04/02/2014

Zagubieni

W sobotę byłyśmy na sankach. Pogoda piękna, słoneczko świeciło i był jeszcze śnieg. Tylko dzieci mało, choć to przecież ferie.



Potem przyszedł sąsiad z córką i mówi, że to ostatni dzień śniegu, bo będzie padał deszcz. Zapytałam go skąd wie. A on na to, że z telewizji. Mówię do niego, że deszczu nie będzie, raczej idzie odwilż, wystarczy popatrzeć w niebo, na chmury. Z nich to deszczu nie będzie. Facet spojrzał na mnie jak na wariatkę. Minęła niedziela i poniedziałek, a deszczu nie ma. Nie sądzę, że sąsiad przestanie się gapić w tv i powtarzać głupoty.


Ludzie stracili własny rozum. Wierzą tylko w to co pokazuje tv. To jakiś obłęd. Przecież to nie jest prawdziwe życie.


Koleżanka zadzwoniła i powiedziała, że jej córka jest na nią zła, bo nie dostała kasy na brafiterkę. Koleżanki córki szły kupić biustonosz, ale nie same tylko z zawodową osobą do wybierania staników. Za pieniądze, niemałe. Potrzebowały obcej kobiety, żeby im powiedziała jaki biustonosz będzie dla nich dobry. Ja po pierwszy biustonosz poszłam z mamą, a potem chodziłam z koleżankami. Wystarczy przymierzyć i spojrzeć do lustra. Takie brafiterki powinny brać jeszcze więcej kasy, bo głupota jest w cenie.


Nie powinno się teraz chodzić na zakupy z koleżankami, tylko z osobistym stylistą. To on ci zrobi zakupy i powie w czym ci do twarzy. Jakbyś nie miała lustra lub przyjaciółki. Mąż nie zawsze się sprawdza, bo często mówi: bierz jak ci się podoba ;) W tv oglądałam program: Jak się nie ubierać. To jakiś koszmar. Rodzina ?! typuje osobę do przemiany, bo uważa, że źle się ubiera. Taka osoba jest upokarzana, bo kamerują ją z ukrycia i pokazują jaka jest nieładna. A potem dokonują cudu, pakują osobę w nowe ciuchy, malują, zmieniają fryzurę. Najgorsze jest to, że każą wszystkim chodzić w szpilkach. Bo każdego dnia od rana muszą być sexi. Gdy pokazali nogi prowadzącej ten program to na jednej stopie miała ogromnego haluksa, raczej do operacji, bo już stopa była bardzo zdeformowana. Jest jakiś przymus bycia sexi. TV zaczyna tę propagandę od najmłodszych dzieci, bo w USA organizują konkursy piękności dla dzieci. Już tego nie oglądam, bo płakać się chce.


Ludzie nie wiedzą co mają jeść, co jest dla nich dobre. Czekają jak im ktoś to powie w tv. W każdym programie porannym jest ktoś kto gotuje. Dobrze, że ja długo śpię, to rzadko mam nieprzyjemność oglądania tych programów. Oglądają je moi rodzice, bo nie mają nic innego do roboty. Więc jestem na bieżąco. W prasie i w necie to samo. Czy to jakaś zakaźna choroba? Mądrzejsi ludzie udzielają porad tym głupszym ile razy i co powinni jeść, czy pić mają przed, w trakcie czy po jedzeniu. Aż mam ochotę zapytać kiedy mam myć włosy i kiedy wietrzyć mieszkanie, albo jak często mam zmieniać swoją bieliznę. Przecież ludzie są różni i nie ma jednego szablonu zachowania. Wszyscy wszystkich pouczają i nauczają. A może się mylę. Może unifikacja jest celem ludzkości.


Co się stało z ludźmi? Dlaczego dobrowolnie idą na smyczy produktów telewizyjnych i gazetowych, robią co im się każe. Nikt ich do niczego nie zmusza. Bezmyślni jak zwierzęta, zaprogramowani jak roboty, a może zagubieni. Proponuję mniej aspartamu, to mózg się uaktywni.


A wystarczy się obudzić. Możesz to zrobić w każdej chwili, nigdy nie jest za późno.


Jeśli chcesz wiedzieć jaka będzie pogoda to patrz w niebo, jakie są chmury, jak zachodzi słońce, skąd wiatr wieje. Zawsze możesz sam zamówić pogodę w swojej warstwie świata. Jak ja :)


 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz