17/01/2025

Sen z krwią

Leżałam w łóżku na wznak. Zaczęło mnie swędzieć na plecach w miejscu między łopatkami. Już nie spałam we śnie, ale miałam zamknięte oczy. Starałam się dosięgnąć tego miejsca. To, że leżałam na plecach zupełnie nie miało znaczenia 😎 Robiłam to raz jedną, a raz drugą ręką. Chyba był tam jakiś strupek, bo poczułam ciepło. Musiałam otworzyć oczy (we śnie). Zobaczyłam, że śpię w białym podkoszulku. Spojrzałam na prawy palec wskazujący, który był umoczony niewielką ilością krwi. Potem spojrzałam na lewą rękę i palec środkowy i też był we krwi. To były niewielkie ilości. Krew miała piękny czerwony kolor, taki radosny. Sprawdziłam moją koszulkę czy nie jest upaprana krwią. Była nieskazitelnie biała. Zaczęłam myśleć. Od kiedy na noc zakładam t-shirt? W jaki sposób leżąc na plecach mogłam sięgać do pleców obiema rękami prawie jednocześnie? Chyba, że robiłam to rękami astralnymi Podobno we śnie nie można zobaczyć własnych rąk. Obudziłam się, bo mój mózg nie dal rady zracjonalizować zdarzenia we śnie.

Otworzyłam oczy naprawdę. Byłam rozbawiona. Jak to łatwo rozszyfrować co jest snem, a co jawą. Chyba, że wszystko jest snem. Śpimy i budzimy się, budzimy, budzimy.

Ciekawe jest miejsce między łopatkami, bo tam zaczyna się warkocz intencji (to technika Tufte’a). Nie mam problemu z czuciem go jak się porusza. Do czego służy napiszę kiedy indziej

Sen z krwią ma wiele znaczeń, W Wyroczni snów opisano wiele przypadków gdzie widzimy krew, ale na plecach nie. 9 stron i nic.

Tylko to pasuje do mojej sytuacji 

Nie można bez przerwy być czujnym i uważnym. To pochłania dużo energii. Sen ujawnia, że mam tę energię i dam sobie radę z zasadzkami.

W tym tygodniu miałam taką przeszkodę.

Byłam w dobrym humorze. Poszłam do apteki po maseczkę na twarz. Na pytanie czy ma to być jednorazowa czy nie, powiedziałam, że potrzebuję taką do kriokomory. Dostałam 2 w prezencie 😎 Farmaceutka była bardzo miła, choć tuż za mną weszło 7 osób i zrobiło się głośno. Wszyscy się niecierpliwili jak byłam obsługiwana. Gdy wchodziłam nie było nikogo wewnątrz, ani na zewnątrz jak okiem sięgnąć, w promieniu 500 m. Nie mam pojęcia skąd się biorą ci ludzie.

Potem pojechałam na krio. Gdy osoba mierzyła mi ciśnienie, powiedziała, że mam za wysokie, 220/90. Zdziwiło mnie to, bo nigdy takiego nie miałam. A ona stwierdziła, ze mam syndrom białego fartucha. Tylko, że obsługa miała niebieskie ubrania. Takiego syndromu nie znam. Wyszłam, żeby się uspokoić, pooddychać, choć czułam się znakomicie. Po 15 minutach wróciła i pomiar był „jeszcze wyższy”. Nie wiem jaki, ale w karter wpisała mi pierwszy pomiar. Pani (nie wiem czy to była pielęgniarka czy kto) stwierdziła, że nie wejdę na zabieg i kazała mi połknąć 2 tabletki. Wróciłam do domu. Natychmiast zmierzyłam ciśnienie. Miałam 110/81 tylko puls miałam 99, ale bardzo się śpieszyłam. Jak to jest możliwe, żeby w ciągu godziny aż tak bardzo obniżyć ciśnienie.

Następnego dnia ciśnienie zmierzyłam przed wyjściem. Miałam 134/88 i puls 80. Nie piłam kawy, tylko melisę. Byłam dobrej myśli. To był błąd. Odczekałam 15 minut przed gabinetem, uspokoiłam się. Weszłam. Pani zaczęła mi pompować rękaw. Długo, mało mi nie rozerwało ręki. Gdy skończyła pompować krzyknęła, że mam to samo, mam za wysokie ciśnienie, takie jak wczoraj. Zapaliła mi się czerwona lampka. I zaczęłam zarządzać rzeczywistością. To Transerfing 😎


Kiedy ona to zobaczyła, jak nie minęła sekunda, a ona mówi o złym wyniku. Stałam się obserwatorem tej sytuacji. O co jej chodzi, dlaczego wmawia mi ciśnienie, którego nie mam. Do krio wpuszcza fizjoterapeuta i obserwuje osoby wewnątrz. Pani podeszła do niego i powiedziała, że ja się nie nadaję na krio, bo mam za wysokie ciśnienie. A do mnie powiedziała, że szkoda mojego czasu, żebym znowu przyjeżdżała, bo jutra będzie straszna osoba, która będzie mierzyła ciśnienie. A co to ma do rzeczy jaki charakter ma ta osoba? Na pytanie kto wydal skierowanie na krio, ta pani od razu, bez patrzenia w kart
ę powiedziała, że „to ty” do fizjoterapeuty, z dziwną miną. To najlepszy fizjoterapeuta, u którego byłam. Sytuacja wydała mi się niedorzeczna, więc wyszłam. Pani goniła mnie, żebym wzięła tabletki, bo nie dojadę do domu. Odmówiłam. Powiedziałam w rejestracji, że muszę zrezygnować z krio, bo wychodzi mi za wysokie ciśnienie. Oddałam kartę. Bez emocji, pełna kontrola rzeczywistości.

Gdy wróciłam do domu moje ciśnienie wynosiło 134/79 i puls 95, biegłam. Nie mam jak udowodnić, że pani zmyśla. Gdy pompuje się rękaw, to nie widać żadnego ciśnienia. Trzeba odczekać chwilę. A ta kobieta zbyt szybko podała wynik. Jej ciśnieniomierz nie był elektroniczny jak mój, ale z zegarem, starego typu.

Nie będę robiła afery, ale z fizjoterapeutą sobie porozmawiam. Pójdę też do lekarza POZ, ale oni kryją się wzajemnie. Tak przysięgają.


Obudziłam się 😎 w rzeczywistości.

Omówiłam te zdarzenia z koleżankami, a one zwróciły mi uwagę, że powinnam zażądać innej osoby do mierzenia, że ciśnienie 220/90 jest dziwne, bo jest za duża różnica między skurczowym, a rozkurczowym. Przy 220 powinno być ok. 140. Podobno wzywa się pogotowie, ale przecież byłam w placówce zdrowia.

Ewidentnie to był przekręt, bo w domu miałam dużo niższe. Nie da się zbić ciśnienia w ciągu godziny.

Koleżanki stwierdziły, że są 3 wyjaśnienia:

1. pani nie polubiła mnie

2. pani chce podważyć dobrą opinię fizjoterapeuty,

3. pani obiecała/sprzedała moje miejsce innej osobie, bez kolejki (pół roku).

Ludzi wkurza radość i szczęście innych. Ale ja naprawdę staram się tym nie emanować. Co jest trudne, jak oczy się świecą i wszystko mnie cieszy.

Może powinnam była pojechać 3 dnia, ale odechciało mi się. Przyjęłam to jako test – zasadzka. Pani w ciągu pół roku zostanie ukarana przez wszechświat za złe uczynki. Nie dam jej więcej uwagi.


Dlatego ważne są osoby z otoczenia. Z kim przestajesz takim się stajesz. 

Do dobrego życia wystarczy wykonywać dobrze swoją pracę.

Wczoraj jechałam na wykład. Stałam na przystanku i widziałam jak młody mężczyzna z nadwagą biegnie do autobusu, który stal na przystanku. Gdy światła zmieniły się na zielone, to autobus odjechał. Kierowca widział jak mężczyzna naciskał przycisk, ale mu nie otworzył. On nie wykonuje swojej pracy właściwie. Ma wozić ludzi. Potem przyjechał mój autobus. Nie wszystkie miejsca były zajęte. Kierowca dwa razy czekał aż pasażerowie dobiegną do autobusu. Raz była to starsza kobieta, a drugi raz starszy mężczyzna. Zajęło to ok. 6 sekund za każdym razem, specjalnie liczyłam. Na miejscu byłam przed czasem, czyli kierowca jechał szybko. Moja koleżanka spóźniła się na zajęcia, bo autobus odjechał o czasie, a ona była przyzwyczajona do opóźnień. Czy ten kierowca dobrze wykonał swoją pracę? Znakomicie, 2 zadowolone osoby i jedna nie.

W sytuacji gdy kierowcy cie szykanują, pokazują swoją wyższość to nie karm ich, rób to:


Kiedy spotykają nas jakieś trudności to trzeba się zatrzymać (czerwona lampka) i się obudzić. Nie wolno się dać zagarnąć wahadłu, bo zmieniamy realizację naszych celów.

To są cytaty z książek Vadima Zelanda. Na czarno, bo mam w telefonie tryb nocny cały czas 😎

Pamiętaj - obudź się - przesuń punkt uwagi. Gdy kontrolujesz swoją uwagę to kontrolujesz swoją rzeczywistość i nie wpadniesz w żadną zasadzkę. Nie dopuszczę by ktoś zaśmiecał moja rzeczywistość.

To będzie proste gdy będziesz trenował, jak ja 😎



09/01/2025

Sen z nieziemskimi miastami

Obudziłam się w środku nocy. Sen nie zdążył mi uciec i zapamiętałam go. Potem zasnęłam. Obudziłam się o normalnej porze i wszystko pamiętałam. Jak dawniej 😎

To właściwie nie był sen, tylko wizja.

Opuściłam moje ciało i wystartowałam w przestrzeń nade mną. Na początku nic nie widziałam, bo był duży pęd powietrza. Musiałam lecieć dość długo. Potem zrobiło się kolorowo. Oglądałam niewiarygodne miasta, jakby z jakiejś bajki. 

Tylko, że nie przypominam sobie żadnej bajki podobnej do tych widoków. Widziałam cale bajeczne miasta płynące w przestrzeni. Czułam się wolna, lekka i podekscytowana. Ktoś dał mi możliwość zobaczenia tych cudów. Poczułam się wyróżniona. Co innego zobaczyć to wszystko na własne oczy, a co innego obejrzeć to samo na obrazkach. Nie widziałam żadnych mieszkańców, zwierząt, ani żadnego ruchu. Jakby dopiero czekały na zaludnienie. Tylko, że chyba nie czekały na ludzi. Płynęłam między tymi wiszącymi miastami podziwiając je. Nie przyszło mi do głowy by tam zajrzeć. Ale czułam się dobrze, rozluźniona. Na swoim miejscu.

I to koniec. Sen o niczym i bez znaczenia. Przydarzył mi się tylko po to, bym nie zastanawiała się co z tymi uciekającymi przede mną poprzednio snami. Wszystko wróciło do normy. 😎

Nawet kalendarz księżycowy mówi, że dzisiejsze sny były bez znaczenia, ale będą bajkowe. 😎 Chociaż rzadko się sprawdzają jego wskazówki. Testuję, sprawdzam.

Dzisiaj był 5 dzień medytacji i Sutra Długowieczności (Longevity).

Wcześniej miałam gimnastykę, a potem wykład. A potem medytacja. Niestety prowadząca wykład przedłużyła go o 15 minut. Rozwaliła mi dzień. Nie zdążyłam na autobus, potem przyjechał po 25 minutach i jechał 40 minut, bo już był szczyt korków. Nie wolno nam wychodzić wcześniej, bo prowadzący może źle się poczuć. Ale gdy uczestnik ma plany na resztę dnia to co? Poczułam się jakby ta kobieta ukradła mi 15 minut mojego czasu, a może ukradła godzinę. Gdyby wszystko odbyło się wg planu, to spóźniłabym się na medytację 5 minut. Nie szanuję ludzi, którzy nie szanują czasu innych ludzi.


Medytacja była ważna, bo było błogosławieństwo
za ludzi w Kalifornii i błogosławieństwo wody każdego uczestnika. Spóźniłam się 1,5 godziny. Ale nic straconego, bo dostałam link do zapisanego wydarzenia. O dziwo była różnica. W 7-dniowej medytacji błogosławieństwa świata na 2025 rok biorą udział osoby z 42 państw, jak do tej pory. Gdy siadam o wyznaczonej godzinie (każdy dostał linka z godziną właściwą dla jego kraju), to czuję tę społeczność. Jakbyśmy trzymali się za niewidzialne ręce. Gdyby były widzialne ręce to trzymałabym tylko 2 osoby. To jest uczucie trudne do opisania. Daje moc. Trzeba to przeżyć. I to zostało mi odebrane, ukradzione.

Jutro będzie lepiej.

Obrazki wygenerowała mi AI z generatora nierealnych obrazów miejskich. AI jest bezmyślne, pokazuje to co ktoś kiedyś stworzył. AI niczego nie tworzy, nie kreuje i nie czuje. Jeśli ja widziałam bardzo podobne miasta, to znaczy, że one istnieją, ktoś je zobaczył i namalował. AI mi je tylko podała, bo ma pamięć wszystkiego. A ja po prostu podglądnęłam je.


Pokój. Miłość. Ochrona. Uzdrowienie. Obfitość.

Wszystkim



08/01/2025

Niewidzialność

Znowu miałam sen. Obudziłam się, ale nie otwierałam oczu. Sen uciekał przede mną, a ja nie miałam żadnego przyrządu / narządu by go zatrzymać. Uciekł. 😎 Nie zapamiętałam go. Ten rok jest jakiś dziwny.

Nie mogę żyć bez jajek i sera żółtego więc poszłam na lokalny bazar. Jak mogę nie nawiedzam niemieckie sklepy.
Pomiędzy stoiskami są ścieżki, ale 2 osoby spokojnie się wyminą.
Ciągle eksperymentuję z balonem energii, buduje go w różny sposób. Potem patrze co się dzieje wokół. Idę sobie spokojnie po prawej stronie ścieżki i o mało nie zderzyłam się z jakąś panią. Ledwo ja wyminęłam. Ona zupełnie nie zwróciła na mnie uwagi. Na innej ścieżce jakiś facet o mało na mnie nie nadepnął. Też mnie nie zauważył. Był jasny dzień, nie padało, więc widoczność była znakomita. Może mnie naprawdę nie widzieli 😎
Potem jeszcze gdy wchodziłam do piekarni, ktoś wychodził i mnie staranował. Zero komentarza. Dziwne to wszystko. Nigdy mi się to nie zdarzyło, jestem uważna.
Mój REBALL jest przezroczysty, niczego nie zakrywa, ale nie przepuszcza niskich energii. 
 
 

Mijał mnie ktoś z psem, który zaczął szczekać. Myślałam, że to na mnie, ale nie. Jechała na wózku starsza pani. Dla psa widocznie to był dziwny widok. Pani tak kręciła kołami, że mnie prześcignęła. Dogoniłam ją gdy pani zatrzymała się przed schodami i miejscem na wózki. Podjazd nie był stromy, bo były tylko 2 schodki. Odruchowo ujęłam rączki i wepchnęłam go na wyższy chodnik. Skoro jestem niewidzialna, to kobieta będzie miała dobry dzień, pomyśli, że to wiatr jej pomógł. Nic z tych rzeczy. Byłam widzialna. Pani odwróciła się i się uśmiechnęła. Miała wjechać do apteki, a ja zaczęłam się tłumaczyć, że myślałam, że potrzebuje pomocy, bo obok był bardzo stromy wjazd na chodnik wyżej. Niwelował 5 schodów. A ona spojrzała na wejście do apteki i powiedziała, że właściwie to może wejść jeszcze do sklepu, a do apteki będzie miała z górki. Tak zrobiłam. Popchnęłam ją na tym wózku bardzo stromym podjazdem, było ciężko. Ona pojechała w swoją stronę, a ja w swoją. Bez zbędnych słów. 😎
 
Każdy ma wokół siebie pole ochronne, ale nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Emanuje tym co jest w nim w środku. 
 
 

Zauważyłam, że gdy wchodzę do pustego sklepu, natychmiast wchodzi za mną 5 osób. Kiedyś ta liczba osób była różna. Od około roku jest to 5 osób, które pojawiają się znikąd. Ludzie ciągną do energii, bo przecież uwaga podąża za energią.
Dzisiaj była medytacja Sutra Wielkiego Współczucia. Nie umiałam sobie wyobrazić ludzi poszkodowanych w trzęsieniach ziemi, czy innych katastrofach. Mam za mało energii na to. Więc przypomniałam sobie tę panią i posłałam jej błogosławieństwa, miłość i energię uzdrawiania. 
 
Szkoda, że nie jestem niewidzialna 😎😎😎

07/01/2025

Fałsz

W piątek piekłam ciastka, bo szłam z wizytą w sobotę. Można kupić coś, ale własnoręczny produkt jest lepszy. Zachwytom nie było końca. 😎 Dobre się obroni się samo.


Gdy blachę wsadziłam do piekarnika to miałam 15 minut wolnego. Spojrzałam w niebo na południowym zachodzie. Chmury się rozstąpiły i ujrzałam to:

Zrobiłam fotkę, bo ostatnio niebo jest zachmurzone. Rzadki widok.

 



Koniunkcja była w gwiazdozbiorze Wodnika jak podaje Stellarium. Wenus nadal jest w Wodniku, a nie w Rybach. Pluton wszedł do Koziorożca, a opuści go za 14 lat w 20239 roku. I rzeczywiście tak się dzieje. Pluton rozwala to co stare, jak wulkany czy firmy z tradycjami. Gdy o tym wiesz to możesz sprawdzić czy ciebie to dotknie. Jak Pluton tranzytuje twoje urodzeniowe planety – rzeczywiste, a nie sprzed 2 tysięcy lat.
Co są warte horoskopy „na Słońce w Koziorożcu” skoro Słońce jest w Strzelcu?

Jak ma na nas to działać? Po co nam opis działania Słońca w Koziorożcu. Po to, żebyś popełniał błędy i zwalał winę na gwiazdy.


Nie jestem znakiem zodiaku. Bo co to właściwie znaczy? Gdy się rodziłam moje słońce było w Pannie, a nie w Wadze, ascendent w Rybach, a nie w Baranie.
A Saturna mam w Wężowniku i to ma sens. Wszystkie planety były o jeden znak wcześniej. We Lwie mam 4 planety. Opisy zgadzają się w 100%. Gdy sprawdziłam znaczenie, to nie musiałam naginać rzeczywistości i udawać, że pasuję do Wagi. Dobrze, że pracę wybrałam nie znając „horoskopu”. Naprawdę nie czuję się podobna do Putina czy Wałęsy. Nie mogłabym być kapusiem i ciągle kłamać. Wszystkie koleżanki by o tym wiedziały. Byłabym bezużytecznym agentem. Nie trać czasu na znaki zodiaku i horoskopy, bo są nic nie warte. Śmieszne jest stawianie tarota na znaki zodiaku. Bzdury. Nic nie ma prawa się spełnić, bo to nie dotyczy ciebie. Nie jesteś znakiem zodiaku, masz tez inne planety, które są czasem ważniejsze. Albo coś robisz wyłącznie dla siebie i na podstawie rzeczywistych tranzytów, albo nic nie rób. Nie marnuj czasu. To najcenniejsza rzecz na tym świecie. Stracone zdrowie możesz odzyskać, stracone pieniądze też, ale czasu nic ci nie zwróci. Urodziłam się we wrześniu, to jest september, czyli 7. Dawno temu kalendarz zaczynał się w marcu, więc było dobrze. Rzym zawsze fałszuje wszystko. 

Pomylona jest przez to numerologia. Elity stosują gematrię i astrologię syderyczną. Bo mają dostęp do prawdziwej wiedzy. Nam, plebsowi, wciskają kit ubrany w szaty prawdy. Król jest nagi, a w oczach ma strach. Boi się, że wszyscy się dowiedzą jak działa świat. I mogą zrobić porządek. Jak nie ludzie to Pluton pozbawi stanowisk tych co rządzili i kradli. Wyjdą na jaw wszystkie brudne sekrety. Bójcie się. 🙊Nawet państwa nie są bezpieczne. Kanada już się szykuje do unii z USA. Będą to ciekawe lata. Aż 14 😎

Ciągle udajemy, że czas jest zimowy i letni. Pociągi stoją godzinę w polu, żeby godziny przyjazdu się zgadzały. Nieustannie życzę tym osobom tego, czego nam życzą, nawzajem im i ich rodzinom.

Planowałam kupić książkę o magii, ale mam już 2 i postanowiłam je przejrzeć. Bardzo dużo technik w rozwoju osobistym pochodzi od magii. Oddychanie, zaklęcia – afirmacje, rytuał relaksacyjny,
wszystko jest pomieszane. Ludzie nawet nie wiedza, że stosują magię. 😎

A taką zakładkę znalazłam.


Zaczęłam się śmiać. To jedna z run. Są to symbole najbardziej krwiożerczych ludzi na planecie. Facet wisiał głową w dół i dostał objawienia. Humanitarne. Nie chcę się wdawać w szczegóły, ale o tej jednej runie powiem.

Algiz to miała być runa „ochrony”. Widzimy istotę, która ma ręce w górze, a obok parasol, który ma metalowe pręty skierowane w dół. Co innego na obrazku, co innego znaczenie. To nie jest runa ochronna. Wręcz przeciwnie.

Prawdziwą runę ochronną znają rodzice czy dziadkowie. To pacyfka - runa Yr. Nie było jej w pierwszym Futharku. Nordyckie plemiona mordowały przeciwników, nie potrzebowały ochrony.


Mam ją namalowaną na kamieniu i trzymam w domu na parapecie.
Przedstawia się ją jako pustą, straszną, a to ona ochrania. Widzimy istotę podpieraną z obu stron. Jak korzenie wspierają drzewo, by się nie przewróciło.

Ktoś sobie namalował runy, ale widać, że kamień nie jest stary. Bo na górze mamy runę ochronną.

Bądź ostrożny przy stosowaniu różnych symboli i znaków. Ludzie specjalnie są wprowadzani w błąd, by zwykłym ludziom, pozbawionych wiedzy, żyło się gorzej.

Dlaczego prawda jest ważna? Jeśli patrzysz w niebo i widzisz planety na właściwym miejscu to rezonujesz z kosmosem. Jak na górze tak na dole. Jeśli uważasz, że planety mają mieć na nas wpływ. Fałszywe znaki mają za zadanie programować cię wg schematów.

A co będzie, gdy będziesz rezonował z naturą? 

Gdy nie widzę słońca na niebie to proszę istoty żyjące na nim, by się ukazały 😎Dawno temu robiłam eksperymenty ze słońcem, ale przecież kula światła nie może rozmawiać, więc pomyślałam o istotach.

Hej chłopaki pokażcie się, chciałam się przywitać.

Mówisz / masz 😎


I o godzinie 13:36 dzisiaj niebo się rozchyliło i mogliśmy się zobaczyć 😎 Przesyłam im zawsze dobrą energię, błogosławieństwa i wdzięczność. Mrówka z Goliatem. A jednak zawsze mi się udaje. A potem tylko chmury i ciemno.

Kiedy słońce zmieniło kolor z żółtego na biały?
Fałszu jest za dużo na świecie. Każdy ma swój rozum. Jeśli ci to nie przeszkadza to dobrze. Tak ma być. Każdy ma swoje miejsce na ziemi. Jeden oszukuje, drugi jest oszukiwany.
Tak to działa. Gdy postrzegasz rzeczywistość taką jaka jest to rezonujesz z inteligentnymi energiami. I możesz na nią wpływać Możesz wtedy sterować swoim życiem. I zrozumiesz Transerfing.


Ludzie jednak wolą, by życie im się przydarzało „bo taki ich los”. Nie uważam, żeby było jakieś przeznaczenie. Chyba, że jesteśmy podatni na programowanie fałszem, na nieuzasadnione cierpienie. Prawda wymaga odwagi. I działania.

Szekspir miał rację.


Czytałam jeszcze w nocy wykład Rudolfa Steinera o mózgu i myśleniu, bardzo zabawny i bardzo a propos (GA 348 II). Nie mam już tu miejsca na opowieść o tym.


W tym roku co noc (6 nocy) mi się coś śni, ale treść mi umyka, gdy otworzę oczy.

Podałabym więcej przykładów fałszu, ale jestem po medytacji Diamentowej Sutry i Sutry Serca. Mam dziwny nastrój. Biorę udział w 7 dniowych światowych medytacjach - błogosławieństwa dla świata. 

Nie ma nic lepszego niż rozsiewać dobro. 🙏




01/01/2025

Sen z pakowaniem

Obudziłam się o 6:30. Było ciemno, bo wschód słońca miał być o 7:49. Oglądałam fajerwerki, najlepszy moment każdego roku, więc poszłam późno spać. Magiczna chwila. Punktualnie o godzinie 0:00 rozpoczęła się kanonada i rozświetliło się niebo. Z roku na rok fajerwerki i petardy są coraz piękniejsze. Trwało to tylko pół godziny, chyba najkrócej jak to tej pory. Trudno.

Nie będę wstawać po nocy, więc zasnęłam.

Znalazłam się w swoim domu. Tzn. w domu rodziców, bo wyglądało na to, ze jeszcze tam mieszkałam. Byłam w dużej grupie dziewczyn i z trenerką. Była noc. Miałam się spakować, bo wyjeżdżałam na jakiś obóz sportowy. W pokoju z rodzicami rozmawiała nasza trenerka – kierowniczka obozu. A ja w drugim, moim pokoju, szukałam ubrań. Co chwila wchodziły do mnie dziewczyny z grupy i wydziwiały. Jedne lubiłam inne nie, ale je tolerowałam. Kocham wszystkich, ale niektórzy niech się trzymają ode mnie z daleka.  

Otworzyłam wszystkie szafki i wyciągałam potrzebne rzeczy. Było ich za mało. Brakowało T-shirtów, mało spodni, skarpetek itd. Zdałam sobie sprawę, że ten sen to odgrywanie roli. Jakbym oglądała film ze sobą. Wiedziałam, że cofnęłam się w czasie, że mieszkam gdzie indziej, że jestem starsza, że mam wiele szafek i szuflad na ubrania. Mam naprawdę dużo ubrań. Za dużo 😎 Mogę się spakować w kilka minut, po prostu zgarniając potrzebne rzeczy, bo są poukładane. Wkurzało mnie, że kilka dziewczyn z grupy bez przerwy się kręciło. Do mnie wpadały by zobaczyć jak sobie radzę, a potem szły do pokoju rodziców. Panoszyły się w cudzym domu! Brakowało mi ubrań. Plecak prawie pusty. Szukałam w każdej szafce, ale ich nie było. Nie zdawałam sobie sprawy czy mam pieniądze, to mogłabym sobie coś dokupić. Czułam się tam nie na miejscu. Jakby prawdziwa Ja, na chwilę, weszła w inne ciało. Dla zabawy. Normalnie tak się nie bawię. Ale umiem się wczuć w cudzą skórę jak mam rozwiązać jakiś problem czy przyczynę choroby. To nie zabawa, ale empatia. Była zmęczona i zdegustowana. Musiałam jechać, ale z czym? Będę chodziła w jednych rzeczach przez 2 tygodnie?

Więc się obudziłam. Była 8:15.

Pierwsze co sobie pomyślałam po przebudzeniu, to że śniłam pierwszego dnia roku 2025. Chyba nigdy mi się to nie zdarzyło. Może dlatego, że byłam zmęczona i niewyspana. Pierwszy sen jaki ma się w nowym roku to Hatsuyume. W Japonii :)


Nigdzie więc nie wybieram, przynajmniej w styczniu. Mam cały miesiąc zaplanowany.

W lutym rozpocznie się chiński Rok Węża, a więc dla mnie zmiany, zmiany, zmiany. Rok węża rozpocznie się 29 stycznia, ale 3 lutego to początek wiosny i będę wtedy robiła rytuały pomyślności na nowy rok. Życie mnie przeczołgało przez niespodziewane zmiany. Nie da się na to uodpornić. Trzeba je przyjąć jak się pojawią. Z wdzięcznością.

To by się zgadzało ze snem. Przecież wyjazd to zmiana, porządki w życiu. Od maja porządkuję, a właściwie wyrzucam co niepotrzebne. Robię podświadomie miejsce na nowe, cokolwiek to będzie. Stare odchodzi nowe przychodzi. Żadnych postanowień. Wszystko samo się dzieje.

Słońce zaszło o 15:42, a 17 minut później niebo wyglądało tak:


AI ściąga z natury i tworzy takie obrazy 😎




Jedyną stałą w życiu człowieka na ziemi jest zmiana



12/12/2024

Gateway i Transerfing

Ostatnio testuję taśmy Roberta Monroe Gateway Experience. Bardzo ciekawe doznania. Wysłuchałam dopiero 3 taśm, bo najpierw muszę je przetłumaczyć.

Wykonałam 2 zadania. Najpierw trzeba we własnym umyśle stworzyć „skrzynkę konwersji energii”. Stworzyłam ją. U mnie jest to prostopadłościan, brązowy, na wieku są wypalone kwiaty czerwone i żółte. Co ciekawe od tygodnia wygląd tej skrzynki się nie zmienia. Chciałabym coś tam dodać lub zmienić, ale nie mogę. Przecież to zostało stworzone w mojej wyobraźni, nie istnieje naprawdę. A może gdzieś tam jest 😎

Kolejnym obiektem, który należało stworzyć to „balon energii rezonansowej REBAL”. To ma być ruchomy balon wokół nas, który napełniamy własnym oddechem. Potem trzeba zmienić przepływ na spiralę wokół siebie w dół do stóp i zwijać w siebie. Historia się powtarza. To co stworzyłam to przestrzeń w kształcie vesica picses, czubek wysoko nad moją głową, a dół poniżej poziomu moich stóp. Nie udało mi się stworzyć okrągłego balonu. Ta przestrzeń jest przezroczysta, koloru delikatnego złotego, a sznury spirali są złoto bladozielone. Chciałam usunąć ten zielony, ale nie mogę. Gdy jestem w tym balonie to moja własna energia rośnie, nic z zewnątrz niskiego nie ma do mnie dostępu. Podczas medytacji jest to bardzo pomocne, bo nie czuje się jak pusta skorupa z cudzą myślą. Od tygodnia codziennie pracuję z tą bańką ochronną. W środę po wykładach wracałam autobusem do domu. Siedziałam tyłem do kierunku jazdy. I tworzyłam ten balon. Oczywiście co raz stworzone to nie zmienione. Bawiłam się tym, bo rozśmieszyło mnie to, że to moje dzieło, a nie mogę nic w nim poprawić. I nagle słyszę jak kobieta, która siedziała naprzeciwko mnie po przekątnej mówi do mnie: „ale pani ma świetne kozaki”. Wytrąciła mnie z równowagi, nie wiedziałam czy mam jej coś powiedzieć, więc się tylko uśmiechnęłam. Inne osoby wokół zaczęły mi się przyglądać. Nie każdy lubi ćwieki i paski. A ona znowu mówi: naprawdę są świetne. I wtedy przypomniała mi się wypowiedź Monroe’a, żeby się tym bawić i sprawdzać jak balon działa w miejscach np. publicznych.

Przygoda zaczyna się tu 😎


To jakby dejavu. 😎 Gdy zaczynałam czytać książki Transerfing Rzeczywistości to robiłam to po 3 strony i szłam do swoich zajęć. I wtedy to co przeczytałam pojawiało mi się w życiu: wahadła, równowaga, nadmierna ważność, fale szczęścia, slajdy, nowe drzwi, nowe cele, pomagierzy itd. To jakby książka mówiła do mnie, że to wszystko prawda i jest to praktyka, a nie teoria.

W zeszłym tygodniu dostałam newsletter o nowej książce Vadima Zelanda pt. Transerfing siebie, czerwona okładka. A dzisiaj dostałam kolejne od Tufti tserf.ru powiadomienie o wywiadzie, który niedawno udzielił.


https://www.litres.ru/journal/vadim-zeland-o-novykh-tekhnikakh-transerfinga-skhodstve-s-pelevinym-i-evoliutsii-kontseptsii/?ysclid=m43tudjqbt169797409&utm_medium=email&utm_source=Unisender&utm_campaign=337215566

I w tym wywiadzie mówi:

Na przykład, gdzieś w zatłoczonym miejscu, aby wejść w stan Obecności: zwróć uwagę na to, jak zwraca się uwagę i przejmować nad nią kontrolę – natychmiast znajdziesz się w centrum świadomości – widzę siebie i widzę rzeczywistość.

Następnie poczuj wnętrze swojego biopola jak wewnątrz piłki. W zwykłym stanie, biopola ma od 5 do 10 metrów średnicy, ale można go rozszerzyć o lekki wysiłek umysłowy - "pompę". Wyobraź sobie, że twój biowęgiel jest napompowany i wypełnia cały pokój. Odniesiesz sukces, ponieważ tam jest myśl i energia.

Powiedzmy, że jest w centrum handlowym. Nie jesteś oddzielnym gęstym ciałem, jesteś obecny wszędzie, wypełniłeś całą przestrzeń. Wybierz się na spacer w tym stanie – nie cały czas i stale, ale przynajmniej przez krótkotrwałe „wymuszenia samego siebie”. Obserwuj reakcję innych. Według czytelników efekt jest niesamowity - inni z jakiegoś powodu zaczynają patrzeć na ciebie z adoracją. Ale w tym celu oczywiście konieczne jest posiadanie miłej i życzliwej postawy, w przeciwnym razie efekt będzie odwrotny.

Tłumaczenie automatyczne.

Monroe mówił o tym ok. 50 lat temu. Nie żyje od 29 lat, ale Instytut nadal działa. Jak to wszystko jest powiązane. Właściwie nic nowego się nie wydarza, stare wychodzi na plan pierwszy i udaje nowe, albo zapomniane.

Miałam o tym napisać na forum, ale nie mogę się zalogować. Nie mogę się też zarejestrować ponownie. Forum jest, ale nie działa. To już 11 lat temu.

A teraz spójrz w niebo.

Księżyc zbliża się do pełni. Chyba będzie to niedziela. Wygląda na to, że Księżyc świeci własnym światłem. Nie można zrobić dobrego zdjęcia. To podobnie jak z świecącą się żarówką.


Pełnia będzie w znaku byka, a nie barana, jak wszyscy będą pisać. 


Zrobiłam sobie prawdziwy stan nieba w chwili mojego urodzenia i wszystko pasuje do siebie jak puzzle. Dlaczego ludzie myślą, że widok nieba 2 tysiące lat temu ma na nas wpływ? To niedorzeczne. Pluton właśnie wszedł do znaku Koziorożca, a nie do Wodnika. Wszystko o czym mówią astrolodzy nie wydarzy się teraz, ale dużo później. Radzę spróbować zobaczyć prawdę. Iść własną drogą.

Żyjemy w zakłamanej rzeczywistości. Dostrzeż, że król jest nagi. 😎


20.12.2024 r.

Dlaczego fałszywy układ planet ma mieć na mnie wpływ? 


Rzeczywista pełnia była w znaku Byka i to ma wpływ na ludzi. Dokładnie księżyc był miedzy rogami Byka. Jak na górze tak na dole. Wiem, że astrolodzy uczyli się innego układu planet sprzed 2 tys. lat. Przez jakiś czas sprawdzałam skuteczność tych prognoz i nijak się to ma do rzeczywistości. Znak ma tu znaczenie, bo Byk to żywioł ziemi. Do końca roku sprawy materialne będą ważne. Uran w kwinkunksie do Słońca gwarantuje nieoczekiwane zmiany, strach i niepewność. Dotknie to wielu osób, bo wiele długoletnich firm upada i ludzie tracą pracę. Trzeba pomyśleć o ważnych zmianach w życiu. Bądź elastyczny i otwarty.

Byk docenia sztukę i lepsze rzeczy w życiu. W środę byłyśmy z przyjaciółką w Teatrze Wielkim na Cyganerii wg Pucciniego. Teatr był pełny. Nikt nie używał telefonów i nie jadł. Kultura. Gwiazdy sprzyjały 😎

15 grudnia Merkury wyszedł z retrogradacji, więc spodziewałam się wiadomości. 17 zamordowano rosyjskiego generała, który ostrzegał przed kolejna bronią biologiczną zw. ptasią grypą. Tego dnia Księżyc przykrył Marsa, boga wojny. Widoczne to było w Rosji. My widzimy takie rzeczy po fakcie, a inni planują takie rzeczy, bo się na tym znają. Mieliśmy też 15 letnią strzelczynię, akurat w urodziny papieża. W takie dni potrzebne są ofiary krwi. W urodziny Obamy to były straszne masakry.

Aktualny obraz nieba jest stosowany głównie w Indiach (astrologia wedyjska), znany od 9 tys. lat. I to ma na nas wpływ. Naprawdę starałam się znaleźć potwierdzenie fałszywego nieba w moim układzie planet w chwili urodzenia. Wszystko było naciągane i pasujące do każdego. W rzeczywistym układzie wszystko się zgadza, nie muszę zmyślać. Bo taki jest nacisk sił. Horoskopy dla znaków zodiaku są nic nie warte, ale rynek jest miliardowy. Ludzie uczą się oszukiwać innych. To jest dla plebsu. Programowanie.

Oglądam teraz serial Westworld. Mamy tam hosty - ludzie-roboty, które mają zaprogramowane życie. Umierają i odradzają się, bo to tylko maszyny. Ale z czasem sobie przypominają poprzednie śmierci i zadają pytania. Widzą, że z ich światem jest coś nie tak. Budzą się. 

W rzeczywistości ludzie łykają kłamstwa, nie wychylają się, bo tak jest łatwiej żyć.

Byle do 30 grudnia do czarnego księżyca, kiedy będzie drugi nów w tym miesiącu.

Jutro 21 grudnia - dzień przesilenia. Jutro proszę wypowiadać życzenia, a się spełnią. To dobry czas. 24-26 życzenia się zwykle nie spełniają, bo brak im mocy, księżyca ubywa.

Sprawdź, nie słuchaj nikogo. Praktykuj. Jeśli nie jesteś hostem 😎



04/12/2024

Sen z wyborem

Dziwny to sen. Niezbyt pasujący tytuł. Dawno nic mi się nie śniło. 😎

 

 artysta: Jacob Christiaan (Poen) de Wijs

Przebudziłam się we śnie. Zdałam sobie sprawę, że byłam nieprzytomna albo spałam. Nie mogłam sobie niczego przypomnieć. Czyżby ktoś mi coś podał? Nie piję alkoholu więc to nie GHB. W jednej chwili byłam normalna, a potem zaćmienie umysłu. Nie dojdę co to było, więc skupiłam się na powodzie, dla którego ktoś chciał pozbawić mnie przytomności.

Rozejrzałam się wokół. Byłam w jakiejś szkole, uniwersytecie lub ośrodku szkoleniowym. Było pełno ludzi wokół mnie. Ktoś mi powiedział, że mi gratuluje, bo zapisałam się do jakiejś grupy. Ta grupa była bardzo popularna z charyzmatycznym przywódcą. Wszyscy chcieli być w tej grupie, bo byli najlepsi. Tylko, że ja sobie tego nie przypominałam. Zorientowałam się, że każdy kto ukończył szkolenia pretendował do jakiejś grupy. Mógł zostać przyjęty lub nie. To inna wersja łączenia się w zespoły. W życiu zwykle wybierano 2 przywódców grup i on wybierał sobie członków. Przeważnie to ja wybierałam, albo byłam wybierana jako pierwsza. Tu było odwrotnie. Było wiele grup z różnymi przywódcami, a my, absolwenci mieliśmy pretendować do jednej z nich.

Zrozumiałam, że ktoś mnie uśpił i podrobił moje zgłoszenie. Walnął we mnie piorun. Nienawidzę jak ktoś mnie do czegoś zmusza. Nawet gdy to jest dla mojego dobra.😎

Dowiedziałam się, że zostały tylko minuty by zmienić zdanie. Po tym czasie nie było odwrotu. Wyczekałam do ostatniej sekundy i zabrałam z tamtej grupy moje zgłoszenie. By nikt nie mógł nic zrobić. Przywódca drgnął, nie był zadowolony, ale nic nie powiedział. Nie robiłam afery, że ktoś sfałszował moją zgodę. Nie zdawałam sobie sprawy, że być może zrobiłam sobie wroga.

Podziękowałam Opatrzności, że mnie obudziła we właściwym momencie. Uchroniła mnie od czegoś dla mnie niedobrego. Cokolwiek to było.

A potem, jak na targach pracy, obeszłam wiele stolików, przy których siedzieli przedstawiciele różnych grup. Nie mam pojęcia czym się zajmowali, ale każdy musiał dokonać wyboru, by ukończyć szkolenie. Stolik tych co chcieli mnie zmusić do przynależności był bogato udekorowany, czerwone, czarne, brązowe, złote kolory. Był oblegany przez pretendentów, ale żaden nie został przyjęty, bo czegoś brakowało. Osoby przy tym stoliku przyglądały mi się, jakby chcieli mnie koniecznie mieć. Okropne uczucie. Ile oni są warci, skoro są gotowi zmusić drugiego człowieka, żeby zrobił coś czego nie chce. Ale ja ich minęłam i szukałam miejsca, do którego mogłabym należeć. W pewnej chwili zobaczyłam stolik, przy którym siedziały 3 osoby. Ubrane były w biało złote szaty. Słońce oświetliło ich promieniami, jakby to była wskazówka dla mnie. Nie wiem czym się zajmowali, ale po szkoleniu na pewno bym się nadawała, jak każdy. W życiu miałam wiele sytuacji, w których w tłumie ludzi wynajdywałam kogoś wyjątkowego, kto został moim przyjacielem. Ufam swojej intuicji. Okazało się, że wybrałam najgorszą grupę, do której nikt nie pretendował. Nic to.

A potem, po roku, okazało się, że zostaliśmy najlepsza grupą, wszystko nam się udawało. Dobry zespół jest w stanie zrobić wiele dobrego. Unikałam zespołu, który chciał mnie zniewolić. Nikomu nie powiedziałam o perturbacjach przy wyborze grupy. Nie tknęli mnie. Strach ma wielkie oczy.

Dobrze wybrałam, w pełni świadoma.

Obudziłam się o 6:15. Było jeszcze ciemno.


Sen był dziwny, bo nie mogłam siebie zobaczyć. Nie widziałam nawet swojej ręki czy twarzy 😎 Nie wiem ile miałam lat, ani w jakim kraju byłam. Ale byłam kobietą. Może to nie byłam ja, tylko oglądałam sen kogoś innego. Rywalizacja jest już poza mną, nie muszę się z nikim ścigać w wyścigu szczurów. Może to nic nie znaczy. Brak znaków. Z niczym mi się nie kojarzy.

artysta: Edward Hopper


Ważne by się obudzić ze snu. I zobaczyć poranne słońce 😎