26/09/2019

Urodzinowe zabobony

Żyjemy w XXI wieku a jesteśmy przesądni. Z wiarą w zabobony obnoszą się znani pisarze, aktorzy, sportowcy. Nie wiadomo czy to głupota czy ochrona siebie. Przecież zabobony nie wzięły się znikąd. Ludzie obserwowali siebie przez wieki i często różne wydarzenia kojarzyli z tym co robili wcześniej. Stąd mamy korzystne zachowania, ale też przynoszące pecha.
Większość zabobonów nie działa w naszym wieku, bo inaczej mieszkamy, pracujemy, uczymy się. Jeżeli na czymś nam bardzo zależy to stosujemy coś w co jeśli nie my wierzymy, to ktoś „życzliwy”. To nas uspokaja, bo zrobiliśmy wszystko, żeby osiągnąć sukces. I dobrze.


W mojej rodzinie nigdy nie świętuje się przed dniem urodzenia. Moja śląska matka chrzestna zawsze dzwoniła o 19:05 z życzeniami. A potem reszta rodziny. Kto pierwszy ten lepszy. Tak mam do dzisiaj, choć ciotek już nie ma. Rodzina o tym pamięta. Nikomu nie przyszłoby do głowy świętować wcześniej zanim upłynie 12 miesięcy, bo to zwiastuje 12 miesięcy pecha, cokolwiek to znaczy. Nie uważałam tego za zabobon, ale za rodzinny folklor. Tak to we mnie wrosło, że nie jestem w stanie tego zmienić.
W tym roku dla kilku celebrytek przyjaciele urządzili urodziny tydzień przed faktyczną datą. Zobaczymy co się wydarzy. Przecież jak ktoś o tym nie wie, to nie powinno się nic stać. Nieprawdaż?;)


Kolejna rodzinna tradycja to kwiaty. Jak już się komuś przynosi kwiaty to musi ich być nieparzysta ilość. Nam to bardzo odpowiada, bo głównie nosimy prezenty i alkohol.
Kiedyś myślałam, że ładnie się komponuje wiązanki z 3 czy 5 kwiatów. A chodziło o to, że parzystą ilość kwiatów nosi się na cmentarz. Nie liczyłam, więc nie wiem czy to prawda. Po co ryzykować życie.

to obraz południowokoreańskiego nauczyciela sztuki

Chyba nie dotyczy to maleńkich kwiatów jak konwalii czy stokrotek. Kto by je liczył. Wyglądają pięknie.

Inne przesądy dotyczą dzieci. Do 1 roku życia nie obcina się dziecku włosów. To chyba normalne, bo te włoski są cieniutkie, więc po co je ścinać. Na 1 roczek sadza się dziecko przy stole, na którym kładzie się kilka przedmiotów. Z tego przedmiotu, który dziecko wybierze przewiduje się zawód jaki będzie wykonywało. Na pewno to robiłam, ale zupełnie nie pamiętam co wychodziło.

mam pełno zdjęć ze wszystkich urodzin w rodzinie

Największy zabobon to zdmuchiwanie świeczek na torcie. Trzeba sobie pomyśleć marzenie i nie wypowiadać na głos, a potem zdmuchnąć wszystkie świeczki. Tu też jest postęp. Do 20 urodzin na tortach pojawiały się cieniutkie świeczki w odpowiedniej liczbie. Teraz wystarczy kupić dwie z konkretną liczbą jubilata. Można też wsadzić racę i nic nie zdmuchiwać.
Co to niby ma znaczyć? Po co kupujemy tort i wbijamy w niego świeczki? Przecież można poczekać aż się wypalą i zjadać kawałek po kawałku. A jak się nic nie pomyśli to co się stanie? Albo dziecko odmówi dmuchania. Na pewno za niego ktoś zdmuchnie, żeby wypełnić ten rytuał. Dlaczego z tego nikt się nie śmieje i wszyscy to robią? W XXI wieku.

Następnym razem spróbuję przesądu Chińczyków, którzy zalecają w urodziny zjeść makaron. Wtedy życie będzie długie jak te nitki makaronu. Co mi szkodzi :)

Przy okazji, są przesądy, które w mojej rodzinie nie działają. Mój ojciec dał mamie zamiast pierścionka zaręczynowego – zegarek zaręczynowy marki Delbana. Takie były czasy, nie miał pieniędzy. Potem mama dostała pierścionek. Rodzice są razem ponad 60 lat.
Piątek 13 też na nas nie działa. Jak już zwrócimy na to uwagę to 13 jest wybitnie szczęśliwy, zwłaszcza gdy wypada w piątek.
Teraz jesteśmy karmieni serialami tureckimi, a tam zabobon na zabobonie. I to zupełnie nieznane w naszej kulturze. Np. wylewanie wody gdy ktoś wyjeżdża w podróż. Niby jak mamy to robić mieszkając w mieście? Moja mama ogląda większość tych seriali, to podałaby więcej przykładów.

Jeśli stosujemy coś co ma nam przynieść pomyślność, a nikomu nie szkodzi, to traktujmy to jak zabawę. A co mi szkodzi :)

16 sierpnia 2024 r. uzupełnienie

Mój tata w ubiegłym roku, gdy czegoś nie chciał zjeść lub zrobić, to mówił, że jest stary i ma 89 lat. A ja z uporem mu mówiłam, że ma 88 lat. I zmarł 4 kwietnia, a urodziny miał 6 kwietnia. Więc nie miał 89 lat tylko 88 i 365 dni. Prawie robi różnicę.
Gdy ktoś mówi, że ma ileś lat, a ja wiem, że jeszcze nie, to zawsze poprawiam. Ludzie mówią, że rocznikowo mają. 
To nie kwestia zabobonu, ale programowanie rzeczywistości. Ludzie nie przywiązują do tego wagi.
Mów dokładnie ile masz lat, do dnia urodzin, nie dodawaj sobie dni, których nie przeżyłeś. Po co kusić Los. 😎 Może ci "zrobić" na złość.




25/09/2019

Urodziny i co dalej

W kolejne urodziny cieszymy się i świętujemy. To ważny czas dla każdego. Tylko wtedy nowe postanowienia mają szansę się ziścić. Energia Kosmosu nam sprzyja. Słońce zatoczyło koło i jest w tym samym miejscu co w dniu narodzin. To magiczny czas.
A potem dostałam telefon o śmierci znajomej mojej rodziny. Nie było się z czego cieszyć.
Najpierw jest niedowierzanie, a potem przyszła refleksja.


Dzisiaj był pogrzeb. Ciekawe, że ona nie chciała być skremowana, a trafiła do urny. Zmarły nikogo nie obchodzi i vice versa. Żyła przeciętnie. Zmarł mąż, została siostra i córka alkoholiczka. Nie interesowało ją po co żyła i po co przyszła na ten świat. Robiła to co umiała i co jej wydawało się dobre. Gdy umarła nikt jej nie oddawał hołdu, nie było minuty ciszy. Zwykła śmierć zwykłego człowieka. W obliczu śmierci wszyscy jesteśmy tacy sami. Nie zabieramy nic, nawet piżamy. Więc po co kosztem zdrowia powiększać majątek, który rodzina szybko przepuści.

Każde życie jest warte tyle samo.

A ludzie rozpaczają gdy umrze ktoś znany, a nie wiedzą jakim był człowiekiem.


Rzeczy coraz droższe,
Ludzie coraz tańsi.

Dopóki żyjemy mamy czas na zmianę swojego życia.
Nie przypadkiem trafiłam w internecie na taką listę, akurat teraz w okolicy urodzin. To tłumaczenie internetowe, automatyczne, trochę poprawione.
Ktoś się postarał i wypunktował to co wszyscy wiedzą, ale czasem o tym zapominają.


50 rzeczy, których powinieneś się pozbyć przed następnymi urodzinami – to twoja droga do sukcesu.

Zanim nadejdą twoje następne urodziny ...
  1. Porzuć to, co powstrzymuje cię od uśmiechania się i rozwijania. Zawsze możesz zrobić coś, co sprawi, że się uśmiechniesz.
  2. Pozbądź się całej posiadanej wiedzy, musisz ją zostawić. - Kiedy się starzejemy i jesteśmy mądrzejsi, zaczynamy rozumieć, czego potrzebujemy i co musimy zostawić w przeszłości. Czasami odejście oznacza zrobienie kroku naprzód.
  3. Uwolnij uczucia, które uniemożliwiają ci wystarczająco szybki rozwój. - Bez względu na to, ile błędów popełniasz i jak powoli się rozwijasz, wciąż jesteś daleko przed tymi, którzy nie próbują nic zrobić.
  4. Pozbądź się pomysłu, że masz coś do stracenia. „W końcu nie chcesz żałować tych rzeczy, które już zrobiłeś, tak jak tych, których nie zrobiłeś, gdy miałeś okazję”. Wolę żyć życiem przepełnionym wydarzeniami niż życiem pełnym pytań „A jeśli…”
  5. Przestań się martwić opiniami innych na temat twojego życia. - Kiedy piszesz historię swojego życia, pamiętaj, że to wcale nie jest jak recenzje w Internecie, więc nie pozwól, aby ktoś inny trzymał twój długopis.
  6. Nie unikniesz problemów.
  7. Pozbądź się wszystkich swoich pustych reklamacji. - Jeśli coś ci się nie podoba, zmień to. Jeśli nie możesz tego zmienić, zmień swoje nastawienie do tego.
  8. Pozbądź się wymówek. - Jeśli naprawdę chcesz coś zrobić, znajdziesz sposób, aby to zrobić. Jeśli nie chcesz tego zrobić, będziesz szukać uzasadnienia.
  9. Pozbądź się lenistwa i rutyny. „Nie można lekceważyć osoby, która zawsze ciężko pracuje.” Bądź tą osobą. W życiu nie dostajesz tego, czego chcesz, ale tego, w co wkładasz swoje wysiłki.
  10. Przestań ciągle powtarzać te same błędy. Jeśli powtórzysz to po raz drugi, nie jest to już pomyłka, to twój wybór.
  11. Przestań marzyć o doskonałości. - Jeśli naprawdę chcesz zostać profesjonalistą, porzuć ideę doskonałości i zastąp ją koncepcją niekończącej się zabawy.
  12. Przestańcie wierzyć, że wszystko, co najlepsze, pozostało w tyle. - Twoje życie nie jest w przeszłości, w przeszłości tylko twoje wspomnienia. Twoje życie jest zawsze tu i teraz. Zdecyduj sam, że każde z twoich dzisiejszych doświadczeń będzie doskonałą podstawą do jeszcze lepszego jutra.
  13. Przestań myśleć, że zawsze powinieneś dostać to, czego chcesz. - Czasami nieosiągnięcie tego, co chciałeś, może być dla Ciebie nieoczekiwanym sukcesem.
  14. Przestań myśleć, że życie jest sprawiedliwe. - Jeśli oczekujesz, że świat będzie wobec ciebie sprawiedliwy, tylko dlatego, że jesteś wobec niego sprawiedliwy, sam siebie oszukujesz. To jest tak samo, jak oczekiwanie, że lew cię nie zje, tylko dlatego, że go nie zjadłeś.
  15. Przestań myśleć, że inni robią coś lepszego niż ty. - Prawdę mówiąc, nikt nie może czegoś łatwo osiągnąć, każdy ma problemy. Gdyby wszyscy powiedzieli ci o swoich problemach, najprawdopodobniej szybko cofnęlibyście swoje słowa.
  16. Uwolnij swoje oczekiwania. - Jakość twojego życia zawsze zależy od 10% tego, co się z tobą dzieje i 90% od tego, jak na to zareagujesz.
  17. Przestań myśleć, że pewnego dnia nadejdzie właściwy moment, bo on nie istnieje. Powinieneś to zrobić dzisiaj, ponieważ życie jest zbyt krótkie, aby zadawać pytania na temat tego, co może być.
  18. Przestań czuć potrzebę, aby zawsze czuć się komfortowo. - Jeśli chcesz wpływać na swoje życie, duże lub małe, musisz czuć się komfortowo z tym, co niewygodne. Każdy rozwój zaczyna się poza granicami Twojej strefy komfortu.
  19. Przestań myśleć, że powinieneś wiedzieć wszystko od samego początku - Nie powinieneś wszystkiego rozumieć od razu, aby iść naprzód. Po prostu rób wszystko, co możesz, dopóki nie nauczysz się, jak to robić jeszcze lepiej. Gdy nauczysz się robić to lepiej, na pewno to zrobisz.
  20. Przestań rozważać sukces jako „wszystko albo nic”. Doceń szarą strefę pomiędzy skrajnościami sukcesu i porażki (podróż, doświadczenie itp.). A przede wszystkim nie pozwól, by sukces dotarł do twojej głowy, a porażki - do twojego serca.
  21. Uwolnij swoje błędy. - Nie noś przy sobie swoich błędów. Zamiast tego połóż je pod stopami i użyj ich jako kroków prowadzących do sukcesu.
  22. Niech nie pokonają cię codzienne trudności. - Ciężkie czasy często prowadzą do wielkości. Zachowaj wiarę. Warto Początek wielkich rzeczy jest zawsze najtrudniejszy.
  23. Uwolnij nadmierny niepokój. - Niepokój nie zabierze wam jutrzejszych problemów; zabierze wam dzisiaj wasz pokój i szanse. Przestań myśleć jak wszyscy inni. Życie jest za krótkie.
  24. Przestań chcieć rzeczy, których nie potrzebujesz. - Nie myśl o ich kosztach. Pomyśl o ich wartości. I pamiętaj: zawsze łatwiej jest znaleźć bogactwo, które niewiele potrzebuje, niż osiągać bardzo dużo.
  25. Zostaw swoje niewdzięczne myśli. - Szczęście nigdy nie przychodzi do tych, którzy nie cenią tego, co mają. Więc bądźcie dziś wdzięczni. Życie nigdy nie jest idealne, po prostu nie jest złe. 
     

     
  26. Przestań szukać powodów, aby być nieszczęśliwym. Skoncentruj się na tym, co masz i znajdź powody, dla których powinieneś być szczęśliwy. Pozytywne nastawienie zmienia wszystko.
  27. Zapomnij o wszelkiej hipokryzji. „Na przykład nie módlcie się, gdy pada deszcz, chyba że modlicie się, gdy świeci słońce”.
  28. Przestań zakładać, że inni ludzie są bardziej „normalni” niż ty. „Jedynymi normalnymi ludźmi, których znasz, są ci, których nie znasz dobrze.”
  29. Uwolnij emocje, które często panują nad tobą. - Bądź silny. Nawet jeśli czujesz, że wszystko się rozpada, tak nie jest. Przejmij kontrolę nad swoimi emocjami, zanim one przejmą kontrolę nad tobą.
  30. Zapomnij o swoim braku zrozumienia. „Nigdy nie rób czegoś całkowicie głupiego tylko dlatego, że jesteś chwilowo zdenerwowany.”
  31. Pozbądź się podłych słów. - Jeśli powiesz, że ktoś jest brzydki, nie sprawi, że ty będziesz ładniejszy.
  32. Przestańcie powierzchownie oceniać innych. - Nigdy w życiu nie spotykamy zwykłych ludzi. Jeśli dasz im szansę, każdy będzie mógł pokazać Ci coś niesamowitego.
  33. Przestań próbować zmieniać innych ludzi. - W większości przypadków nie możesz zmieniać ludzi i nie powinieneś próbować tego robić. Albo zaakceptujesz, kim oni są, albo zdecydujesz się żyć bez nich.
  34. Przestań myśleć, że jesteś zbyt fajny, aby być uprzejmym. - Aby być delikatnym i życzliwym, musisz poświęcić dużo energii. Ale jesteś znacznie silniejszy niż myślisz.
  35. Przestań być „zbyt zajęty”, aby okazać swoją miłość. - Zaufanie łatwo stracić. Czyny mówią głośniej niż słowa. Powiedz swoim bliskim, że ich kochasz każdego dnia i udowodnij to.
  36. Pozbądź się związków jednokierunkowych. - Jeśli ktoś naprawdę troszczy się o ciebie, nie sprawi, że poczujesz, że musisz nieustannie walczyć o jego uwagę.
  37. Uwolnij tych, którzy nigdy nie przyszli ci z pomocą w trudnych czasach. - Pamiętaj, że tylko w najtrudniejszych okresach swojego życia możesz zobaczyć prawdziwą twarz tych ludzi, którzy twierdzą, że ci na tobie zależy.
  38. Pozbądź się negatywnych wpływów. „Nie możesz mieć nadziei, że poczujesz się dobrze, jeśli otoczysz się negatywnością.” Bądź z tymi, którzy ujawniają w tobie najlepsze cechy bez powodowania niepokoju.
  39. Pozbądź się nienawiści do samego siebie. - Kochaj siebie! Wybacz sobie! Zaakceptuj siebie!
  40. Zapomnij o kłamstwach, które słyszałeś o tym, że nie jesteś wystarczająco atrakcyjny. „Na świecie jest więcej kobiet cierpiących na anoreksję i bulimię niż tych, które walczą z rakiem piersi”. Kochaj siebie za to, kim jesteś. Już jesteś piękna.
  41. Przestań próbować być kimś innym. - Ktoś zawsze będzie piękniejszy. Ktoś zawsze będzie mądrzejszy. Ktoś zawsze będzie młodszy. Ale nigdy nie będą Tobą. To czyni cię interesującą osobą.
  42. Zapomnij o tym, co mówią o tobie inni ludzie. - Staraj się nie brać sobie do serca wszystkiego, co mówią o tobie inni. To, co myślą i mówią, jest odbiciem siebie, a nie ciebie.
  43. Zapomnij o drobnych konfliktach. „Nie możesz zmienić sposobu, w jaki ludzie cię traktują, ani tego, co o tobie myślą”. Zawsze możesz zmienić sposób, w jaki reagujesz na to i zawsze możesz wybrać tych, którzy cię otaczają.
  44. Przestań stawiać potrzeby innych ponad własne. - Daj jak najwięcej, ale nie pozwól się wykorzystać. Słuchaj opinii innych, ale nie trać własnego głosu.
  45. Przestańcie wierzyć, że wszyscy powinni być tacy jak wy. „Nie wszyscy muszą być tacy jak Ty”. Pamiętaj jednak, że tylko dlatego, że niektórzy ludzie nie dbają o ciebie, nie zapominaj o wszystkich, którzy naprawdę cię kochają.
  46. Przestań się zmieniać, aby zaimponować ludziom. Zmień się tylko dlatego, że czyni cię lepszym i prowadzi cię do lepszej przyszłości.
  47. Zapomnij o drobnych problemach w życiu. „Nie pozwól, aby głupie małe rzeczy psuły ci szczęście”. Prawdziwe bogactwo to okazja, by doświadczyć i docenić każdą chwilę życia, cokolwiek by to nie było.
  48. Zwolnij swój wczoraj. „Nie pozwól wczoraj ukraść ci dnia”. Nie oceniaj siebie w przeszłości, już tam nie mieszkasz. Uwolnij go, ewoluuj i idź naprzód.
  49. Przestań myśleć, że porażka oznacza porażkę. - Porażka i pójście naprzód to dwie bardzo różne rzeczy.
  50. Przestań myśleć, że jest już za późno, aby zacząć wszystko od nowa. - Pamiętaj, że zawsze lepiej jest znajdować się na dole schodów, na które chcesz się wspinać, niż na szczycie tego, którego nie potrzebujesz.


To taki poradnik – Jak żyć.

Wszyscy mamy określony czas tu na ziemi. Więc trzeba go dobrze wykorzystać. Myśl o życiu, nie o śmierci. Myśl najpierw o sobie.

Kolejne urodziny to nowy początek reszty twojego życia.
A dziś jest wyjątkowa noc – równonoc jesienna.


Trzeba mieć talent, żeby zamiast wziąć telefon i zrobić fotkę, samemu usiąść i farbami skopiować naturę. Wszystkie pejzaże są autorstwa rosyjskiego malarza Roman-Bozhkov ur. 1980r.   Doceniam.


22/09/2019

Obudź się i żyj

Porządki, porządki, porządki.
To idealny czas na porządki. Zmienia się pora roku. Coś trzeba wyrzucić, coś dokupić. 
Czas przed urodzinami to czas na pozbycie się starych  i niepotrzebnych rzeczy. Od kilku lat w okolicy urodzin rozpiera mnie energia. A powinno być odwrotnie. Wg niektórych książek ten czas to okres chorób i niewielkiej energii, który trzeba przeczekać. Każdy ma inaczej. Nie da się uśrednić wszystkich ludzi.
Przeglądałam moje różne notatki i fiszki, na których zapisywałam usłyszane myśli i ciekawe rzeczy.
Akurat teraz przyszedł na nie czas, zanim to wszystko pójdzie do niszczarki.



W 1936 r. amerykańska pisarka Dorothy Brand w swojej książce „Obudź się i żyj” zasugerowała kilka zabawnych ćwiczeń mózgu, które pomogą uczynić twój umysł bardziej ostrym i elastycznym. Ćwiczenia te mają na celu wyciągnięcie cię ze znanego Ci środowiska, pokazanie innej perspektywy (nawet innej rzeczywistości, jeśli chcesz) i stworzenie sytuacji, w których potrzebujesz pomysłowości i kreatywnego rozwiązania.
  1. Spędź 1 godzinę dziennie, nic nie mówiąc, tylko odpowiadając na bezpośrednie pytania w swoim zwykłym otoczeniu, bez stwarzania wrażenia, że jesteś obrażony lub nie masz nastroju. Zachowuj się tak często, jak to możliwe. Nie komentuj ani nie poddawaj się próbom uzyskania od ciebie informacji.
  2. Przez 30 minut dziennie myśl o jednym temacie bez rozpraszania się czymkolwiek innym. Możesz zacząć od pięciu minut.
  3. Komunikuj się 15 minut dziennie bez użycia słów „Ja, mnie, moje”.
  4. Zatrzymaj się za progiem każdego pomieszczenia pełnego ludzi i dokładnie oceń jego wielkość.
  5. Pozwól nowemu znajomemu mówić tylko o sobie, nie pozwalając mu tego zrozumieć. Zadawaj grzeczne pytania, podtrzymuj rozmowę, aby czuł się doskonale.
  6. Spróbuj mówić wyłącznie o sobie, nie chwaląc się, nie narzekając i nie nudząc rozmówców.
  7. Stwórz ścisły plan na 2 godziny dziennie i wyraźnie przestrzegaj tego planu.
  8. Ustaw sobie 12 losowych zadań, na przykład: przejście 20 km od domu bez użycia specjalnych środków; iść 12 godzin bez jedzenia; zjeść śniadanie w najbardziej nieoczekiwanym i nieodpowiednim miejscu, jakie można znaleźć; nie mów nic przez cały dzień oprócz odpowiedzi na pytania; nie śpij całą noc i pracuj.
  9. W ciągu dnia powiedz „tak” na wszystkie pytania i sugestie (w granicach rozsądku, oczywiście).
Te ćwiczenia mogą wydawać się dziwne, ale w rzeczywistości mogą wiele wnieść do twojego życia i sprawić, że lepiej się poznasz. Te ćwiczenia mają na celu poszerzenie świadomości. Cokolwiek to znaczy.

Nie mam pojęcia czy jest taka książka. Ale ciekawe może być zachowywanie się tak jak wyżej ;)
Jestem pierwszą osobą, która pakuje się w takie historie. W nic nie wierzę, tylko sprawdzam. Nie myślę o poszerzaniu czegokolwiek, a o dobrej zabawie. Reakcja ludzi na takie zachowanie może być ciekawa.
Kiedyś z siostrą co drugi dzień chodziłyśmy z jedzeniem do babci. Przechodziłyśmy przez park ok. 2 km. Po obejrzeniu Ministerstwa Śmiesznych Kroków wdrożyłyśmy to w życie. Naprawdę trudno wymyślać dziwne kroki  i iść tak wśród normalnych ludzi. Bezcenne były miny mijanych ludzi, którzy myśleli, że jesteśmy chore. Nie umiałam zachować poważnej miny. Życie to zabawa. Żeby zachować zdrowy rozsądek czasem trzeba zachowywać się nieracjonalnie, śmieszne i zabawnie. Wtedy inaczej patrzysz na życie. I zachowujesz zdrowie psychiczne.

Dostałam dzisiaj nowe kasztany. Prawie wszystkie w łupinkach, po 1 po 2 i po 3 kasztany w skorupce.


Pora wyrzucić stare. Wszystko się zmienia. Stare odchodzi, nowe przychodzi.



14/09/2019

Sen o zbieraniu pieniędzy

Byłam zmęczona. Zaczęłam powoli sprzątać po gościach i straciłam czujność.


Zbierałam pieniądze na jakieś cele społeczne, zdrowotne, biedne dzieci czy coś koło tego. Chodziłam, prosiłam, a ludzie dawali mi pieniądze. Ja wszystko chowałam i zapisywałam. Miałam kilka kartek, a cele, na które zbierałam były ponumerowane. Widziałam wyraźnie liczbę 97, więc celów było dużo.
Potem byłam w jakiejś sali teatralnej lub kinowej na widowni. Szłam obok rzędów i dalej zbierałam pieniądze. Potem poszłam do domu. Usiadłam przy kompie i zaczęłam wysyłać pieniądze na cele z listy. Po kolei. Do każdej uzbieranej kwoty dodawałam od siebie 1 zł. Gdy np. zebrałam 91 zł to robiłam przelew na 92 zł. I tak dalej. Było to bardzo pracochłonne. Siedziałam i wysyłałam. Musiałam to zrobić właśnie tej nocy. Siedziałam do rana.

Obudziłam się.


W tym śnie nic nie było prawdziwe. To nie ja. Zwykle nie daję się wciągnąć w takie gry. Często widzę takie akcje i mnie one nie dotyczą. Zwykle takie zbiórki nie zatrzymują chorób i ludzie umierają. Każda walka kończy się jednakowo. Oszustów jest sporo, jak i fundacji. Każdy wyciąga rękę. Nie robi to na mnie wrażenia. Ostatnie kilka tygodni spędzałam na dogadzaniu innym, swoje sprawy odłożyłam na bok. A więc uległam wahadłom, które spijały mój zapał i energię. Jestem miła i uczynna, ale chyba za bardzo ostatnio. Wszyscy wyjechali i teraz pora na mnie. O czym sen mi przypomniał.

Przypomniało mi się również jak o uleganiu stereotypom pisał Vadim Zeland – Szelest Porannych Gwiazd (tom II).

Zadaj sobie pytanie: „Czy wahadło nie narzuca mi cudzego celu pod jakimś «słusznym» pretekstem?". Na przykład prosi się o pomoc „ludzi dobrego serca". Może chodzić o pomoc bezbronnym zwierzętom, rannym żołnierzom, głodnym dzieciom lub komukolwiek.

Dobra dusza natychmiast pędzi na skrzydłach tam, gdzie jej potrzebują.

Otóż w rzeczywistości to nie „dobra dusza", a „dobry umysł", przy tym wcale nie dobry, a zwyczajnie bezduszny. Umysł ów zapomniał o swojej duszy i rzucił się na pomoc duszom innych. To tak samo, jakby porzucił w nieszczęściu własne dzieci, by ratować obce. „Dobry umysł" zapędził swoją duszę do futerału i został sam na sam ze swoimi „rozsądnymi" myślami. Powstała pustka wewnętrzna, a ją trzeba czymś wypełnić.
Wahadła z miejsca proponują przeróżne rodzaje kompensacji. Wskażą Ci cały wachlarz sposobów spożytkowania energii dla cudzego dobra. Lecz czy nie dlatego właśnie człowiek tak energicznie reaguje na wezwania do pomocy, że w jego własnym wnętrzu panuje pustka? To, co obiegowe stereotypy okrzykują dobrocią i wrażliwością,może być tak naprawdę duchową pustką.
Duchowa pustka umysłu jest rekompensowana troską o innych, podczas gdy potrzeby jego duszy pozostają niezaspokojone. Wahadłom jest na rękę przedstawianie troski o innych jako szczodrość duszy.
Jak widzisz, wahadła umieją kunsztownie kształtować bardzo przekonujące stereotypy. Lecz wszystko to tylko piękna demagogia. A co z Twoją własną duszą? Czyżby Twój umysł był gotów porzucić ją ze względu na innych? Dlatego tak stanowczo zalecam, by odwrócić się od wahadeł i wypuścić duszę z futerału. Pokochawszy siebie, odnajdziesz swój cel. W drodze do niego zrobisz wiele dobrego, przyniesiesz wiele pożytku i oczywiście pomożesz wielu biednym i nieszczęśliwym, ponieważ pojawią się duże możliwości."

Więcej w książce.

Nie masz plusów jeśli zostawiasz swoje dzieci i idziesz karmić kotki lub bezdomnych.
Nie masz plusa jeśli do Powstańców wysyłasz kartki. Oni są starzy, schorowani i biedni, im są potrzebne pieniądze. Nie pomagasz im, a karmisz własne ego. Kto wymyślił taką beznadziejną akcję?
Nie masz plusa jeśli nie pozwalasz umrzeć dziecku. Nie dość, że zmieniasz ich ścieżkę życia to jeszcze twoje życie jest w rozsypce. Czy to na pewno twój cel życia? Czy o takim życiu marzyłeś? Poobserwuj bociany.

Ten sen to dla mnie ostrzeżenie, żeby zawsze być dla siebie najważniejszą. Inni są ważni, ale potraktuj ich rozsądnie. 

Równowaga.

 

30/08/2019

Orzeł i kurczak

Przypowieść o wpływie środowiska (niby)

Pewnego dnia z gniazda orła z wysokiej góry stoczyło się w dolinę jedno jajko. Zauważył je rolnik i zabrał ze sobą. Zaniósł jajo do kurnika, gdzie kury nioski wysiadywały jajka.
Wkrótce pojawiły się kurczaki, a jednocześnie pisklę orła wykluło się z jaja. Dorastał z kurczętami i po pewnym czasie nauczył się robić wszystko, co tylko mógł – spacerować, grzebać w ziemi, szukać robaków. Uderzył nawet skrzydłami i próbował przelecieć kilka centymetrów do niższych gałęzi krzaków, tak jak inne kurczaki. Orzeł wierzył, że jest niczym innym jak kurczakiem. Kochał swój dom, swoją rodzinę. Ale jego duch nie był spokojny. Za każdym razem, widząc potężne orły szybujące na niebieskim niebie, marzył o tym, by z nimi wystartować. Kury śmiały się z niego, mówiąc, że nie może latać jak ptak, bo przecież jest kurczakiem. I orzeł im uwierzył. Wkrótce przestał marzyć o niebie. Orzeł żył i zmarł jako kurczak, bo tak mu się zdawało. 

 
Morał tej historii: stajesz się tym, za kogo się uważasz. Jeśli chcesz zostać orłem, słuchaj swoich marzeń, a nie słów kur. Ty sam musisz stać się zmianą, którą chcesz zobaczyć na świecie.
Tę przypowieść znalazłam gdzieś w internecie. Jest beznadziejna.
Nawet dzieci w to nie uwierzą.
Jakim cudem rolnik pomylił duże jajko orła z małym kurzym?
Orzeł ma wrodzone inne cechy niż kurczak grzebiący w ziemi. Na pewno jako dorosły wzniósłby się w przestrzeń i poszybował wysoko. Takie ziarno jakie jedzą kury na pewno mu nie smakowało. Nawet upośledzony orzeł nie zostałby na zawsze na ziemi. Instynkt by mu nie pozwolił. Morał wyssany z palca.

Sorry, ale mam dość ckliwych historyjek, które nikogo nie motywują do działania, a wręcz ogłupiają.


Wszyscy znamy historię brzydkiego kaczątka. To podstawowa bajka z serii poczytaj mi rodzicu (mamo, tato, mamo-tato).
Brzydkie kaczątko musiało opuścić kacze gniazdo, bo wszyscy mu ubliżali. Wybrał się w podróż szukać szczęścia i akceptacji. Podróż była długa, a gdy urósł to trafił na innych podobnych do siebie. Gdy okazało się, że jest pięknym łabędziem, doznał szczęścia. Wow.

Ostatnie zdanie z opowieści:
Jaki świat jest piękny! Gdy byłem brzydkim kaczątkiem, nie przypuszczałem, że kiedykolwiek mógłbym zaznać szczęścia!”

Biedny ten łabędź. Jego fizyczność i ładność dały mu szczęście. Myślę, że jednak na krótko, bo wszyscy się starzejemy.
Szczęście pojawia się samo gdy jesteśmy świadomi siebie i zmierzamy we właściwym dla siebie kierunku. Tylko tyle. Wiem z doświadczenia.
Takie motywujące gadki nie robią już na mnie wrażenia, bo nie hamują rozwój.
Ludzie nie zawsze spełniają swoje pragnienia, bo poświęcają się dla innych. Szczęście innych daje własne szczęście. Każdy jest inny i nie każdy marzy o karierze. Proza życia też może uszczęśliwiać.


24/08/2019

Sukces

To jest dobry czas. Jak zwykle.





A jaki ma być? Czas to czas. Po prostu jest. Dla każdego płynie inaczej, ale zawsze od narodzin do śmierci. Jedni mają mniej czasu inni więcej. Każdy realizuje się jak chce, jak mu pozwala środowisko, albo jak mu pozwala pogoda. Wszystko idzie we właściwym kierunku.

Koleżanka zadzwoniła z pytaniem ile razy byłam na Giewoncie. Ani razu. Góry interesują mnie wyłącznie zimą. Po co miałabym wdrapywać się na górę, dotknąć krzyża, zrobić fotkę i zejść. Ona była 3 razy. I co? I nic.

Swoją drogą, to ona zaczęła już mówić językami. Popija sobie, ale nigdy wtedy nie dzwoni. Ostatnio dzwoniła kilka razy i miałam wątpliwości czy tylko my dwie rozmawiamy. Co jakiś czas słyszałam bełkot, obca mowę, stek niezrozumiałych słów. A potem normalna rozmowa. I tak kilka razy w ciągu pół godziny. Nie wiem co to. Czy jej film się urywa, czy to przebicia na łączach.

W międzyczasie robiłam porządki w starych zeszytach. Trafiłam na interesujące rzeczy, które mogą się przydać innym. Tym, którym się chce coś w życiu zmienić na lepsze.

Tekst pochodzi z kursu psychologii, na który chodziłam przez rok. Wiedzę przekazywał wykładowca akademicki z UŁ, dr psychologii.

Jestem wzrokowcem, więc zrobiłam sobie wyciąg i powiesiłam na korkowej tablicy. Tak jest mi łatwiej przyswajać wiedzę. W książkach robię zakładki i fiszki.







Wszystko jasne. Co tu komentować.

Sprawdziłam trafność tych wskazówek na sobie.

Już dawno zauważono, że człowiek bez celu jest marionetką, realizuje czyjeś marzenia czy niespełnienia. Jeśli wiesz o sobie dużo, to łatwiej obrać właściwy kurs na drodze życia. O ustalaniu celu pisałam na tym blogu wielokrotnie, zwykle opisując życie znanych ludzi. Np. o sukces-ricky-martin


Alicja w Krainie Czarów pytała Białego Królika – Proszę powiedz mi, gdzie mam się udać? A gdzie chcesz iść? - zapytał Królik. Nie obchodzi mnie to – powiedziała odważna Alicja. Zatem nie ma znaczenia dokąd pójść.

Czy masz cel? Jeśli dokładnie wiesz, co chcesz osiągnąć, łatwiej ci będzie wybrać swoją ścieżkę. Jeśli nie wiesz, dokąd pójść, będziesz błąkać się w kółko. Najpierw określ kierunek, a dopiero potem rozpocznij ruch. I pamiętaj: nikt poza tobą nie może wiedzieć, która droga jest dla ciebie odpowiednia. Dokonaj wyboru samodzielnie i zmierzaj w kierunku celu.



Obiektywna samoocena uchroni cię przed rozczarowaniami. Gdy poznasz siebie, będziesz wiedział na co cię stać. Nie zostaniesz kardiochirurgiem jeśli będziesz słabego zdrowia i nie zdasz na medycynę. Potem studia i praktyka. A więc masz cel i wszedłeś na ścieżkę zmierzającą do jego realizacji. Oczywiście w międzyczasie stawiasz sobie mniejsze cele. Z własnego doświadczenia wiem, że im jest ich więcej tym lepiej. To zwykły rachunek prawdopodobieństwa.

Musisz też znać swoje mocne strony i słabości. Siebie nie da się oszukać. Autoszczerość popłaca.



Punkt 4 jest ważny, ale trudny do spełnienia. Nie każdy ma taką zdolność i nie da się tego nauczyć. Od tego są historie innych. Będziesz wiedział co się może wydarzyć jeśli zrobisz coś w określony sposób. Ludzie często brną w ślepą uliczkę, dokonują wyborów, które oddalają ich od celów. Jeśli oszukujesz, albo krzywdzisz ludzi, to u celu może zostać ci wszystko odebrane. Zwykle gdy parasol ochronny zniknie.

Trzeba mieć chociaż świadomość skutków. Jeśli będziesz znaną tenisistką i zabijesz starego człowieka rozjeżdżając go swoim wypasionym autem, to uratujesz się dzięki swoim pieniądzom, nie pójdziesz do więzienia. Spokojnie, karmy nie ma. Nikt ci nie odmówi podania ręki. Ludzie lubią zwycięzców, nawet jak są mordercami, pedofilami, oszustami.

