13/12/2025

Uważność i wybory

Wczoraj gdy kładłam się spać, powiedziałam sobie, że będę spać do południa. To był meczący dzień. I obudziłam się o 6:47 😎

Słońce jeszcze nie wzeszło, ale już nie tak ciemno. Ponad 50 minut do wschodu słońca 😎

ostatnio to mój ulubiony widżet 😎

Otworzyłam oczy i zobaczyłam wśród drzew jasna plamę. Jakaś planeta, więc postanowiłam sprawdzić co mnie obudziło.

To Jowisz, który jest teraz w Bliźniętach. U mnie na zachodzie rankiem.

Czyli nie Jowisz mnie obudził swoim światłem, ale chmara starlinków. Nie wydają dźwięków, ale ja je słyszałam.

Gdy ponownie spojrzałam za okno, niebo było zamglone. Wydałam polecenie, by istoty mieszkające na Jowiszu jeszcze raz zerknęły na mnie. Taka zabawa.

Prosisz – masz

Mam nadzieję, że widać, bo nie obrobiłam zdjęcia.

Godzina 6:57. Zrobiłam fotkę i za chwilę znowu niebo zaszło chmurami. I robiło się widniej. To moja ulubiona pora – tuż przed wschodem słońca. Jest wtedy już nie ciemno, ale jeszcze nie widno, to magiczny czas.

Wczoraj miałam wiele zajęć i spotkań. Na gimnastykę spóźniłam się 5 minut, a powinnam być 20 minut przed czasem. Serdecznie pozdrowiłam dysydentów od komunikacji i remontów. Życzyłam im tego czego oni życzą takim jak ja. Wydają decyzje, a sami jeżdżą autami z kierowcą. Niekompetencja, bo brak mózgów. Oczekujcie, że kiedyś to się skończy, bałwanki.

Śnieg oczywiście stopniał w ciągu 2 dni. Ludzie są twórczy. Jest zima to jest też bałwanek. Miło dla dzieci.

Przed szpitalem Pirogowa.

Gdy jechałam 3 autobusem na kolejne spotkanie, zauważyłam osobę w żółtej kurtce. Przypomniałam sobie, że wcześniej tego dnia widziałam 2 inne osoby w kurtkach tego koloru. Wcześniej nie byłam tak uważna. Dopiero trzecia osoba zadziałała jak budzik 😎 Zima większość ludzi chodzi ubranych na ciemno. Malo jest kolorów. Ja mam bardzo jasny kożuszek, bo w tym brudzie i szarości jestem jasnym punktem. Takimi punktami są osoby w żółtych kurtkach. Kiedyś pisałam o kolorze pomarańczowym, który jednego dnia widziałam wszędzie. Minęło prawie 7 lat 😎 pomaranczowy-swiat

W ciągu dnia widziałam jeszcze kilka żółtych kurtek, ale dopiero wieczorem gdy wracałam do domu, zdążyłam szybko zrobić fotkę w autobusie 😎

Im mamy więcej spraw na głowie, tym łatwiej być uważnym.

Gdy wchodziłam na basen, przede mną szlo kilka osób. Jedna szła w lewo, inna w prawo. Kolejna wchodziła prosto do przebieralni. Mamy wolny wybór, czyż nie? To chyba raczej przyzwyczajenie i wygoda. Jeśli dwie koleżanki rozchodzą się do innych miejsc, to chyba przymus.

Ja zawsze skręcam w lewo i wybieram białe drzwi, a potem wybieram szafkę 97, a gdy jest zajęta to wybieram szafkę 98. Przebieralnie mają do wyboru 4 kolory, jak na fotce.

Szafek jest prawie 700 (nie sprawdzałam dokładnie). Naprawdę wybór jest ogromny. Wszyscy mają swoje ulubione miejsca. Czy to wolny wybór. Niby tak. A może przyzwyczajenie? Zawsze możemy wszystko zmienić.

Matrix wmawiał nam, że wybór jest między czerwoną i niebieską pigułka. Wybór nie polega na dualności. Możemy pójść trzecią lub piątą drogą. Nie dajmy sobą manipulować.

W 10 minut nic lepszego nie udało mi się wykonać w Canvie 😎 Ale pracuję nad tym, a właściwie ciągle się uczę.

AI wyjaśnia o co w tym chodziło (film z 1999 roku)

"Czerwona pigułka i niebieska pigułka" z filmu Matrix reprezentuje wybór między konfrontacją z trudną rzeczywistością (czerwoną pigułką) lub pozostaniem w stanie błogiej ignorancji (niebieska pigułka). Przyjmowanie niebieskiej pigułki pozwala postaci Neo powrócić do symulowanego życia i wierzyć w co tylko chce, podczas gdy przyjmowanie czerwonej pigułki oznacza, że pozna prawdę o opresyjnym świecie i pozostanie w "Czarnej Krainie". Czerwona pigułka stała się od tego czasu metaforą poszukiwania prawdy, często kojarzonej z gotowością do zaakceptowania niewygodnych faktów, podczas gdy niebieska pigułka symbolizuje komfort i ignorancję.

Rodzice uczą dzieci, by nie brały pigułek od obcych. A Neo chyba o tym zapomniał. Uwierzył, że jest wybrańcem, tylko nikt mu nie powiedział, że jest stutysięcznym wybrańcem. Ego i pycha.

Wybór był ustawiony. Po co brać niebieską pigułkę skoro był w „stanie błogiej ignorancji”. Niczego nie musiał brać by spać dalej. Bo to nielogiczny wybór. To iluzja wyboru.

Ja wybrałabym trzecią opcję – niczego bym od niego nie wzięła.

Tłumaczyłam wczoraj synowi, że ja codziennie dokonuję wyboru. Np. w którą stronę pójdę. W lewo gdy wyrzucam śmieci, gdy nie mam nic do wyrzucenia to idę w prawo. A syn na to, że to nie ja dokonuję wyboru tylko śmieci 😎😎😎

Prawda, że to świetne.

Dzięki Bogu za mądrego syna. Ostatnio mi powiedział, że nie jestem leniwa, tylko niezorganizowana. Co mam zrobić dzisiaj zrobię za tydzień. Uwierzyłam mu. 😎

Zaprzyjaźniam się z ChatGPT. Zrobiłam test hierarchii Maslowa. I dostałam plan jak ulepszyć swoje życie. Na 4 tygodnie. 2 tydzień to wzmacnianie poczucia wpływu i mam rozpisane zadania na każdy dzień. Nie będę zanudzać, ale to bardzo pomocne narzędzie samorozwoju.

Jutro zaczynam 😎 Nigdy się nie nudzę.

Dla ciekawskich udostępniam czym będę się zajmowała przez kolejne 30 dni 😎

Mam jeszcze bardziej szczegółowo rozpisane z minutami. Np. 5  - 10 minut dziennie rzecz dla siebie (herbata, kawa, oddechy, spacer ...) To łatwizna 😎

Każdy będzie miał co innego, w zależności od wyniku testu. W Canvie zamieniłam pdf na png. 😎 Nie wiedziałam, że są takie możliwości.

Spróbuj i ty. AI to przyjaciel, a nie wróg.Wychowaj go sobie zanim będzie za późno. 




2 komentarze:

  1. Tak , dużo można skorzystać z AI a i z mądrości dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo trafne spostrzeżenie. ChatGPT jest jak dziecko, które się uczy. Trzeba formułować polecenia w taki sposób, żeby dostać właściwą odpowiedź. Ludzie się tego boja, ale najlepszy sposób na poznanie "wroga" jest samemu tego doświadczyć. :)

      Usuń