06/04/2020

Dbaj o siebie – trucizny

Dziwna ta choroba.
Ma wiele objawów, ale możesz chorować bezobjawowo. Wyzdrowieć też można bezobjawowo. Wirus jest zabójczy, ale ludzie umierają na choroby współwinne.
Zwierzęta nie zarażają, ale nietoperz był chory i kotek też.
Nie mogę iść do rodziców, ale mogę im zanieść zakupy i lekarstwa i posiedzieć.
Jest areszt domowy, ale mogę wyjść na zakupy. 
Mogę iść na zakupy, ale tylko potrzebnych rzeczy. Czy kawa jest niezbędna?
Karać można tych co naruszają kwarantannę, ale też innych, którzy wyszli na spacer do parku. Spacerować można, ale raz dziennie, np. przez 5 godzin, ale nie samotnie w lesie czy parku.
Wirus żyje na różnych powierzchniach przez 2 godziny, nie, 4, nie, 6, nie, 17 dni.
Nie ogłoszono stanu wyjątkowego, ale władze na całym świecie zachowują się tak, jakby był.
Na SARS od 2002 roku nie ma leku, ale na SARS-2 za chwilę będzie szczepionka.
Kto wydaje światu takie polecenia? Czy ktoś to ogarnia. Absurd goni absurd.
Co będzie dalej?
Ciężko nie reagować na absurdy. W cenie są idiotyczne pomysły, jak klaskanie lekarzom. To wymyślił ten, który każe wysyłać powstańcom pocztówki. To takie działanie niż nie zmieniające. Kawałkiem papieru nie zapłaci się za leki, a klaskaniem nie wyposaży się szpitali w środki ochrony i słabe to wynagrodzenie lekarzy. Klapajcie sobie, a najlepiej klepcie się po głowach. Będzie echo.

rumuński artysta Octavian Florescu

Najlepiej zająć się własnym zdrowiem. Póki można i jakiś nawiedzony nie zakaże się myć i śpiewać.

Znane są trucizny w żywności. Unikamy ich i myślimy, że jesteśmy chronieni. Zapominamy o kosmetykach, które wnikają w naszą skórę i uszkadzają tkanki, mięśnie i narządy wewnętrzne. Groźne są zwłaszcza kosmetyki stosowane na głowę: szampony, maski, odżywki i kremy na twarz.

Kilka lat temu zaczęły wypadać mi włosy, a skóra głowy łuszczyła się i miała czerwone plamy, bez powodu. Byłam u dermatologa, który mi powiedział, że trzeba usunąć alergen. Zaczęłam się interesować składami szamponów i odżywek. Gdy zaprzestałam stosować olej kokosowy, nastąpiła poprawa. Olej ten używałam nie tylko do olejowania włosów, ale też olejowałam twarz. Ale po 2 razach przestałam, bo krosty na twarzy pojawiły się natychmiast. Potem jeszcze sprawdzałam czy w kosmetyku jest alkohol denat, który silnie wysusza, i nie kupowałam takich kosmetyków. Nastąpiła duża poprawa. A ja dalej sprawdzałam składy.
Dawno, dawno temu wystarczyło umyć głowę rozwodnionym szamponem rumiankowym czy pokrzywowym i włosy były ładne. Nie było odżywek, robiło się własne, naturalne z jajek, miodu, olejku rycynowego i witamin. Teraz mamy szampony z mango, papaji, granatu czy innych egzotycznych owoców. Używanie odżywek po wysuszających szamponach jest konieczne.

Powolne zatruwanie ciała, nie tylko w żywności, ale i kosmetykach zaczęło narastać dzięki Unii.
W Unii ma być tak samo, więc w Polsce zaczęto dopuszczać substancje, które poprzednio były zakazane. Kiedyś było 179 „dodatków”, a dzięki Unii mamy już 360.
A wszystko po to, żeby produkty były ładniejsze i stały długo na półkach. Pojawiły się barwniki, konserwanty syntetyczne i antyutleniacze. Ładna choroba i śmierć.
Przez wiele lat wszystkie dodatki zostały zbadane. Sami lekarze domyślają się szkodliwości pewnych substancji po wywiadach z pacjentami. Wiedza ta jest, ale mało dostępna. Moja mama myje włosy raz na tydzień, bo „wszystko wysusza”. Kupowałam jej dobre odżywki, ale ona nie bardzo wie jak ich używać, bo ma krótkie włosy. Używa tylko szamponów, a to nie czasy sprzed Unii. Wszystko się zmienia.

Jeśli człowiek chce być zdrowy, to musi mieć wiedzę. Nie może liczyć, że w sklepie kupi wyłącznie dobre produkty.

rumuński artysta Octavian Florescu

Unikaj tych szkodliwych składników:

  1. SLS (Sodium Lauryl Sulfate) odpowiedzialny za pienienie w szamponach. Początkowo produkowano SLS do czyszczenia maszyn. To silnie myjący detergent. Skład chemiczny tego składnika pozwala mu dostać się do krwi przez pory skóry i gromadzić się w tkankach wątroby, sercu, oczu. Jest to toksyczny mutagen, który może zakłócać procesy metaboliczne. Siarczan sodu naprawdę eliminuje tłuszcz z włosów, ale także wysusza skórę głowy, podrażnia i uczula. Zwykle w składach jest zaraz po wodzie, czyli jest go b.dużo.
  2. BHT (butylowany hydroksytoluen) Zapobiega utlenianiu tłuszczów podczas interakcji z powietrzem, czynnik rakotwórczy. Powoduje wysypkę, pokrzywkę. Jest już zabroniony w niektórych krajach jako składnik kosmetyków, zwłaszcza dla dzieci.
  3. SLES (Sodium Laureth Sulfate). Jest to laurylosiarczan sodu. Stosowany ze względu na właściwości myjące, silnie pieniące, często zamaskowany jako „ekstrakt kokosowy”. Ten składnik jest bardziej łagodny niż SLS, często jest stosowany w szamponach dla dzieci. Jest to tani i szkodliwy produkt naftowy. Znacząco zwiększa skłonność osoby do reakcji alergicznych, powoduje złuszczanie się skóry, wysypkę. Usuwa z powierzchni skóry lipidy (tłuszcze), w efekcie zmienia się pH skóry na zasadowe. Niszczy barierę skóry, która staje się sucha, szorstka i podatna na podrażnienia. Jest szkodliwy, ale jego działanie jest dość krótkotrwałe i nie ma zdolności do gromadzenia się w ciele. Po prostu trzeba go dokładnie zmyć, a potem zastosować kosmetyki natłuszczające
  4. DEA, TEA (Dietanoloamina i trietanoloamina). Występuje w szamponach, mydłach, kremach. Jest to pochodna amoniaku i alkoholu. Nie wolno stosować kosmetyku z TEA na podraznioną lub uszkodzoną skórę. Przy długotrwałym stosowaniu działa toksycznie na całe ciało, powoduje alergie, podrażnienie oczu, suchość skóry.
rumuński artysta Octavian Florescu

Nie dość, że te składniki są rakotwórcze, to jeszcze wnikają w komórki i uszkadzają je. Nie wiadomo wtedy na co człowiek jest chory, bo organizm jest zatruty chemikaliami.
Jeśli na opakowaniu w składzie (INCI) znajdziesz produkt z jakąkolwiek trucizną, to odłóż na półkę. Są już kosmetyki, które nie mają tych trucizn. Jeśli masz w domu taki kosmetyk, to używaj rzadko, nigdy codziennie. Szampony dokładnie wypłukuj. Nie ufaj napisom „bio” czy „eko”, bo to chwyt marketingowy. Składy są zwykle napisane malutkimi literkami. Robię fotkę i sprawdzam w sklepie, albo potem w domu. Teraz nauczyłam się czytać!
Człowiek uczy się cale życie.

Dbaj o siebie, bo nikt tego nie zrobi za ciebie.


rumuński artysta Octavian Florescu

05/04/2020

Dbaj o siebie - dbaj o dom

W każdej sytuacji trzeba znaleźć coś dobrego i areszt domowy jest takim momentem, żeby przyjrzeć się własnemu domowi.
Bo dom w życiu człowieka jest ważny. Daje poczucie bezpieczeństwa – dach nad głową. Wiele osób podróżuje szukając swojego miejsca na ziemi, bo nie czuje się bezpiecznie w jednym miejscu. Bezdomni żyją z dnia na dzień, nie wiedzą czy będzie lepiej czy gorzej. Tak samo postępowali kiedyś Cyganie.
Przy wyborze mieszkania ważna jest okolica. Nie wybierajmy mieszkania blisko cmentarza, szpitala czy kościoła. To są miejsca negatywne, pełne cierpienia, śmierci, złych emocji. Energia z tych miejsc niszczy zdrowie i los ludzi mieszkających w pobliżu. Znam takich ludzi. Po 10 latach chorób pan umarł, a 5 lat po nim zmarła jego żona. Akurat oboje zmarli w tym domu. Prosiłam, żeby nie kupowali tego domu, ale nic to nie dało. Widocznie tak musiało być.
W moim mieście była taka moda, żeby budować kościoły w parkach. Dobre mieszkania zmieniły zdrowie ludzi. A może to przez upływ czasu. Podobno z wiekiem trzeba na coś chorować. Teraz wszyscy chorują na choroby współistniejące.

Jak wprowadzić pozytywną energię do domu:
  • oczyść dom z bałaganu,
  • pal białą szałwię,
  • otocz się świeżymi roślinami, które oczyszczają powietrze,
  • wietrz mieszkanie, otwórz okna przy ładnej pogodzie, wprowadź naturalne światło,
  • używaj lampy solne,
  • jak lubisz to pal kadzidła, ale potem wywietrz mieszkanie.
  • dzwonki wyrównują energię,
  • kryształy rozpraszają blokady,
  • zwierzęta.
Najważniejsze są porządki. Szałwia, rośliny, wietrzenie, dzwonki i kryształy używam często. Lampę solną mam w sypialni. Daje miękkie światło w nocy, uspokaja, wydziela niewidzialną pozytywną aurę. Dałam kilka lamp solnych w prezencie na nowy dom.
Zwierząt nie mam, bo wolność cenię nade wszystko. Każdy ma prawo być wolnym. Czy zwierzę ma wybór, czy chce być czyjąś własnością? Czy schroniska nie są więzieniem braci.
Kadzideł też nie palę, bo ich zapach długo się utrzymuje w domu.
Gadżety można pominąć, bo najważniejszy jest porządek.

20 lat temu chciałam zmienić mieszkanie na większe i zaczęłam sprzątać stare mieszkanie. Wynosiłam wszystko zbędne. Codziennie było czuć, że powietrze w domu jest lżejsze. I to super oczyszczone mieszkanie wypchnęło mnie do kolejnego mieszkania, jakie chciałam.
Tylko, że było ono bardzo zanieczyszczone. To była melina pijacka i właściciel zmarł i leżał 2 tygodnie. Wprowadzałam się do pustego mieszkania, a oczyszczania było dużo więcej.


Wszystko wykonałam zgodnie z instrukcją Karen Kingston, z jej książki. To uzdrowicielka, która czuje energię i umie oczyszczać pomieszczenia i domy..

Po co wykonuje się oczyszczanie przestrzeni:
  • pozbywanie się blokad życiowych,
  • rozwiązywanie nawracających trudności,
  • oczyszczanie energii poprzednich mieszkańców,
  • uzdrawianie,
  • po chorobie,
  • po śmierci,
  • urzeczywistnianie pragnień życiowych,
  • pomoc w rozwoju duchowym,
  • więcej siły życiowej,
  • bogatsze życie erotyczne,
  • stwarzanie niezwykłej atmosfery w domu,
  • zmiana atmosfery,
  • dla poprawy rentowności firm,
  • na szczęście.
Zwłaszcza po zmarłych trzeba wyrzucić wszystko, lub zostawić coś małego na pamiątkę. Oczywiście po minimum 40 dniach.
Bo każdy z nas tworzy tworzy własną rzeczywistość.
Robienie porządków ma w sobie coś uzdrawiającego. Sprzątamy świat materialny, a w naszym świecie wewnętrznym zachodzą podobne zmiany. Uwolnij się od śmieci gromadzonych przez lata. Zdrowie masz w zasięgu ręki. Po oczyszczaniu napełnij dom intencją, światłem i miłością. Zapal świece o ładnym zapachu, zaklaszcz w kątach, podzwoń dzwoneczkami, jeśli masz.

Jest kilka sposobów, żeby sprawdzić jaka energia jest w twoim domu. Możemy to sprawdzić przed i po sprzątaniu.


W domu z dobrą energią:
  • rozlana woda wysycha powoli
  • kwiaty w wazonach nie blakną przez długi czas
  • metalowe przedmioty są chłodne w dotyku
  • drewniane przedmioty są ciepłe
W domu ze złą energią:
  • mleko szybciej kwaśnieje (chyba nieaktualne)
  • upadająca moneta nie dzwoni
  • gorące jedzenie szybko stygnie
  • sól szybko rozpuszcza się w wodzie
To ciekawe spostrzeżenia. Mam na podłogach dębowy parkiet i jest naprawdę ciepły. Jak jest czysty ;) Kiedyś rano na blacie w kuchni było mokro. Przypomniałam sobie, że wieczorem rozlałam wodę gdy robiłam sobie napój na noc. Aż dziwne, że tak jest.
Energię w domu można sprawdzić też wahadełkiem, jak ktoś ma i wie jak używać. Chodząc po mieszkaniu pytamy po prostu: czy to dobre miejsce?

Dla dobrego samopoczucia, oprócz oczyszczonej przestrzeni, ważny jest dobry sen. Sypialnia powinna być w pomieszczeniu najbardziej oddalonym od drzwi wejściowych. Łózko powinno być duże i wygodne. Jeśli mieszkasz w bloku, jak ja, to ustaw łóżko tak, aby głowa nie była przy ścianie z sąsiadem. W nocy twoja aura jest w obcym domu, nie wypoczniesz. Nie złość się przed snem, bo nie odpoczniesz. Tuż przed snem wprowadź się w dobry nastrój, np. filmem, książką, muzyką, rozmową z bliskimi. Możesz też umyć dłonie pod bieżącą zimną wodą.
Żeby być szczęśliwym nie wystarczy chcieć i być dobrej myśli. To za malo. Trzeba też zakasać rękawy i trochę popracować. A potem tylko monitorować przestrzeń i być czujnym.
 

04/04/2020

Wiadomości ze świata

Przedziwne wiadomości pojawiają się w różnych mediach na świecie. Świat żyje tylko galopującą pandemią.
Walka z nią skutkuje wzrostem zachorowań i śmiercią. Im większe zakazy, nakazy i kary tym więcej zachorowań. Coś mało skuteczny jest areszt domowy, albo ludzie niepokorni. Najbardziej zakaźne są skupiska ludzkie, a nie rzeczy.
U nas wprowadza się obowiązkowe rękawiczki, a od 100 lat wiadomo, że najskuteczniejsze są maski. I to dla zdrowych, bo chorzy są w izolacji.



„Kariera” masek zaczęła się w USA podczas grypy zw. Hiszpanką od 1918 roku. My kojarzymy maski z krajami azjatyckimi, bo tam jest najwięcej chorób zakaźnych i ludzie się chronią. Sprawdzono ich skuteczność już dawno. Tutaj interesujący artykuł i stare zdjęcia.

https://edition.cnn.com/2020/04/03/americas/flu-america-1918-masks-intl-hnk/index.html

Ciekawe, że zdjęcia są z Seattle z października – listopada 1918 roku.

Wirusy przenoszą się drogą kropelkową między ludźmi. Zbadano, że na powierzchniach w domach zarażonych ludzi nie było wirusów. Noszenie rękawiczek chroni przed brudem i różnymi infekcjami, ale to usta i nos są wrotami chorób. W parku czy lesie drzewo cię nie opluje.

Ale po co komu historia.

Al Jazeera kilka dni temu podała wiadomość, że w Polsce władza chce przyśpieszyć wybory, a ludzie się na to nie zgadzają. Wybory są mi obojętne od lat, ale ciekawe że ich interesują takie informacje. Walka o stołki trwa od zawsze.

Na ich stronie jest bardzo ciekawy artykuł Paula Masona. Wystąpił on też wczoraj w ich tv, na sali pełnej publiczności, która nie zachowywała dystansu, nie miała masek, ani żadnej ochrony. To było spotkanie z panią, która ze łzami w oczach mówiła o łamaniu praw uchodźców, którzy nadal płyną do Europy.

https://www.aljazeera.com/indepth/opinion/coronavirus-signal-capitalism-200330092216678.html
Zbliża się koniec kapitalizmu, który polegał na zmuszaniu ludzi do pracy i wydawaniu zarobków. Reputacja obecnych rządów, elit politycznych i organizacji ponadrządowych legła w gruzach, a nawet zostali ośmieszeni swoją bezradnością. Unia pokazała, że jest zbędna. Nastąpi rekonfiguracja systemu gospodarczego świata. I nastanie komunizm w nowej odsłonie. 
 
Naprawdę ludzkość się cofa w rozwoju? Przecież to już było i się nie sprawdziło.

CNN zastanawia się dlaczego na statku, który przypłynął do NY jest tylko 20 chorych, gdy jest 100 miejsc.

A może szpitale są puste, a wszystko to ściema. W ubiegłym tygodniu podano, że umarła jakaś młoda osoba, a następnego dnia widziano ją na ulicy. Wiadomości są różne i działają na wyobraźnię.

Hongkong zapowiedział, że za 2 tygodnie otworzą bary i kluby. Ciekawe, czy im pozwolą.

To są tylko wiadomości, czyli informacje, które trzeba dać ludziom, żeby ich czymś zająć. Mają szerzyć strach i wprowadzać chaos. Wtedy nikt nie zauważy, że rządy wprowadzają własne prawa w oparciu o nic.

Nie ma sensu śledzić wiadomości, po co się bać. Środki zapobiegawcze są nieadekwatne do zagrożenia.

Idąc dzisiaj do rodziców musiałam ominąć park, bo są tabliczki. Zawsze skracałam sobie drogę, a teraz zrobiłam 2 tysiące kroków więcej. Nic to, przetrzymam, nie dam się za to zabić.

Wirus odejdzie w mediach gdy wszystko zostanie zniszczone. Wsparcie dla firm jest fikcją. Jednym się trochę pomaga, a innych pomija. A najlepiej bierz kolejne kredyty i się zarżnij. A wystarczy tylko pracować bez ingerencji rządów. Dziel i rządź.

Gdy już niczego nie będzie nastąpi reset. Świat będzie inny. Moja przyjaciółka powiedziała, że chciałaby zasnąć i obudzić się we wrześniu. Może to za wcześnie. Ma też choroby współistniejące. A przecież każda choroba istnieje w człowieku, a umiera się na coś.

Już w 2008 roku próbowano zrobić reset, ale się nie udało. Pieniądze nie były dla ludzi najważniejsze. A to był dobry moment, początek 12 letniego cyklu, jak teraz. Wszystko co się wydarzy w tym roku będzie procentowało przez kolejne lata. Zapamiętaj kto bierze w tym udział.

To właśnie wtedy kupiłam w markecie paczkę maseczek niejałowych 3-warstwowych z gumką (ok.5 zł). Teraz się przydały. Mam też garść rękawic jednorazowych ze stacji benzynowej, też z 2008 roku. Dam radę.

Wiadomości to nie fakty.

W Kalifornii planuje się wypuścić 3500 więźniów, w pierwszej kolejności przestępców celebrytów. Będzie miejsce dla nieposłusznych.

Sytuacja się rozwija i końca szykan nie widać.

Faktem jest, że pzu wypowiedziało umowę na życie koleżance mojej mamy. Bo jest za stara i ludzie tyle nie żyją – patrz tabelka zus (kobiety do 81).

Życie to gra. Tylko jest to gra ustawiona, w której zawsze Oni wygrywają.

Przypomnij sobie Matrix. Wiele osób nie zrozumiało przesłania. Jedna gra się kończy druga zaczyna.

Mimo wszystko mamy wpływ na swój los w każdej rzeczywistości. Trzeba tylko wykorzystać ten czas dla własnej korzyści. Nie dotyczy to kapusiów i klakierów, oni są straceni, ich wnuki też. Dbaj o siebie, a ty i twoja rodzina będzie miała się dobrze. 


Trzeba to przeczekać. Nadejdzie nowy świt. Bo zawsze nadchodzi.
Dobre rzeczy przydarzają się tylko dobrym ludziom.


01/04/2020

Nudne reklamy

Ostatnie dni były pracowite. Pisałam sprawozdania spółek i czekałam na prolongatę ich wysyłki. Doczekałam się dzisiaj i nadeszła pora na relaks. Taka praca.
Chciałam odreagować. Włączyłam tv, a tu ponad 300 kanałów. Dostawca tv dał mi w prezencie na jakiś czas wszystko co miał. Tylko, że ja nie potrzebuję programów informacyjnych. Przejrzałam wszystkie zachodnie i nie ma między nimi różnicy. Temat jest jeden na całym świecie. Szkoda na to czasu.
Dziwne czasy nastały, że kapusie nie wstydzą się donosić. Tylu ludzi na deptaku, spacerują zdrowi ludzie, jak śmią, a mój sąsiad ma imprezę, kolega nie myje prawidłowo rąk. Ci zrobią niedługo oszałamiającą karierę. La la la, donosić nie będę ja. Nie mam tego genu.

Przy okazji obejrzałam kilka bloków reklamowych.
Nauczona doświadczeniem, gdy tylko pojawia się reklama, to trzeba uważnie ją obejrzeć, żeby nie dać się skusić. Ignorowanie jest wodą na młyn zakupu niepotrzebnych rzeczy.

Wszystko, co wpiszesz w wyszukiwarkę, zostanie użyte przeciwko tobie w reklamie.

Dawno temu, 14.09.2009, pisałam o nieetyczne-reklamy
Nic się nie zmieniło. Ile to kasy idzie, żeby skusić nas rzeczami, których nie potrzebujemy. A właściwie jest gorzej. Niektórzy od lat reklamują to samo, jakby to była nudna praca.

W NY czy Las Vegas nie ma ludzi na ulicach, a tam reklamy na ogromnych banerach świecą dniami i nocami. Co za hipokryzja. Ile to prądu na to idzie. Ale akcja „gasimy światło na świecie na minutę” jest OK? Przysparzają tylko problemów w elektrowniach. Nikt na to nie patrzy, chyba tylko ja w kamerach.

W czasach aresztu domowego niektóre reklamy są śmieszne.
Jak np. podróżnicze. Przecież teraz nie ma szans wyjechać. I po co. Wszystko zostało już obfotografowane.

austriacki satyryk Gerhard Haderer

Ciągle nadawana jest reklama serów z sera. Ta pani lubi ten ser od lat i żaden inny. Inni tego nie lubią? Tyle lat i się nie nudzi? A może one uzależniają. Czy to już choroba?

Kolejne reklamy margaryn, które szkodzą zdrowiu. One są niedobre w smaku. Czy ktoś to jeszcze kupuje? Może pora przestawić się na produkcję czegoś lepszego?

Albo reklamy samochodów. Są nudne. Mamy je podziwiać na ulicach. Moi znajomi mają Merce i Audi, a reklam tych samochodów nie widziałam. Bo one się sprzedają po cichu. Bo są dobre.

Albo reklama kawy. Z czym ja pije kawę? Z wodą i cukrem.
Co to za produkt, którego smak musisz zamaskować innym dodatkiem, żeby wypić.

Albo aktorka, która mówi, że odkryła sklep z butami. Kobieto, na jakim świecie żyjesz. Ten sklep sprzedaje buty od lat. A ty skąd masz buty? Przecież nie wszystko dostajesz w prezencie.

Albo reklama banku. Od lat ten sam człowiek mówi jednostajnym głosem coś co ma zachęcić do otwarcia tam rachunku. Czy on tam pracuje? Tyle lat w jednej firmie, to ma chyba etat. Gdy chce tam dalej pracować to niech chociaż zmieni sposób mówienia, bo ma przecież zachęcać, a nie zniechęcać.

I kolejny bank, który ogłasza się usługami, które mój bank ma od lat. Były aktor bardzo się zestarzał w tym banku, więc mu chyba praca tam nie służy. Nie ma pojęcia jak jest w innych bankach.

Albo telefony. Jeden rzut oka na ekran z wyłączonym głosem i już wiem co to za firma. Koleś też pracuje tam od lat, ciągle ten sam ton głosu, niby śmieszne, ale straszne. Mało zabawne. Nie skorzystam, bo znam oferty.

Na koniec reklamy leków czy wyrobów medycznych.
Jest taka reklama: przychodzi kobieta do farmaceutki i mówi, że przyszła po lek, który polecił (nie przepisał!) lekarz na infekcję intymną. Sprzedawczyni jest mądrzejsza od lekarza i bez zaglądania do pochwy, wie czy to infekcja bakteryjna czy wirusowa, a może brak higieny i wietrzenia i sprzedaje jej coś co sama uważa. Przecież w każdej ulotce jest napisane: skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą. Lub, a nie i. Niektórzy muszą się mądrzyć.
No i leki przeciw różnym bólom. Każdy na inną część ciała. No i ten tekst: od lat używam. Jak od lat to źle działa i zatruwa wątrobę. Ból to informacja o stanie zapalnym, a potem o chorobie, więc dlaczego chcesz „szybko pozbyć się bólu”? Nic dziwnego, że potem „nagle” ujawnia się choroba, mocna i śmiertelna. Nie ignoruj bólu, bo skracasz sobie życie.
I te leki na dzień i na noc, na mokry i suchy kaszel. A jak mi się pomyli, bo to kolory inne, a żółty to na co innego. Czym to się różni, jaki skład tych „cudów”? O tym nie ma żadnej reklamy. Zawsze najlepszy jest syrop z cebuli. Pokroić cebulę w plastry, zasypać cukrem w słoiku i postawić w ciepłym miejscu aż puści sok. Gotowe. Nigdy nie będzie takiej reklamy.
Leki górą. Sponsorem programu jest lek … I wszystko jasne. Bądź chory i kupuj.

W telefonie mam kilka sklepowych apek. Czy murzynki reklamujące ciuchy mają mnie zachęcić do zakupu? Nie mam ciemnej karnacji i wiem, w których kolorach jest mi twarzowo, więc pomijam te reklamy. Ciuchy tej sieci nie są dla europejczyków. Albo inna sieć reklamuje „eleganckie” ubrania za 49,99. Litości.


I jeszcze reklama apki handlowej. Możesz sprzedać co ci niepotrzebne i będą tysiące zadowolonych klientów. Słowo tysiące jest kluczowe. Tysiące klientów to już handel hurtowy, więc to działalność gospodarcza i o podatki upomni się US. Tysiące klientów to tysiące błędnych zakupów. Co masz w głowie, że popełniłaś tysiące błędów, nietrafionych zakupów. Czy nie masz koleżanki, która by cię pohamowała. A jeśli to choroba, to idź się leczyć. Tysiące niepotrzebnych rzeczy to tysiące nabywców, którzy nie zasługują na nowe rzeczy. Tacy zadowalają się tym co spadnie z bogatego stołu, zawsze noszą używane rzeczy, po kimś, nigdy nowe, pachnące. A podświadomość już wie, że nowe rzeczy nie są dla ciebie, nie mówiąc już o wykonanych specjalnie dla ciebie. Nie zasługujesz na to. Przy okazji bierzesz na siebie cudze choroby i losy. Ale co tam. To tylko tysiące takich ludzi.

Reklamami zajmują się też influencerzy.


Naprawdę nie wiem jak im idzie, bo to nie moja grupa wiekowa. Niech zarabiają jak chcą. Na mnie nie. Tylko, że teraz może być trudniej. Ludzie będą musieli zacząć liczyć wydawane pieniądze. Co znaczą „wpływy i zasięgi”.

Jedyna korzyść z obecnej sytuacji odczuwa planeta, na której żyjemy.


Przyroda od wieków działa tak samo. Nieustannie, bez przerwy. Można na niej polegać. Choć ciągle się zmienia, nie ma kwarantanny. Biedna Greta. Nie udało się jej przekonać nas do swoich poglądów. A podobno była osobą wpływową i mogła pluć na każdego. Co zarobiła to jej. Wystarczy, żeby człowiek nic nie robił, a ziemia sobie poradzi i to za darmo. Czy ktoś się jeszcze złapie na slogany i kłamstwa? Czy wrócą oszuści?
Niech Greta zajmie się utylizacją maseczek i jednorazowych ubrań i rękawiczek. Teraz są to tony na całym świecie. A dym z krematoriów idzie w kosmos. Niech coś wymyśli. Może wróci do szkoły.

O kosmetykach nic nie powiem, bo nie kupuję reklamowanych. Czytam składy. W reklamach o składach cicho sza.
Nie ma reklam, które by mówiły, że ten samochód ma to czego inne nie mają, ta kawa jest np. z Afryki i nie ma szkodliwych dodatków. Itd. Pomyśl zanim coś kupisz.

Czasem jest świetna reklama, ale produkt nie. Kupię tylko raz.
Czy reklama z bekającymi Niemcami ma mnie zachęcić do kupna nabiału? To niesmaczne. Omijam.

Nudne reklamy powinny być tanie, bo nikt się nie wysilił. Nudne reklamy mają też nudną muzykę, albo żadną.
 
Czy branża reklamowa jest jeszcze komuś potrzebna, czy może jest zbędna? Zwłaszcza w dzisiejszych czasach.



28/03/2020

Naga prawda

Obraz „Prawda wychodząca ze studni” który namalował francuski artysta Jean-Leon Gerome w 1896 roku, prześladuje mnie od roku. Ciągle się na niego natykam na różnych stronach. Jest dziwny i niepokojący.
W apce DailyArt jest to obraz na dzisiaj.
Wczoraj było o nagiej duszy, a dziś o nagiej prawdzie. Koincydencja.
Może dlatego, że sklepy z ubraniami są zamknięte ;(




Artysta namalował przynajmniej 4 obrazy o tej tematyce, personifikujące Prawdę jako nagą kobietę, wrzucaną do studni, na jej dnie lub z niej wychodzącą. Inspiracją był podobno aforyzm Demokryta:

„O prawdzie nie wiemy nic, jako że prawda spoczywa na dnie studni”.

Legenda XIX wieku stwierdza, że Prawda i Kłamstwo spotkały się raz.
Prawda przywitała się z kłamstwem, mówiąc: „Dziś jest cudowny dzień”.
Prawda spogląda w niebo i wzdycha, bo dzień był naprawdę piękny.
Spędzili razem trochę czasu, aż dotarli do dużej studni. Kłamstwo zanurzyło rękę w wodzie i zwróciło się ku Prawdzie. „Przyjemna i ciepła woda”, powiedziała „jeśli chcesz, możemy popływać razem?”
Prawda znów była niedowierzająca. Włożyła rękę do wody, a woda była naprawdę przyjemna. Przez chwilę pływały, gdy nagle Kłamstwo wyszło ze studni, założyło ubranie Prawdy i zniknęło.
Wściekła Prawda wychodzi ze studni i biega wszędzie, aby znaleźć Kłamstwo i odzyskać swoje ubranie. Świat, widząc Prawdę nagą, odwraca wzrok, z pogardą i wściekłością.
Zawstydzona biedna Prawda powraca do studni i znika na zawsze, ukrywając się w niej, ze wstydu.
Od tego czasu Kłamstwo podróżuje po świecie, przebrane za Prawdę, wszyscy są zadowoleni z istniejącego porządku, a świat w żaden sposób nie chce widzieć nagiej Prawdy.


Prawda jest niewygodna. Gdy dowiesz się jaka jest prawda, będziesz musiał coś z tym zrobić.
Gdyby się okazało, że wszyscy rządzący światem zachorowali na tajemniczą chorobę i robią wszystko, żeby zniszczyć zwykłych ludzi, zabrać im wszystko. Co byś zrobił z tą wiedzą? Nic. Bo nie masz na to wpływu, teraz. Możesz tylko rozwinąć swój warkocz i zobaczyć siebie w nowej, lepszej rzeczywistości, gdzie prawda wygrywa.

Nie opłaca się mówić prawdy.
Przekonali się o tym lekarze i pielęgniarki na całym świecie. Gdy informują, że w szpitalach nie ma wystarczającej ilości środków ochrony to zostają zwolnieni.
A powinni robić zdjęcia, nagrywać filmiki o rzeczywistości szpitalnej, zbierać dokumenty. Cokolwiek. Ujawnić to gdy będzie bezpiecznie.
Z wirusa znanego od lat zrobiono wroga, z którym trzeba walczyć, łamiąc wszelkie prawa człowieka. Nie wiadomo na co ludzie umierają i nigdy się nie dowiemy, bo wszystko zostaje spalone. Mało kto pracuje, tylko drukarki pieniędzy pracują nieustannie.


To dla tych co znają rosyjski. A może to fotomontaż. Prawda nie może leżeć na widoku.

Malcolm X – jeden z przywódców ruchu afroamerykańskiego, zastrzelony 21.02.1965 r. powiedział:

Jestem za prawdą, bez względu na to, kto to mówi.
Jestem za sprawiedliwością, bez względu na to, kto jest za czy przeciw.
Jestem przede wszystkim człowiekiem i jako taki jestem za kimkolwiek i wszystkim, co przynosi korzyści całej ludzkości”.

O Prawdzie pisałam już, np. tu swiat-jest-taki-jaki-byc-powinien

Prawda jest prosta i dostępna dla wszystkich.

Nigdy nie przyznawaj się, że znasz prawdę. Pożyjesz dłużej. Wszystko minie.

Liga rządzi, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi” - Seksmisja


27/03/2020

Naga dusza

Pewnego razu nieznajomy zapukał do drzwi starego mędrca. Płacząc, opowiedział mu swoją historię. 

egipski artysta Ashraf Abdel Mohsen - Ash
 
Nie wiem, jak mam dalej żyć ... - powiedział z niepokojem. - Przez całe życie tak traktowałem ludzi, jak chciałbym, żeby inni mnie traktowali, byli wobec mnie szczerzy i otworzyli przede mną swoje dusze ... Kiedy tylko było to możliwe, starałem się czynić dobro wszystkim, nie oczekując niczego w zamian, pomagałem, jak mogłem. Naprawdę zrobiłem to wszystko za darmo, ale w zamian dostałem zło i wyśmiewanie. Jestem obrażany i jestem po prostu zmęczony ... Błagam cię, powiedz mi, co mam zrobić?”
Mędrzec cierpliwie wysłuchał, a następnie dał mu radę: „Rozbierz się do naga i chodź bez ubrania ulicami miasta”, powiedział spokojnie stary człowiek.
- Przepraszam, ale nie zrozumiałem ... Musisz być szalony lub żartować! Gdy to zrobię to jak zareagują na to ludzie ... Ktoś może mnie zhańbić lub wykorzystać.
Mędrzec nagle wstał, otworzył drzwi i postawił lustro na stole. - Wstydzisz się wychodzić nago na ulicę, ale z jakiegoś powodu wcale nie wstydzisz się chodzić po świecie z nagą duszą, otwartą szeroko jak te drzwi. Wpuszczasz wszystkich. Twoja dusza jest lustrem i dlatego wszyscy widzimy odbicie siebie w innych ludziach. Ich dusza jest pełna zła i wad - jest to tak brzydki obraz, który widzą, gdy patrzą w twoją czystą duszę. Brakuje im siły i odwagi, by przyznać, że jesteś od nich lepszy, i zmienić się. Niestety jest to przeznaczenie tylko naprawdę odważnych.
- Co powinienem zrobić? Jak mogę zmienić tę sytuację, jeśli w rzeczywistości nic ode mnie nie zależy? - zapytał nieznajomy.
- Chodź, chodź ze mną, pokażę ci coś. Spójrz, to mój ogród. Od wielu lat podlewam te kwiaty o niespotykanym pięknie i dbam o nie. Szczerze mówiąc, nigdy nie widziałem otwartych pąków tych kwiatów. Jedyne, co musiałem kontemplować, to piękne kwitnące kwiaty, które kuszą swoim pięknem i aromatycznym zapachem. Dziecko, ucz się od natury. Spójrz na te cudowne kwiaty i rób, tak jak one - otwórz ostrożnie swoje serce na ludzi, aby nikt nawet nie zauważył. Otwórz duszę na dobrych ludzi. Odsuń się od tych, którzy odcinają twoje płatki, rzucają je pod nogi i depczą. Te chwasty jeszcze nie urosły, więc nie pomożesz im w żaden sposób. W tobie zobaczą tylko brzydkie odbicie siebie. Na świecie jest dużo brudu i zła. Ale ten, kto chce pozostać czysty ... Bądź szczery i uczciwy wobec siebie i innych. Pamiętaj jednak: nie rzucaj pereł przed świnie. To nie przyniesie korzyści ani Tobie, ani nikomu.

artysta Ash
W życiu najpierw zadbaj o siebie. Potem zadbaj o swoją rodzinę. A dopiero potem dbaj o innych.
Jeśli jedziesz ratować dzieci w Afryce, a twoja ciotka samotnie choruje, to nie jesteś dobrym człowiekiem. I przekonasz się o tym. Tak jak kobieta (chyba w UK), która zbierała na dom dla bezdomnego. Uzbierała i dała mu. A potem sama znalazła się w takiej sytuacji i nikt jej nie pomógł. Każdy nadmierny potencjał jest wyrównywany.
Gdy pomagasz innym to zmieniasz ich los i bierzesz ich karmę na siebie, jeśli robisz to z litości lub z jakimkolwiek uczuciem.
Gdy ktoś pomaga i chwali się tym, to wystawia się na widok publiczny, jest nagi. Ktokolwiek może oceniać postępek, jako dobry, albo nie dość dobry dał dużo, albo za mało.
Ludzie najczęściej dają pieniądze, bo nie wiedzą co dać. To bezpieczne, bo obdarowany zrobi co zechce. Może rozdać, albo spalić. Jego sprawa.

Gdy pomagasz nie oczekując niczego, to „naprawiasz” swoją karmę. To jest jedyny sposób, żeby twoje dzieci, wnuki, prawnuki miały lepiej.
I to jest właściwe.
Czy trzeba czynić dobro?

artysta Ash

Nie. Ale lepiej czynić dobro niż zło.
Bo każdy wie, że co daje to zbiera.
Chcesz, żeby wróciło do ciebie zło?



24/03/2020

Boska moc człowieka

Wg starohinduskiej legendy dawno dawno temu wszyscy ludzie byli bogami. Ale zaniedbali swoją boskość.
Brahma, Najwyższy Bóg, postanowił odebrać im Najwyższą Moc i ukryć ją w miejscu, w którym nie można byłoby jej znaleźć. Znalezienie takiego miejsca było jednak dużym problemem.
I Brahma zgromadził wszystkie najwyższe Bóstwa, aby rozwiązać ten problem.
Zasugerowali oni: „Ukryj boskość pod ziemią!”
Brahma odpowiedział: „Nie, to nie wystarczy. Człowiek zacznie kopać i znów ją znajdzie.”
A może wrzucimy Ją w głąb oceanu!
Brahma ponownie odpowiedział: „Nie. Wcześniej czy później człowiek zbada głębiny oceanu i znajdując Ją, wyniesie ją na powierzchnię.”
Bóstwa zatrzymały się, nie wiedzieli, gdzie mogą ukryć Boskość. I wydawało się, że nie ma na ziemi ani w morzu miejsca, które byłoby poza zasięgiem człowieka.
Wtedy Brahma powiedział: „To właśnie zrobimy z Boskością: ukryjemy to w głębi samego człowieka, ponieważ jest to jedyne miejsce, do którego nigdy nie zajrzy.”
Od tego czasu człowiek krąży po Ziemi, aby odkryć gdzie jest boskość, szuka, wznosi się i schodzi, nurkuje i kopie w poszukiwaniu rzeczy, które można znaleźć tylko w jego wnętrzu!

artysta Android Jones

Ewangelia wg św Jana rozdział 14 Do domu Ojca, 12-14
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

artysta Android Jones

Zawsze mnie intrygowały filmy o Supermenie. A potem o innych super bohaterach.


Zawsze jest jeden zwykły człowiek, który w obliczu nieszczęścia zmienia się w super człowieka i ratuje świat. Fizjonomię ma nijaką, zwykle nosi okulary i garnitur. A pod nim ma obcisły trykot, rajtuzy i pelerynę. Następuje przemiana.
I nikt nie wie, że pierdołowaty zwykły człowiek jest bohaterem, który ratuje świat.
Na tym filmie idealnie pokazano jak zwykły człowiek staje się superbohaterem. Wystarczy rozerwać koszule i pokazać swój obcisły strój.
Takim bohaterem jest każdy człowiek. Musi się tylko odważyć stawić czoło przeciwnościom.

https://youtu.be/PXVjCkYOJz8


I w końcu zrozumiałam, że jest to film o każdym z nas. Każdy może być bohaterem własnego świata. Każdy ma moc, nawet jak chodzi w rajtkach.

Nie licz na nikogo, licz na siebie. Pomagaj sobie, żebyś mógł pomagać innym. Bądź Supermenem.
Nie czekaj, aż ktoś cię uratuje lub uratuje twój świat. Zbawca nie przybędzie. Bierz się do roboty i zrób to sam. Nie podążaj za innymi, za ich celami. Twórz swoją rzeczywistość.

artysta Android Jones

Bóg (Stwórca) nic ci nie jest winien,
nic ci nie daje,
niczego nie zabiera,
nie obwinia cię o nic,
niczego od ciebie nie wymaga
i zgadza się na wszystko.

Obwinianie Boga za własne postępki jest nieuzasadnione. Bóg ci niczego nie robi, nie karze.
Sam jesteś kowalem swego losu.
Przecież mamy wolną wolę i możemy kształtować własne życie jak chcemy.
Zawsze sami dokonujemy wyborów. Musimy być jednak czujni, bo obok jest wielu doradców i kusicieli, którzy wodzą na pokuszenie.

A jednak jak jesteś w czarnej dziurze, nie wiesz w którą stronę iść, to w odpowiedzi na pytanie – Boże pomóż – nadchodzi pomoc, znikąd, pojawiają się jasne myśli i już wiemy jak postąpić.

Boskość nie polega na gnębieniu ludzi, jak robili to przywódcy. Wiedzieli, że mogą to dawali upust swoim chorym wizjom. Nie da się sterować milionami bezkarnie. Trzeba za to potem zapłacić.
Boskość to tworzenie dla dobra ludzkości.

Zawsze znajduj jasne plamy w ciemnych dniach.

artysta Android Jones

Gdy mijał mnie dzisiaj tramwaj i zobaczyłam po kilka osób w każdym wagonie, pomyślałam, że są bezpieczni i żaden kieszonkowiec ich nie okradnie.

A co dobrego Ty dzisiaj znalazłeś na swojej ścieżce życia?