Punkt 5, bardzo się opłaca, bo gwarantuje długie życie w zdrowiu. Jeśli lubisz siebie i innych ludzi to nie musisz się upijać alkoholem, koksować, wąchać, upalać, żeby spojrzeć w lustro.

Punkt 6 jest b. ważny. Dobroć tak, ale nie kosztem siebie czy rodziny. Wspaniałomyślność tak, ale nie oddawaj wszystkiego, nie wczuwaj się, nie emocjonuj się losem innych. Tak postępując możesz zniszczyć swoich bliskich, a nawet przejąć cudzy los. W internecie jest pełno takich sytuacji.



Na koniec zauważ, że jak sam się nie pochwalisz to nikt tego nie zrobi szczerze. Rodzice zwykle mają taką manierę. Mówią swoim dzieciom, że są najładniejsze, najmądrzejsze, cudowne itp. Dzieci te potem dorastają, a ich egoizm zostaje szybko wyceniony. Tylko nie ćpaj. Zmień się, napraw.



I kolejna lista cech osobowości anty sukcesu.





Na pkt. 1 mogę tylko poradzić jedno – spróbuj. Wątpliwości kaleczą duszę. Raz ci się uda, raz nie. Nie wątp w siebie. Nic się nie stanie jak nie spróbujesz. Porażka to też lekcja. Będziesz już wiedział, jak sobie poradzisz w konkretnej sytuacji. Życie będzie łatwiejsze.

Czasami jest tak, że wszystko sprzeciwia się nam. Nic nam nie wychodzi, na wszystko musimy zapracować (samopoznanie), nic nie dostajemy od losu. Jeśli nie widzisz powodów takiego stanu to przemyśl cel. Może to nie twój cel. Realizując swój cel zawsze osiągniesz sukces.

Pkt 3 to były moje cechy urodzeniowe. Jako zodiakalna Waga jestem niezdecydowana z natury. Ale jak to zaakceptowałam i byłam uważna to zaczęłam wybierać. Np. czego się napijesz? Nie odpowiadałam - wszystko jedno – tylko np. wodę, albo kawę innym razem. Jakie orzechy lubisz, włoskie czy laskowe – bez wahania odpowiadałam, że włoskie. Ciągle musiałam decydować, choć wcześniej wolałam, żeby to robili za mnie inni. Nadal mam te cechę, ale mając jej świadomość wybieram czasem coś palnęłam „bezmyślnie”, a potem okazywało się, ze to był dobry wybór.

Punkt 4 jest istotny. O ile nie ma nikogo i niczego co nienawidzę, to pogarda nie jest mi obca. Musze się nieustannie kontrolować, żeby nie gardzić ludźmi złymi, krzywdzącymi innych. Muszę sobie tłumaczyć ich zachowanie. Uważam ich za biednych, bo nie mają uczuć wyższych, są ułomni. Wtedy mi przechodzi. Do następnego razu. Niestety.

Kolejny punkt 5 jest mi obcy. Jako numerologiczna Jedynka z wieloma Piątkami, nigdy się nie nudziłam i ciągle ustalam nowe cele. Życie jest takie ciekawe. Nie mam czasu na nudę.

Następny punkt 6 też jest mi obcy. W samotności jest siła. Możesz posłuchać co ci w duszy gra. Poznałam w swoim życiu ludzi spełnionych, ale osamotnionych. Nie umieli oni rozpoznać intencji „przyjaciół”, czuli się samotni na swoich szczytach, bo nie mieli z kim pogadać, nie zadbali o zdrowe, normalne relacje.

Pkt 7 – wstyd to kraść – tak się mówiło. A teraz kradzieże to norma, np. wśród polityków czy celebrytów. Jeśli ktoś nie płaci za to co dostaje to kradnie, bo ktoś musi ten rachunek uregulować. Czy takie osoby osiągnęły sukces, czy przejdą do historii dobrych ludzi? Pamięć o nich zniknie, po śmierci.

Nie obwiniajmy się za coś co nam nie wyszło. Nie na wszystko mamy wpływ. Nie zawsze upieczemy piękny chleb. Czasem coś nam nie wyjdzie, bo jest wiele czynników i okoliczności. Nie żałujmy straconego czasu. Wszystko jest zawsze w odpowiednim momencie.

Skrucha. Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina – tak nie powie człowiek sukcesu. Jak kogoś skrzywdziłeś to to napraw. Nie kajaj się, bo to nic nie zmieni. Tak się produkuje chorych ludzi. Nadmiar negatywnych emocji szkodzi zdrowiu.



Prawo do błędów, tak, ale nie bez przerwy. Nagminne błędy to objaw głupoty. A są tacy ludzie, którzy ciągle popełniają te same błędy. Niczego się nie uczą, ciągle marudzą. Zwalają winę na innych – to nigdy nie będą ludźmi sukcesu.



Teraz zauważyłam, że sama popełniłam błędy w sporządzaniu tych wykazów. ;)

W pkt. 5 i 7 chodzi o przeżywanie, a nie o przezywanie kogoś. Brak kropki zmienił znaczenie. Chociaż przezywając i wyśmiewając nudę, pustkę życiową, wstyd, żal, winę i skruchę, naprawiasz się, bo zwróciłeś na te zachowania uwagę.



Czas płynie. Sukces można osiągnąć w każdym wieku. Wystarczy tylko własny, osobisty cel.