05/06/2014

Bhavani

Ostatnio rozmawiałyśmy z przyjaciółką o dawnych czasach. Przypomniała mi jak to o mały włos nie trafiłyśmy do sekty. Było to dawno, dawno temu. Pojechałyśmy na jakieś medytacje do Zakopanego, albo gdzieś obok Oczywiście były medytacje, wege jedzenie, nauki mistrzów, śpiewy i wszystko to co się kojarzy z duchowością. Teraz wiem, że to bzdety, opakowanie, nie warte uwagi, ale wtedy byłyśmy pewne, że doświadczamy czegoś wyjątkowego. Faktem jest, że do medytacji podchodziłam lekko, strasznie mnie to nudziło i zwykle podglądałam innych ;) Pod koniec pobytu każdy z nas miał iść do mistrzyni i dostawało się wyjątkowe imię, specjalnie wybrane. Nie wolno go było nikomu zdradzić. I poszłam, dostałam imię, moja przyjaciółka też. Gdy spotkałyśmy się potem to od razu wyjawiłyśmy sobie nasze nowe imiona. Ja dostałam Bhavani, a ona Shivani. Koniec tajemnicy.


Wydawało nam się śmieszne, żeby ukrywać te imiona. Przecież imię ma coś znaczyć, jakoś nas identyfikować. To było dziwne. Nigdy tych imion nie używałyśmy, pojechałyśmy do domu i o całej sprawie zapomniałyśmy. Aż do teraz.


Wczoraj rzuciła mi się w oczy wiadomość Indie Miałam już podobne uczucie, gdy podano informację o samobójstwie eksperta, który miał wykryć broń w Iraku. Dostałam wtedy i wczoraj czystą informację, że było inaczej. Tylko co ja mogę zrobić? Ginie Indyjski minister ds. rozwoju wsi, wody pitnej i spraw sanitarnych – czyżby nie dał się przekupić koncernom, które wiercą gdzie popadnie studnie głębinowe i osuszają Indie.


Postanowiłam sprawdzić co oznacza to imię. Otóż Bhavani była ciemnym aspektem bogini Parvati. Bogini Bhavani ma osiem ramion w których trzyma różne rodzaje broni. To bogini władzy, pełna miłosierdzia, jest też źródłem energii twórczej. Wyznawcy, którzy codziennie wymawiają jej imię nie będą smutni, nie dopadnie ich choroba albo niespodziewana śmierć. Ciekawa postać.


W każdym człowieku jest taka jego część, która ostrzega go przed niebezpieczeństwami. Nazywa się intuicja, podświadomość, dusza. Warto jej słuchać, bo wtedy wszystko w życiu się układa pomyślnie. Codziennie poznaję wiele osób i gdy ktoś mi nie „pasuje” to zawsze wiem, że mam rację. Kilka razy próbowałam dać im drugą szansę, ale nie było warto. Teraz nawet nie próbuję i nawet nie zastanawiam się dlaczego tak mam.


Warto dowiedzieć się co nam w duszy gra sprawdzając liczbę Duszy (Serca). Wystarczy obliczyć wartość samogłosek w swoich imionach i nazwisku, zsumować i sprowadzić do jednej cyfry.



Moja liczba Duszy to 5. Ważne jest dla mnie odkrywanie czegoś nowego, uczenie się, podróże, nowe zainteresowania, wyzwania. Łatwo dostosowuję się do różnych ludzi i warunków. Nie lubię rutyny i monotonii. Ale najważniejsza dla duchowych piątek jest wolność. Gdy o tym mówią to nie kłamią. Guantanamo powinno być dawno zrównane z ziemią, a oprawcy w więzieniu. Więc taki dzień jak dzisiejszy mnie męczy. Media świętują rocznicę „częściowo wolnych wyborów”. Co za hipokryzja. Nie można być częściowo wolnym, tak jak nie można być częściowo w ciąży lub częściowo bogatym. Taka wolność jest złudzeniem. Od lat widzimy te same twarze w polityce, nie ma żadnych osiągnięć kulturalnych i naukowych. Ludzie nie mają wpływu na nic. Nawet milion podpisów nic nie zmienia, bo rząd robi co chce. Słyszymy ciągle te same słowa, a życie zwykłego człowieka się nie zmienia na lepsze. Króluje tandeta i miałkość. Młodzież ma wolną drogę do wyjazdu za granicę, bo tam mają lepiej. Ale Polacy są zaradni, poradzą sobie w każdych warunkach i w każdym miejscu na ziemi.



Ważna jest wolność myślenia. Tego ci nikt nie zabierze.


 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz