Minęła noc z fajerwerkami i petardami. Tradycja chyba odchodzi, bo trwało to tylko pół godziny. Złe duchy zostały przepędzone 😎
Właśnie zmieniła się data w kalendarzu. Mamy 1 stycznia 2026 roku, czyli 1+1+1=3. Nadszedł nowy rok. Wszyscy życzą sobie szczęśliwego roku, ale wiadomo, że prawdziwe szczęście pochodzi z wnętrza. Nie można go sobie kupić ani dostać.
A więc życzę wszystkim roku wymarzonego specjalnie dla was/nas.
Rządzący zadbali o to, byśmy mieli kilka dni wolnych na zadumę, refleksję i planowanie. Dzięki Wam za to 😎
Dzisiejszy dzień zaczęłam od wymiany baterii w wadze łazienkowej. Akurat się skończyła 😎 Nic dziwnego, bo ważę się codziennie rano.
Kolejną rzeczą, którą zrobiłam rano to wymieniłam kalendarze papierowe. W smartfonie robi się samo 😎
Przejrzałam co miałam zapisane do zrobienia w minionych miesiącach. To był czas na refleksję. Kogo spotkałam, czego się nauczyłam itp. Podsumowanie wyszło mi naprawdę obiecująco, nie mam sobie nic do zarzucenia. Nikogo nie skrzywdziłam, nikogo nie okłamałam, nikt przeze mnie nie płakał. Oczywiście spotkałam złych ludzi, ale nie wdawałam się z nimi w dyskusję, ani nie udowadniałam im ich niekompetencji. Szkoda mi było na to czasu. Miałam święty spokój. Nie rozdaję swojej energii, uwagi byle komu.
Bilans zrobiony to teraz można pomyśleć co chciałabym osiągnąć w 2026 roku.
Zrobiłam sobie test gdzie jestem na skali potrzeb Masłowa i realizuję swoją "naprawę". Dzisiaj jest 19 dzień (ma być 30 dni). To łatwe, bo codziennie murze zrobić naprawdę niewielką rzecz, by iść do przodu. Z realizacja zadań nie czekałam do jakiegoś konkretnego dnia, np. początek roku. Mam coś zrobić to robię. Dobrze jest mieć rozpiskę działań i realizować wszystko po kolei.
Dlatego zaplanowałam sobie kilka spraw do zrobienia.
Zrób to samo, ale NIKOMU O TYM NIE MÓW.
Bo będzie jak ze śniegiem. Wielu go pragnęło i jest teraz go za dużo.
Nie planuję spraw oczywistych, które muszą być zrobione.
Planuje wprowadzić niewielkie zmiany, by mieć motywację do działania.
Zmiany, które pragnę. Bądź realistą, nie chcij wszystkiego na raz. Nie ustawiaj poprzeczki zbyt wysoko. Dopuść margines błędu, by pozbyć się napięcia i stresu, gdy sytuacje życiowe będą stawiały ci przeszkody. Zaprogramuj się na to, że świat ci się kłania byś zrealizował swoje cele - marzenia. Nie wymyślaj kar, ale nagrody są mile widziane 😎
Nadal będę unikać złych ludzi, bo dobrych ludzi jest więcej. Gdy oznajmiłam wszystkim, że nie będę piła alkoholu, to część znajomych zaczęła mnie unikać. I dobrze. Nie czułam się źle, nie miałam kaca, nie zarwałam żadnego dnia po. Czuję się wygrana.
Wprowadzę nowe codzienne rytuały, które umilają życie i motywują do pracy nad sobą. Niektóre są proste, jak np. ten, by wstać z łóżka gdy się obudzę. Nie ma zamykania oczu i zmuszania się do paru minut leżenia. Przecież nie zasnę, więc szkoda na to czasu.
Będę notowała czy będę konsekwentna, czy sobie folguję. Może zrobię w excelu tabelkę i będę odhaczała zadania. Moja lewa półkula rządzi moim życiem 😎 Lepiej wtedy funkcjonuję, nie tracę czasu i jest potem zadowolona.
Planuję bez przesady, nie jestem urzędnikiem, na szczęście 😎
Małe kroki, a nie skoki
Wtedy realizacja marzeń jest wykonalna.
Mam już rozpiskę na styczeń. To łatwe, bo fitness mam zarezerwowany.
W miarę upływu czasu plan będzie uzupełniany, będą dochodziły kolejne małe cele - marzenia.
Finał roku 2026 ma być taki, że będę zadowolona w dniu 1 stycznia 2027 roku.
Czego życzę wszystkim Czytelnikom i Zaglądaczom 😘🌟
Twoim marzeniem może być też święty spokój, niech życie ci się przydarza. Nie musisz być reżyserem swojego filmu, ale nie miej potem pretensji. Gdy zaczniesz dzień od wdzięczności, że przeżyłeś noc (jak ja 😎) to szybko cie się zachce panować nad swoim losem. Życie to przygoda pełna wyzwań.
Cokolwiek zrobisz będzie dobrze 🌞 zawsze wzejdzie

Pomyślności na Nowy Rok!
OdpowiedzUsuń