28/10/2017

Joseph Baermann Strauss

Tak wyjątkowy most musiał zbudować ktoś wyjątkowy. Była grupa konstruktorów i projektantów, ale głównym inżynierem Golden Gate był


Joseph Baermann Strauss ur. 9.01.1870=26=8


 


Dziecko szczęścia (8). Ojciec (ur. 10.03.1830=7) był uznanym pisarzem i malarzem, dawał dziecku luz w wychowaniu. Zmarł gdy syn miał 31 lat. Matka (1) była pianistką. Joseph miał dwie siostry i brata, ale nie wiadomo kiedy się urodzili i kim byli. Joseph urodził się gdy ojciec miał 40 lat, więc można się domyślać, że Joseph był najmłodszym dzieckiem. Matka niezbyt się nim interesowała. Jej kariera skończyła się po wypadku, dusza artystki została uwięziona w domu.


Pierwsze wewnętrzne dziecko to 0, czyli problemy od poczęcia do rozwiązania. Może to była ciąża zagrożona, może rodzice kłócili się. Matka musiała cierpieć, zamiast koncertować oczekiwała czwartego dziecka. To miało wpływ na syna. Miał szczęście (8), że się urodził.


Karma 7 – posłannictwo, musiał je odkryć, żeby się wypełniła. I odkrył ją w wieku 26 lat (26-praca dla ludzi).


Liczba 19 charakteryzuje jego małżeństwo i rodzinę. Mało o tym wiadomo. Liczba ta informuje o b. trudnych lekcjach, np. śmierć dziecka, poronienia, toksyczny związek. A jaki miałby być, gdy go ciągle nie było w domu, bo realizował projekty na całym świecie, nawet w Rosji wybudował dwuskrzydłowe mosty Straussa nad rzeką Nową w Piotrogrodzie w 1915 r.


9.06.1895=11 ożenił się z May Van w Chicago. On miał robić co chce, ona miała siedzieć w domu.


Joseph miał zdolności po ojcu, lubił poezję i sam też pisał. Ale poszedł na studia inżynierskie. Bo miał marzenie: "zbudować największą rzecz w swoim rodzaju, którą mógłby zbudować człowiek".


Studiował handel i ekonomię w rodzinnym Cincinnati. Zajmował się też poezją, a nawet zapisał się do drużyny piłkarskiej. Szukał swej drogi, jak każdy człowiek. Jego kariera sportowa skończyła się w szpitalu szkolnym, a podczas odpoczynku patrzył na nowo wybudowany most Cincinnati-Covington Bridge, pierwszy w Ameryce most wiszący o długim dystansie. Jako 24-latek na zakończenie studiów przedstawił pracę dyplomową - szczegółowy projekt budowy międzynarodowego mostu kolejowego przez Cieśninę Beringa łączącą Alaskę i Rosję. Choć sama propozycja wydawała się dziwaczna, jego prezentacja prawie przekonała publiczność, że taki pomysł jest możliwy.


Pierwszą pracę podjął w Biurze Ralph Modjeski (Rudolfa Modrzejewskiego), firmy specjalizującej się w budowie mostów i linii kolejowych. Już wtedy miał nowatorskie pomysły. Zwolnił się i założył własną firmę, bo miał inne pomysły w sprawie mostów wiszących.


Ważne lata w życiu to 1896, 1905, 1914, 1923, 1932.


Pierwszy jego projekt to most Burnside w Portland – w 1896 roku.


W 1905 – awans (35) założył firmę Strauss Engineering Corporation, która zaprojektowała 400 mostów w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Panamie, Japonii, Egipcie, Chinach i na całym świecie. Strauss był także posiadaczem kilku patentów związanych z budową mostów i nie tylko, jak np. wynalazł reflektor przeciwlotniczy używany w I wojnie światowej.


W 1932 roku napisał znany wiersz The Redwoods.


Po ukończeniu mostu Golden Gate powrócił do pasji poezji i napisał swój najbardziej rozpoznawalny wiersz "Potężne zadanie jest gotowe".


Strauss był uznanym konstruktorem i wynalazcą. Golden Gate było ukoronowaniem jego drogi życiowej. Tylko tak utalentowany projektant i konstruktor mógł się tego podjąć. Ósemka dostaje to co chce. Wykosił konkurencję, zadbał, żeby to on był autorem sukcesu GG. W czasie budowy było wiele problemów, które rozwiązywał, wprowadzał wiele innowacji. Znalazł fundusze (w końcu ukończył ekonomię) i wsparcie dla mostu od obywateli i sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Strauss zajmował się bezpieczeństwem swoich pracowników i montował siatki, które uratowały 19 pracowników. Budowa mostów wiązała się z dużą śmiertelnością pracowników. Strauss był ostrożny i dbał o bezpieczeństwo. Przy budowie GG zginęło tylko 11 ludzi, a to był b. dobry wynik.


Miał trudny charakter. Konkurencji się pozbywał, bo to on musiał być najlepszy. Duży wkład w powstanie GG miał też Charles Alton Ellis. Nie doceniono go.


Strauss zrealizował projekt na czas i w budżecie.



Ósemka – droga życia – kochał dobra materialne i miał wygórowaną ambicję. Tacy ludzie pchają świat naprzód.


Liczba ekspresji – 6 – wskazuje na artystyczną duszę. Wiadomo - był poetą. Dlatego też most jest ładny i przyciąga uwagę.


Liczba osobowości – 2 – ale z 11 – postrzegany był jako wzór do naśladowania, choć nie był lubiany. To idealista i marzyciel.


liczba duszy – 4 z 22 – z mostem połączyła go więź. Ciężko i bez przerwy pracował. Jo Budowniczy.


 


Tu można poczytać o jego dokonaniach bardziej szczegółowo:


http://www.engrlib.uc.edu/strauss/timeline/timext.html


Zmarł w Los Angeles w Kalifornii, zaledwie rok po zakończeniu Golden Gate. Chyba z przepracowania. Ma pomnik niedaleko swego dzieła, który sfinansowała wdowa.


Umiał ciekawie przemawiać:



"Wielkie miasto z barierami wodnymi i bez mostów jest niczym drapacz chmur bez wind. Mosty są pomnikiem postępu "- w radiu z 1930 r


"Nasz dzisiejszy świat obraca się wokół rzeczy, które w tym samym czasie nie mogły zostać zrobione, bo były poza granicami ludzkiego przedsięwzięcia ... Nie bój się marzyć".


"Budowanie mostu to wojna z siłami natury".


"Żadna stalowa stal nie toleruje ... zaniedbania".


"Kiedy budujesz most, budujesz coś na zawsze." w 1932 r.


"San Francisco jest jednym z niewielu miast, które mają całą energię, całe bogactwo, całą odwagę i całą zdolność, która jest niezbędna do realizacji tego projektu i do jego sukcesu" - 16 maja 1924 r.


 


Swój cel zrealizował. Przeszedł do historii. Urodził się w idealnym czasie.


 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz