzień. Nie będę zanudzać, ale to bardzo pomocne narzędzie samorozwoju.

Jutro zaczynam 😎 Nigdy się nie nudzę.

Dla ciekawskich udostępniam czym będę się zajmowała przez kolejne 30 dni 😎

Mam jeszcze bardziej szczegółowo rozpisane z minutami. Np. 5  - 10 minut dziennie rzecz dla siebie (herbata, kawa, oddechy, spacer ...) To łatwizna 😎

Każdy będzie miał co innego, w zależności od wyniku testu. W Canvie zamieniłam pdf na png. 😎 Nie wiedziałam, że są takie możliwości.

Spróbuj i ty. AI to przyjaciel, a nie wróg.Wychowaj go sobie zanim będzie za późno.